Polska

Karol Nawrocki ujawnił prawdę o mieszkaniu pana Jerzego. Są twarde dowody

opublikowano:
Zrzut ekranu 2025-05-12 215106
Karol Nawrocki opowiedział o znajomości z panem Jerzym. (fot.screen/ X/@Nawrocki25)
Pan Jerzy był człowiekiem z trudną przeszłością. Przez wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową. Był sam, bez kontaktu z rodziną, bez długiego kontaktu z dziećmi. Z czasem jego zdrowie i kondycja psychiczna pogarszały się – przyznał w nagraniu Karol Nawrocki. Kandydat na prezydenta opisał, jak wyglądała jego pomoc panu Jerzemu. Ujawnił nieznane do tej pory fakty.

Karol Nawrocki podkreślił, że jego oponenci polityczni przy użyciu materiałów służb specjalnych próbują oszukać wyborców sprawą pana Jerzego.

Prezes IPN wspomina, że poznał pana Jerzego w 2008 roku, gdy był jego sąsiadem. Podkreślił, że już wtedy był podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale pomoc tej instytucji była niewystarczająca.

- Pomagałem mu na tyle, ile potrafiłem – dodał.

„Zaraz mnie eksmitują"

Kandydat na prezydenta opisuje, że pewnego dnia usłyszał od pana Jerzego: „Nie mam nikogo, nie mam pieniędzy, zaraz mnie być może eksmitują”. Mężczyzna przyznał, że nie będzie nikogo, kto go pochowa.

- Mieszkanie było lokalem komunalnym. Pan Jerzy był jego najemcą. Nie miał pieniędzy na jego regularne opłacanie. Wpadał niestety w długi. W 2010 roku poprosił mnie o pożyczkę na wykup, żeby miesięczne koszty były niższe. Sprawa jego sprzedaży pojawiła się dopiero rok później, w 2011 roku. W testamencie zapisał mi cały swój dobytek, w tym mieszkanie – tłumaczy prezes IPN.

- Nastąpiła jednak okoliczność, której do tej pory ze względu na dobro Jerzego nie ujawniałem, którą jednak w związku z tym, że kwestionuje się moją uczciwość i czyste w tej sprawie intencje ujawnić muszę, bo ma decydujące znaczenie dla tej sprawy. Pod koniec 2011 roku pan Jerzy trafił do aresztu. Obawiał się, że przez to, także przez długi, straci to mieszkanie i skończy jako bezdomny na ulicy. Dlatego sprawa sprzedaży mieszkania przyspieszyła z jego inicjatywy – podkreślił.

Wiadomość z aresztu

Nawrocki zacytował listy, które otrzymywał wtedy od pana Jerzego.

- Cześć Karol, jak wiesz, zostałem aresztowany na trzy miesiące, a co dalej pokaże rozprawa sądowa. Wniosek do wydziału finansowego złożyłem w Urzędzie Miasta i mam potwierdzenie. Dlatego proszę, przyjdź na widzenie do aresztu śledczego - odczytał fragment listy Nawrocki.

- Widzenie przy stoliku celem przekazania tobie kluczy od mojego mieszkania i skrytki pocztowej, telefonu, karty na zakup energii oraz talonu na odzież, którą dostarczyłbyś w paczce – brzmi treść korespondencji.

Nawrocki ujawnił również jaką formę przybrała płatność za mieszkanie.

- Ze względu na chorobę alkoholową pana Jerzego, jego pobyt w areszcie, ustaliliśmy, że 120 tys. zł za to mieszkanie wykazane w akcie i potwierdzone przez Jerzego, żeby przez następne lata kwotę tę sukcesywnie przeznaczał na utrzymanie mieszkania i doraźne wsparcie życiowe Jerzego – powiedział.

- Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie, żeby tak duże pieniądze zostawiać osadzonego w więzieniu człowiekowi zmagającemu się z ciężką chorobą alkoholową. To rozwiązanie absolutnie zgodne z prawem, według którego po zawarciu umowy strony same między sobą regulują docelowy sposób zapłaty – podkreślił.

- To rozwiązanie było uczciwe, optymalne i gwarantowało zapewnienie panu Jerzemu dachu nad głową i tak było realizowane – dodał.

Mieszkanie zamknięte przez pana Jerzego

- Zaufał mojemu słowu, że do kiedy tylko będzie chciał, to mieszkanie będzie do jego dyspozycji. Mieszkał w nim, a ja nie miałem do niego kluczy. Przez lata je opłacałem, opłacałem czynsz i innego koszty wynikające z jego posiadania. Nie czerpałem z tego żadnych korzyści. Mieszkanie faktycznie było pana Jerzego, czekało. Dziś nadal stoi zamknięte przez niego, nie przeze mnie. Tak jak się z nim umówiłem – do jego śmierci to jego dom, nie mój – przyznał prezes IPN.

Kandydat na prezydenta zauważył, że „wyłudzacze" już dawno mieszkanie Jerzego by sprzedali lub umieścili w nim swoją rodzinę.

