Polska

„Bez Tuska nie ruszymy!”. Komedia w Brukseli i mit obrońcy granic

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk (fot.Screenshot - X/Koalicja Obywatelska)
Gdy Donald Tusk na chwilę opuścił salę obrad w Brukseli, nad całą Europą rzekomo zapadła pełna trwogi cisza. Zagraniczni przywódcy mieli w popłochu wysyłać błagalne wiadomości tekstowe, a sam szef Rady Europejskiej António Costa z przejęciem apelować przez telefon o natychmiastowy powrót zbawcy kontynentu. Właśnie taką laurkę zafundowała odbiorcom brukselska korespondentka RMF FM, kreując szefa polskiego rządu na bezkompromisowego lidera unijnego oporu wobec migracji. Cała ta opowieść brzmi jednak jak kiepski żart, kiedy skonfrontuje się ją z twardą rzeczywistością polskich granic.

Brukselski melodramat według anonimowych źródeł

Z relacji rozgłośni wyłania się obraz niemal filmowy. Donald Tusk staje w szranki z premierem Hiszpanii Pedro Sánchezem, gromi zwolenników otwartych granic i z kamienną twarzą broni europejskiego bezpieczeństwa. Kulminacja następuje w momencie, gdy polski premier wychodzi do pokoju delegacji, a unijna machina natychmiast staje w miejscu.

Przywódcy Czech i Węgier mają rzekomo odmawiać podejmowania jakichkolwiek ustaleń bez obecności Tuska, a dramatyczne hasło o niemożności ruszenia bez niego staje się osią całej narracji.

W tym patetycznym spektaklu zabrakło jedynie fanfar i czerwonego dywanu. Każdy uważny odbiorca bez trudu dostrzeże tu klasyczną operację wizerunkową opartą na wygodnych, anonimowych szeptach korytarzowych. Pisali ją doradcy Tuska?

Wiele na to wskazuje, bo zamiast rzetelnej analizy politycznych kompromisów, opinii publicznej podano gotową legendę o twardym szeryfie, który jednym telefonem ustawia całą Wspólnotę do pionu.

Teatr dla naiwnych i cudowne nawrócenie

Trudno o większy cynizm niż ten, który bije z obecnej postawy obozu rządzącego. Jeszcze niedawno środowisko polityczne premiera urządzało na wschodniej granicy jarmark pseudohumanitaryzmu, biegało z reklamówkami w stronę nielegalnych imigrantów i bezpardonowo atakowało polskich żołnierzy strzegących bezpieczeństwa państwa.

Głosowano przeciwko budowie zapory, pouczano Polaków o konieczności bezwzględnego otwarcia na każdego przybysza oraz potępiano każdą próbę twardej obrony terytorium.

Dziś Donald Tusk nagle odkrywa uroki antyimigranckiej retoryki? Ogłasza w mediach społecznościowych, że Polska nie zapłaci za błędy innych, i kreuje się na pierwszego jastrzębia kontynentu. To nie jest żadne ideowe przebudzenie, lecz czysta kalkulacja wyborcza. W obliczu rosnącego oporu społecznego i bezlitosnych badań nastrojów trzeba było naprędce uszyć kostium obrońcy granic.

Problem w tym, że ów kostium pruje się na każdym szwie.

Prawda za kulisami brukselskich deklaracji

Podczas gdy media głównego nurtu rozpływają się nad rzekomym geniuszem negocjacyjnym premiera, codzienna praktyka przynosi zgoła odmienne obrazy. Po zachodniej stronie granicy niemieckie służby bez większych ceregieli realizują procedury readmisji, regularnie odsyłając cudzoziemców do Polski. Szumne deklaracje o twardości rozpływają się w powietrzu, a zachodnia granica staje się dla Berlina wygodnym zaworem bezpieczeństwa.

Jednocześnie, w kraju machina wydawania pozwoleń na pobyt i pracę działa pełną parą, a unijny pakt migracyjny krok po kroku wchodzi w fazę realizacji. Premier potrafi na użytek kamer rzucać groźne spojrzenia, ale gdy gasną światła jupiterów, Polska posłusznie wpisuje się w unijne mechanizmy.

