Karnowski nie przebierał w słowach: Takiego poziomu chamstwa nie było nawet w PRL-u!
W programie prowadzonym na żywo powrócił bolesny temat śmierci niespełna czteroletniego chłopca z Grodziska Mazowieckiego. Jak relacjonowano, ojciec dziecka musiał wielokrotnie prosić o ratunek – w pierwszej chwili lekarze kazali przywieźć słabnące dziecko samemu, a karetka wyjechała dopiero po kolejnym dramatycznym wezwaniu, gdy było już za późno.
„Tego nie było nawet w PRL-u!”
Do sprawy w ostrych i bezkompromisowych słowach odniósł się Jacek Karnowski, zwracając uwagę na przerażające zjawisko, które dotyka nie tylko ochrony zdrowia, ale przenika całe życie publiczne:
Takiego poziomu chamstwa, takiej gruboskórności, odczłowieczenia, zapaści norm społecznych, które mamy teraz w Polsce, to nie było nawet w PRL-u! To nie było nawet w PRL-u! I to obejmuje również służbę zdrowia” – grzmiał na antenie redaktor, przywołując także niedawny wpis prof. Krasnodębskiego.
Karnowski zwrócił uwagę na powszechny, patologiczny mechanizm, z którym zderzają się Polacy próbujący uzyskać pomoc lekarską dla swoich najbliższych:
Nawyk, żeby na przykład z rodzicami, ze starszymi ludźmi, chodzić do lekarzy... Bo jeżeli nie pójdziesz, nie pokażesz, że jest ktoś, kto zadba, kto dopilnuje, to ten rodzic zostanie potraktowany w sposób lekceważący, zbywający, a czasem po prostu potwornie nieprzyjemny. Ten nawyk jest bardzo powszechny, ja też go w sobie mam. To jest fundamentalny problem”.
Młode pokolenie w szponach uzależnień. „Trzeba wziąć w karby!”
W trakcie dyskusji publicysta odniósł się także do dramatycznego kryzysu wychowawczego i kondycji psychicznej młodego pokolenia w Polsce. Jak podkreślił, problemu nie da się zamieść pod dywan ani rozwiązać powierzchownymi działaniami:
Młode pokolenie trzeba po prostu wziąć w karby! Ponieważ młodzi ludzie, dzieci, nastolatki, nie są w stanie rozpoznać dobra i zła. Nie są w stanie sami wybrać. Jak mogą wybrać, to wybiorą siedzenie przed komputerem, a nie lekturę książki czy zajęcia pozaszkolne. Mają media społecznościowe, które po prostu narkotykowo uzależniają. Oni sami sobie nie pomogą – my musimy im pomóc” – apelował Karnowski.
Dziennikarz zadrwił z powierzchownych pomysłów elit, które rzeczywisty rozpad więzi próbują łatać wyłącznie kolejnymi etatami w szkołach:
Trzeba mówić prawdę: gdzie jesteśmy, jakie są źródła choroby i jakie są recepty, a nie pitu-pitu! Milion psychologów można wysłać do tego społeczeństwa zdemolowanego na każdym poziomie – i to nic nie pomoże!”
Politycy zamykają oczy
Publicysta wPolsce24 nie oszczędził również kasty politycznej, która udaje, że postępujący rozpad norm jej nie dotyczy.
My potrzebujemy impulsu przetrwania, impulsu odbudowy podstaw społeczeństwa i państwa. Ja ciągle pytam o to polityków – oni mają takie poczucie, że to ich nie dotyczy, że to jest poza ich zasięgiem” – podsumował gorzko Jacek Karnowski.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