Ja natomiast nawet nie miałem do niego kluczy. Tak się nie zachowują czyściciele kamienic – zaznaczył.

Nawrocki przyznał, że kiedy przeprowadził się do Warszawy obejmując funkcję prezesa IPN zdarzały się dłuższe okresy bez utrzymywania kontaktu. Dodał, że zawsze odwiedzał pana Jerzego w święta, a w jego imieniu wsparcia udzielał jego kolega.

źr. wPolsce24 za X/@Nawrocki25

Polska

Przemysław Czarnek bije na alarm: Działania rządu, to działania agentury rosyjsko-niemieckiej!

opublikowano:
Przemysław Czarnek podczas konferencji  prasowej  w otoczeniu polityków PiS przemawia do narodu i rzuca wyzwanie Tuskowi
Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
W czasie gdy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od naszych wschodnich granic toczy się brutalna wojna, bezpieczeństwo Polski staje pod znakiem zapytania. Z wstrząsających doniesień przytoczonych przez Przemysława Czarnka wynika, że dowódca wojsk lądowych USA wstrzymał przyjazd do Polski amerykańskiej brygady pancernej liczącej 4 tysiące żołnierzy. Jak na te alarmujące informacje reaguje rząd Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza? Zaklinają rzeczywistość i udają, że "nic się nie stało"
Polska

Zamach na polską konstytucję i uderzenie w suwerenność! Marlena Maląg obnaża plany lewicy i unijnych elit

opublikowano:
Europoseł Marlena Maląg na antenie telewizji wPolsce24
Europoseł Marlena Maląg (fot. wPolsce24)
Europejskie elity i krajowa lewica przypuściły bezpardonowy atak na fundamenty polskiego państwa – tradycyjną rodzinę, narodową suwerenność oraz naszą gospodarkę. Była minister rodziny, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Marlena Maląg, nie przebiera w słowach, ostrzegając przed centralizacją Unii Europejskiej, widmem "zielonego szaleństwa" oraz powrotem mrocznych czasów biedy "pierwszego Tuska".
Polska

Oto najbrzydsza twarz platformianych "elit". Tak gardzą zwykłymi ludźmi i ich problemami

opublikowano:
Mieszkańcy Krakowa mają dość! Elity są zadowolone ze swojego prezydenta
Mieszkańcy Krakowa mają dość! Elity są zadowolone ze swojego prezydenta (Fot. Fratria)
Telewizja wPolsce24 pokazała film dokumentalny „Przebudzenie”, który odsłania prawdziwe twarze organizatorów referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. To nie partyjni działacze, lecz zwykli mieszkańcy, którym życie w Krakowie naprawdę utrudniono – m.in. absurdalną Strefą Czystego Transportu. Tymczasem krakowskie elity ze świata kultury, sportu i mediów w przeważającej większości pokazały w ostatnich dniach pogardę dla obywatelskiej inicjatywy.
Polska

Wielki biznes na życiu dzieci! Już jutro wstrząsający dokument wPolsce24 o szokujących „targach” w Berlinie

opublikowano:
Zrzut ekranu (390)
Czy dzieci mogą stać się elementem międzynarodowego biznesu? Czy istnieje rynek, na którym życie zaczyna się od umowy i pieniędzy? Już w poniedziałek o 20:10 na antenie wPolsce24 premierowy dokument ujawniający kulisy wydarzenia, którego w Polsce jeszcze zorganizować się nie da, ale w Niemczech już nikogo nie zszokowało!
Polska

Miasteczko Gniewu jednak powstaje – protest przeciw rządowi Tuska rusza w sercu Warszawy

opublikowano:
Protestujący tworzą „Miasteczko Gniewu” przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Na zdjęciu widać zamknięte drzwi wejściowe i tłum uczestników manifestacji. Nagłówki informują o planowanym proteście oraz wsparciu medialnym wPolsce24
(fot. wPosce24)
W poniedziałek rano przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpocznie się protest - powstanie tam „Miasteczko Gniewu”. Organizatorzy zapowiadają, że po kancelarią będą protestować aż do czasu ustąpienia obecnego gabinetu Donalda Tuska. Władze Warszawy próbowały zablokować zgromadzenie, wydając zakaz jego organizacji.
Polska

Dramat na polskich wsiach – ceny zbóż spadają, koszty produkcji biją rekordy, wsparcia rządu brak

opublikowano:
Przemysław Czarnek komentuje kryzys w polskim rolnictwie podczas konferencji z udziałem rolników – ceny zbóż spadają, koszty produkcji rosną
Przemysław Czarnek o kryzysie w rolnictwie (fot. wPolsce24
Polskie rolnictwo przeżywa kryzys – ceny skupu zbóż spadły do poziomów sprzed dekad, a koszty energii, maszyn i środków produkcji wzrosły nawet o 150%. Rolnicy czują się pozostawieni sami sobie w walce z rosnącą inflacją. Ze strony rządu Donalda Tuska nie ma żadnej pomocy.