Kreacja zaprezentowana przez RMF FM ma prosty cel, jakim jest uśpienie czujności Polaków bajką o rzekomo potężnej pozycji Warszawy. Rzeczywistość skrzeczy jednak niemiłosiernie. Donald Tusk nie jest żadną tamą powstrzymującą migrację, lecz aktorem w brukselskim teatrze cieni, który po zejściu ze sceny bez słowa akceptuje dyktat silniejszych partnerów. Prawdziwą miarą polityki rządu nie są bowiem anonimowe zachwyty z brukselskich korytarzy, lecz to, co naprawdę dzieje się na polskich przejściach granicznych.

źr. wPolsce24 za RMF


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Polska

Minister poleci? "Najgorszy w historii". Nawet "swoi" maja go dość

opublikowano:
Przemysław Czarnek punktuje Andrzeja Domańskiego
Przemysław Czarnek punktuje Andrzeja Domańskiego (fot. wPolsce24)
W Sejmie odbyła się konferencja prasowa posłów Prawa i Sprawiedliwości, podczas której padły bezwzględne oceny dotyczące polityki budżetowej obecnej koalicji rządzącej. Politycy opozycji poinformowali o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec szefa resortu finansów, Andrzeja Domańskiego. Wystąpienie prof. Przemysława Czarnka nie pozostawiło złudzeń co do stanu państwowej kasy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Sodówka uderzyła mu do głowy”

opublikowano:
Rafał bochenek w rozmowie z Marcinem Wikłą
Rafał bochenek w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
O krokach koalicji 13 grudnia, medialnej nagonce na głowę państwa, bezczelnym skoku na Trybunał Konstytucyjny oraz katastrofie finansów publicznych mówił w porannym paśmie telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. W rozmowie z redaktorem Marcinem Wikłą polityk nie zostawił suchej nitki na działaniach rządu Donalda Tuska.
Polska

Tuskowi zależy na awanturze. Tak ucieka od realnych problemów Polaków

opublikowano:
Robert Gontarz
Robert Gontarz (fot. wPolsce24)
 Donaldowi Tuskowi zależy na awanturze i na tym, by nie rozmawiać o sprawach naprawdę pilnych dla obywateli: drożyźnie, rosnącym długu czy zapaści w służbie zdrowia — podkreślił w porannym programie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 poseł Robert Gontarz. W rozmowie poruszono m.in. kwestię afery wokół Michała Kołodziejczaka, prób politycznego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego oraz bezpardonowych ataków na prof. Adama Glapińskiego.
Polska

Sikorski znowu uderza w Pałac Prezydencki. Padły skandaliczne słowa!

opublikowano:
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski (fot. shutterstock)
Podczas gdy w przejętej przez koalicję 13 grudnia telewizji publicznej widzowie karmieni są ckliwymi laurkami o premierze kupującym kwiaty małżonce, w tle trwa zorganizowana nagonka na głowę państwa. Prowadzący poranny program „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 – Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik – w bezkompromisowy sposób podsumowali poranny przegląd prasy, zwracając uwagę na jaskrawe kontrasty i manipulacje prorządowych mediów.
Polska

„Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”. Jak Tusk i Berlin chcą storpedować Fort Trump i zniszczyć prezydenta

opublikowano:
Cel_ Prezydent — Apogeum przemysłu pogardy
„Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”
Konie w Promniku, złośliwe nagrania pod Belwederem i narastająca lawina medialnego hejtu to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Choć na pierwszy rzut oka codzienne ataki Donalda Tuska mogą wyglądać na zwykłą zawiść po przegranych wyborach prezydenckich, w rzeczywistości stoimy w obliczu bezwzględnej operacji politycznej o znacznie głębszym podłożu. W najnowszym, wstrząsającym dokumencie reporterzy wPolsce24 analizują kulisy brudnej kampanii i pokazują, jak w praktyce działa współczesny „przemysł pogardy”.
Polska

Dziurawe niebo - dron przeleciał na Litwę bez reakcji, a trauma mieszkańców powraca

opublikowano:
2496773_4
Koszmar z Wyryk wciąż żywy. Czy polskie niebo jest bezpieczne po incydencie z dronem? (fot. wPolsce24)
Huk, spadające żyrandole i zerwany dach – dramat starszego małżeństwa z miejscowości Wyryki przypomina, z jakim zagrożeniem mierzą się mieszkańcy wschodniej Polski. Choć od tego zdarzenia minął już rok, obywatele nadal nie mogą czuć się bezpiecznie. Ostatni incydent z niezidentyfikowanym dronem, który przeleciał nad Polską i rozbił się na Litwie, na nowo obnaża bezradność służb i brak ostrzeżeń dla ludności.