Polska

Powódź 2024 dzieli Kłodzko. Mieszkańcy chcą rozliczeń, władza wręcza odznaczenia, w tym Kierwińskiemu

opublikowano:
Grupa inicjatywna w sprawie przeprowadzenie referendum w Gminie Kłodzko
Grupa inicjatywna w sprawie przeprowadzenie referendum w Gminie Kłodzko (Fot Artur Chabło)
Z Kotliny Kłodzkiej płyną dziś skrajnie różne sygnały dotyczące tego, jak państwo poradziło sobie z likwidacją skutków tragicznej powodzi z września 2024 roku. Dla części mieszkańców była to historia opieszałości, chaosu i braku współpracy z lokalnymi władzami. Dla administracji publicznej – przykład skutecznego działania w czasie kryzysu, co jest warte oficjalnych odznaczeń.

Symbolicznym podsumowaniem tego rozdźwięku są dwa wydarzenia z ostatnich dni: rozpoczęcie procedury referendalnej w gminie Kłodzko oraz wręczenie odznak honorowych „Zasłużony dla Powiatu Kłodzkiego”, w tym byłemu rządowemu koordynatorowi ds. powodzi, a dziś ministrowi spraw wewnętrznych Marcinowi Kierwińskiemu.

Mieszkańcy: było za wolno, było źle

We wtorek, 10 lutego, do Urzędu Gminy Kłodzko oraz do komisarza wyborczego trafiło oficjalne zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta Zbigniewa Tura oraz Rady Gminy Kłodzko przed końcem kadencji.

Inicjatywa wyszła od grupy mieszkańców działających pod nazwą „Nasza Gmina – Nasza Sprawa”. Choć jednym z zapalników sporu jest plan likwidacji Szkoły Podstawowej im. Władysława Reymonta, to inicjatorzy wprost wskazują również na niezadowolenie z tempa usuwania skutków powodzi oraz zarządzania kryzysowego we wrześniu 2024 roku.

– Mamy problem z powodzią, mamy problemy ze szkołami, nie mamy żadnej współpracy ze strony wójta – mówiła pełnomocnik inicjatora referendum Monika Rajczakowska Zygmunt, zapowiadając rozpoczęcie procedury referendalnej.

W ocenie inicjatorów referendum powódź i jej następstwa stały się testem sprawności lokalnej władzy, którego – ich zdaniem – samorząd nie zdał. Pozostałe zarzuty wobec władz gminy mają zostać przedstawione w trakcie kampanii referendalnej.

Wójt: to szantaż polityczny

Wójt Zbigniew Tur odpiera zarzuty, wskazując, że referendum jest w istocie próbą wywarcia presji na władze gminy, by wycofały się z decyzji dotyczących reorganizacji sieci szkół. Podkreśla przy tym, że gmina zmaga się z poważnymi problemami demograficznymi i finansowymi, a w 2024 roku musiała dołożyć do oświaty aż 15 mln zł.

– Odbieram to jako próbę zastraszenia. Ale ja się nie dam zastraszyć – deklaruje wójt, apelując do mieszkańców, by nie popierali inicjatywy referendalnej.

Starostwo: dziękujemy za walkę z powodzią

Tymczasem zaledwie kilka dni wcześniej, 30 stycznia, podczas uroczystej sesji Rady Powiatu Kłodzkiego, wręczono Odznaki Honorowe „Zasłużony dla Powiatu Kłodzkiego” osobom i instytucjom szczególnie zaangażowanym w walkę z powodzią i jej skutkami.

Wśród 20 wyróżnionych znaleźli się m.in. strażacy, żołnierze, policjanci, ratownicy WOPR, służby sanitarne i graniczne, ale także Marcin Kierwiński, który w czasie powodzi pełnił funkcję rządowego koordynatora ds. usuwania jej skutków, a dziś jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Wyróżnienie w jego imieniu odebrał doradca ministra.

– To wyjątkowy moment, by podziękować osobom i instytucjom, które swoją pracą i zaangażowaniem realnie wpłynęły na bezpieczeństwo i rozwój powiatu – mówiła starosta kłodzka Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, która w wyborach startowała z listy Koalicji Obywatelskiej.

Ten sam kryzys, dwie narracje

Trudno o bardziej wymowny kontrast. Za tę samą powódź jedni szykują referendum i chcą rozliczeń, inni wręczają medale i dziękują za skuteczność działań. Lokalna społeczność gminy Kłodzko mówi o opóźnieniach i braku dialogu, podczas gdy władze powiatu i administracja państwowa podkreślają profesjonalizm i zaangażowanie służb oraz koordynatorów.

Referendum – jeśli do niego dojdzie – stanie się nie tylko oceną wójta i rady gminy, lecz także lokalnym werdyktem w sprawie tego, jak państwo zdało egzamin w sytuacji kryzysowej. Medal dla ministra Kierwińskiego pokazuje natomiast, że z perspektywy instytucji publicznych bilans tych działań wygląda zupełnie inaczej.

źr. wPolsce24

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.