ROZMOWA WIKŁY. „Sodówka uderzyła mu do głowy”
Fabryka hejtu w mediach przejętych przez władzę
Redaktor Wikło zwrócił uwagę na bezprecedensowy poziom nienawiści wylewający się z nielegalnie przejętych mediów publicznych pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Bochenek przypomniał, że to sprawdzona metoda obozu liberalno-lewicowego:
My już się do tego zdążyliśmy rzeczywiście przyzwyczaić, ponieważ ten przemysł pogardy – bo tak to trzeba jasno definiować – od lat jest uruchamiany przeciwko czołowym politykom reprezentującym zwłaszcza środowisko Prawa i Sprawiedliwości, czyli środowisko tej realnej, prawdziwej strony patriotycznej” — podkreślił poseł.
Jak dodał, po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach machina hejtu nie zwolniła. Dlaczego? Ponieważ prezydent Nawrocki cieszy się poparciem ponad 10 milionów Polaków i stanowi barierę dla bezprawia:
Pan prezydent Karol Nawrocki jest silną figurą na szachownicy (...), mocnym zawodnikiem i ważnym politykiem, który pełni najważniejszą funkcję polityczną w naszym kraju. W związku z tym trzeba go w oczach opinii publicznej zdyskredytować i ośmieszyć po to, żeby to poparcie tych ponad 10 milionów Polaków się po prostu zdewaluowało”.
Skok na Trybunał i „sędzia” Berek
W programie poruszono także kwestię bezprawnych prób przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Poseł PiS wprost ocenił wysunięcie kandydatury Macieja Berka jako polityczną operację mającą zagwarantować bezkarność ludziom koalicji rządzącej:
Pan Berek sędzią nie jest, to trzeba jasno powiedzieć, ponieważ nie złożył ślubowania przed panem prezydentem Karolem Nawrockim, a tylko ślubowanie przed prezydentem Rzeczypospolitej powoduje, że dana osoba staje się sędzią - zaznaczył Bochenek.
Poseł wskazał, że Berek to „prawa ręka premiera, polityk z krwi i kości”, którego zadaniem miałoby być zalegalizowanie bezprawnych działań rządu – od czystek w prokuraturze i mediach po atak na KRS:
To jest ostatnia deska ratunku dla obecnej koalicji, dla Donalda Tuska i tych ludzi, którzy siedzą roztrzęsieni już dzisiaj de facto w rządowej TVP, bo został tylko rok, żeby to wszystko zalegalizować”.
W tym kontekście nie oszczędzono również marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego wystąpienia wskazują – zdaniem gościa wPolsce24 – na całkowite oderwanie od rzeczywistości:
Mam wrażenie, że naprawdę sodówka temu człowiekowi uderzyła bardzo mocno do głowy i on się już zupełnie oderwał od realiów politycznych (...). To jest permanentny hejt, atak, taka nienawiść, która się sączy z jego ust”.
Katastrofa budżetowa: „Wróciły mafie vatowskie”
Drugim kluczowym wątkiem rozmowy był tragiczny stan finansów państwa pod rządami ministra Andrzeja Domańskiego. Dziura budżetowa sięgająca setek miliardów złotych i perspektywa 1,5 biliona złotych długu w całej kadencji to rachunek, który wystawiono Polakom:
Kredyty są gigantyczne, będą spłacane przez kolejne pokolenia, a tego nie widać w inwestycjach (...). Gdzie są te pieniądze? Tylko w zeszłym roku 21 miliardów złotych nie wpłynęło z tytułu podatku VAT. Wróciły oszustwa, wróciły mafie vatowskie, wróciły po prostu przekręty - punktował polityk.
Bochenek obalił także narrację rządu, jakoby zadłużenie wynikało z wydatków zbrojeniowych, przypominając, że krytyczne stanowisko w tej sprawie zajęła nawet powołana przez Tuska Rada Fiskalna.
Apel o jedność prawicy: „Albo koalicja, albo opozycja”
Wobec niszczenia państwa kluczowe staje się zjednoczenie całego obozu patriotycznego przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Rafał Bochenek nawiązał do krakowskiego wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który wyciągnął rękę do wszystkich środowisk prawicowych:
Dzisiaj trzeba postawić sprawę jasno: albo ktoś jest w koalicji, albo ktoś jest w opozycji do tej koalicji. Nie da się być w rozkroku (...). Partia to jest pewna część, natomiast całością jest Polska. Odrzućmy to, co nas różni, idźmy razem, sformułujmy jeden wspólny front”.
Poseł PiS ostrzegł ugrupowania, które mienią się prawicowymi, a odrzucają zjednoczenie, że stają się w ten sposób cichymi pomocnikami Tuska. Jednocześnie przypomniał sukces Zjednoczonej Prawicy z 2015 roku jako dowód na to, że szeroki obóz patriotyczny jest jedyną drogą do odsunięcia obecnej władzy i ratowania Polski.
źr. wPolsce24






