Kamiński przerywa milczenie. Ujawnił, co naprawdę działo się za kulisami
Groźba siłowego wejścia do Trybunału Konstytucyjnego
Komentując napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego, Mariusz Kamiński ostrzegł przed niebezpiecznym precedensem, jakim byłoby użycie policji wobec instytucji konstytucyjnej:
Wejście siłowe przy użyciu policji do Trybunału Konstytucyjnego jest absolutnie możliwe, realne i myślę, że jest to działanie przygotowywane przez ekipę Tuska. […] Jakiekolwiek użycie siły i siłowe wejście do Trybunału Konstytucyjnego będzie czymś niezwykle niebezpiecznym, niezwykle niszczącym demokrację w naszym kraju”.
Były minister spraw wewnętrznych zaapelował bezpośrednio do funkcjonariuszy policji, przypominając im o ich obowiązkach i etyce zawodowej:
Policjanci, którzy będą użyci do siłowego przejęcia Trybunału, muszą pamiętać o tym, że w ustawie o Policji istnieje zapis umożliwiający im odmowę wykonania nielegalnego rozkazu. Proszę, żeby o tym pamiętali, żeby pilnowali godności munduru. Nie są milicjantami, nie są zomowcami, są policjantami mającymi służyć obywatelom i nie mogą wykonywać nielegalnych działań rządu”.
Sprawa Michała Kołodziejczaka: „Osobista odpowiedzialność Donalda Tuska”
Kolejnym poruszonym wątkiem była obecność w strukturach rządowych Michała Kołodziejczaka, wokół którego w mediach pojawiły się poważne kontrowersje. Kamiński jednoznacznie wskazał, kto ponosi za to polityczną winę:
To jest osobista odpowiedzialność Donalda Tuska. To był jego cyniczny pomysł na to, żeby pozyskać jakieś głosy na wsi, wziąć kogoś, kto […] wydawało się, że będzie drugim Lepperem, awanturnika ulicznego, człowieka niezwykle podejrzanego. […] Ten człowiek nigdy nie powinien być dopuszczony do jakichkolwiek stanowisk rządowych i nigdy nie powinien mieć dopuszczenia do jakichkolwiek tajemnic państwa”.
Europoseł dodał, że wiedza o zastrzeżeniach wobec Kołodziejczaka istniała wcześniej w służbach państwowych i zażądał zdecydowanych kroków prawnych:
W tej chwili powinna natychmiast wkroczyć prokuratura, przesłuchać świadków, zweryfikować zeznania ofiar Kołodziejczaka i podjąć daleko idące działania. Tutaj obawa mataczenia, obawa zastraszania jest zupełnie realna”.
Krytycznie ocenił również zaangażowanie w sprawę Krzysztofa Rutkowskiego, określając jego działania jako próbę wywierania presji i przypominając, że ten w przeszłości utracił licencję detektywa.
Kłamstwa wokół Pegasusa i osłabianie bezpieczeństwa państwa
Mariusz Kamiński stanowczo odrzucił pojawiające się w przestrzeni publicznej twierdzenia, jakoby dane z systemu Pegasus trafiały do obcych służb:
Mówiąc o tym, że tysiące informacji zebranych przez służby przy pomocy tego systemu trafiło do Izraela, do państwa Izrael, do służb izraelskich, jest po prostu kłamstwem, zwykłym kłamstwem. Żadne informacje, które w wyniku stosowania systemu Pegasus […] trafiły do CBA, nie trafiły do innego państwa, nie trafiły do innego podmiotu niż Centralne Biuro Antykorupcyjne i polskie służby”.
Polityk podkreślił, że system był wykorzystywany m.in. przez polski kontrwywiad do ochrony granic i przeciwdziałania wrogim działaniom przed wybuchem wojny na Ukrainie:
W 2021 roku przeprowadzono około 200 kontroli operacyjnych, z czego 100, czyli 50 procent, był to kontrwywiad ABW, 40 kontroli – Służba Kontrwywiadu Wojskowego, a pozostałe było to CBA i policja. Czyli dwie trzecie […] były to informacje o charakterze kontrwywiadowczym w niezwykle napiętej sytuacji w kraju”.
Kamiński zwrócił uwagę, że rezygnacja z narzędzi umożliwiających monitorowanie nowoczesnych komunikatorów w ramach kontroli operacyjnej drastycznie obniża zdolności operacyjne policji i służb w walce z przestępczością zorganizowaną:
Tusk, który mówi o zdradzie stanu, oskarżając nas, tak naprawdę sam dopuścił się zdrady stanu w związku z tym, że realnie obniżono poziom bezpieczeństwa w naszym kraju. […] To w sposób znaczący, w tych niebezpiecznych, rzeczywiście niebezpiecznych czasach, doprowadza do obniżenia poziomu bezpieczeństwa w naszym kraju. I to jest zbrodnia przeciwko państwu polskiemu, której dopuszcza się ta ekipa”.
Rzekomy zamach – medialna ustawka?
Na koniec Kamiński odniósł się do doniesień o rzekomym zagrożeniu zamachem na Donalda Tuska. Zwrócił uwagę na niespójność w zachowaniu premiera, który mimo rzekomego niebezpieczeństwa odbywał spacery z dziennikarzami:
Gdyby zamach był realny, absolutnie nie należy przekazywać najmniejszych informacji do czasu zamknięcia sprawy. Więc informowanie na tym etapie świadczyło z góry już o tym, że – i zachowanie samego premiera w tym dniu wskazywało – nikt z nich poważnie informacji o realnym zamachu na życie premiera nie traktował”.
W ocenie polityka nagłaśnianie tej sprawy miało charakter wyłącznie polityczny i służyło przykryciu bieżących kryzysów w obozie rządzącym.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









