Gigantyczna kompromitacja Siemoniaka! Ogłaszał „sukces” na podstawie fejka z AI

Podczas oficjalnego posiedzenia sztabu kryzysowego Tomasz Siemoniak z pełną powagą obwieścił rzekomy przełom w walce z dezinformacją. Powołując się bezpośrednio na ustalenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przekonywał, że po ukraińskich uderzeniach w centra danych rosyjskiego koncernu Yandex aktywność kremlowskich botów została niemal całkowicie sparaliżowana.
ABW odnotowało radykalny spadek aktywności rosyjskich botów w sieci. Jest to zjawisko obserwowane na całym świecie po zbombardowaniu trzech centrów danych. Praktycznie na świecie ustał ruch rosyjskich botów” — deklarował przed kamerami minister, firmując tę tezę autorytetem państwowych służb.
Rzeczywistość bezlitosna dla propagandy sukcesu
Szybko okazało się jednak, że rządowe „sukcesy” istnieją wyłącznie w mediach społecznościowych. Jak szczegółowo opisuje portal wPolityce.pl, eksperci od cyberbezpieczeństwa bezlitośnie obnażyli niewiedzę decydentów. Ukraińskie drony faktycznie uszkodziły serwerownie Yandexu, co wywołało reakcję w infrastrukturze technicznej – firma Cloudflare odnotowała spadek tzw. bot traffic. Chodziło jednak o ruch stricte maszynowy: indeksowanie wyszukiwarek, skanery portów czy spam, a nie o polityczne trolle manipulujące dyskursem w sieci.
W przestrzeni mediów społecznościowych momentalnie narodziła się fałszywa narracja, napędzona viralami i wygenerowanym przez AI wykresem. Zmyślona grafika sugerowała m.in., że po uderzeniu w serwery poparcie dla niemieckiej AfD tąpnęło o 56%, a ruch wokół Donalda Trumpa zamarł. Reżimowe środowiska i sprzyjający władzy komentatorzy – z redaktor Agnieszką Gozdyrą na czele – wpadli w euforię, nawołując natychmiast do cenzurowania i regulowania internetu. Branżowe portale, takie jak Niebezpiecznik, oraz niezależne instytuty badawcze natychmiast wykazały, że mamy do czynienia z ordynarną mistyfikacją, a polityczne trolle wcale nie zniknęły.
Publicyści przepraszają, minister milczy
Gdy prawda wyszła na jaw, analityk Jarosław Wolski – który również powielił fałszywkę – potrafił publicznie uderzyć się w pierś, przyznać do błędu i usunąć wpis, pisząc wprost: „Zwyczajnie i po ludzku jest mi wstyd”.
Tymczasem w obozie „koalicji 13 grudnia” zapanowała wymowna cisza. Choć minister Siemoniak wprost nie odczytał nazw partii z fejkowej grafiki, przedstawił dokładnie tę samą zmyśloną tezę i ubrał ją w powagę meldunku ABW.
Pytania o stan państwa
Sprawa opisana przez wPolityce.pl stawia fundamentalne pytania o kondycję polskich służb i rzetelność informacji, na podstawie których Donald Tusk podejmuje strategiczne decyzje. Czy polski aparat bezpieczeństwa czerpie wiedzę operacyjną z virali stworzonych przez sztuczną inteligencję? Pokusa odtrąbienia taniego sukcesu propagandowego po raz kolejny wygrała z elementarną weryfikacją faktów.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









