Polska

Minister Szłapka jest pewny: jak wygra Trzaskowski, masło będzie po 5 złotych! Czy Tuskowa benzyna po 5,19 nic ich nie nauczyła?

opublikowano:
AWIK_Kierwinski_21022024_2 2024-12-09_09.10.09
Adam Szłapka potrącił rowerzystkę, dziewczyna trafiła do szpitala (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Czy to tylko brak refleksu, czy skrajne lekceważenie wyborców? W porannej rozmowie w Radiu Zet minister ds. Unii Europejskiej Adam Szłapka zapytany przez Bogdana Rymanowskiego w formule "tak lub nie", czy masło będzie kosztować 5 zł, jeśli Rafał Trzaskowski wygra przyszłoroczne wybory prezydenckie, wypalił: „tak”.

Trudno o lepszy przykład uproszczenia i politycznej kalkulacji, która bardziej rozbawia niż przekonuje. W rzeczywistości cena masła zależy od szeregu czynników gospodarczych, a nie od tego, kto zasiada w Pałacu Prezydenckim.

Dlaczego masło drożeje?

Koszty produkcji mleka i jego przetworów gwałtownie wzrosły w ostatnich miesiącach. Odpowiadają za to droższe pasze, energia i unijne regulacje, które wymuszają zmiany w hodowli bydła mlecznego. Dodatkowo globalny popyt na masło, zwłaszcza w Azji, wywindował ceny surowców.

Polska, choć jest jednym z większych producentów mleka w Europie, musi mierzyć się z tymi samymi wyzwaniami co inne kraje. Dlatego dzisiejsza cena masła przekraczająca 10 zł nie jest kwestią prezydenckiego podpisu, lecz skutkiem złożonej sytuacji rynkowej.

Cyfry obietnic

Obietnice wyborcze Koalicji Obywatelskiej zdają się coraz bardziej balansować na granicy absurdu. Przed rokiem w czasie kampanii parlamentarnej Donald Tusk zapowiadał paliwo po 5,19 zł za litr. Tymczasem po roku jego rządów ceny na stacjach grubo przekraczają poziom 6 złotych, co zresztą było jasne dla każdego, kto ma choćby śladowe rozeznanie w mechanizmach rynkowych kształtujących ceny paliw. Podobny los może spotkałby „masło Szłapki”, gdyby Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie. Takie deklaracje, nie rozwiązują problemów, z którymi mierzą się Polacy.

Są w stanie obiecać wszystko?

Nie da się ukryć, że politycy często sięgają po symboliczne liczby, by przyciągnąć uwagę wyborców. Pytanie brzmi, czy takie hasła rzeczywiście są receptą na problemy gospodarcze, czy tylko marketingowym trikiem? Obecne doświadczenia z obietnicami wyborczymi pokazują, że nierzadko kończą się one jedynie polityczną „czkawką”.

Paliwo po 5,19 odbija się tą czkawką Tuskowi do dzisiaj, podobnie jak ponad 90 niezrealizowanych obietnic ze słynnej listy "100 na pierwsze 100 dni rządów". 

źr. wPolsce24 za Radio Zet

Polska

Prezydent Nawrocki w Davos: Polska za pokojem opartym na sile, nie iluzjach

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos (fot. wPolsce24)
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Karol Nawrocki zaprezentował wizję polskiej polityki zagranicznej, która wyraźnie odcina się od idealistycznych haseł i pustych deklaracji dominujących w debacie europejskiej. W centrum jego wystąpienia znalazła się inicjatywa Rady Pokoju, ogłoszona przez Donalda Trumpa jako nowy instrument rozwiązywania globalnych konfliktów, w tym wojny na Ukrainie.
Polska

Nawrocki i Tusk, obaj w Alpach: jeden w Davos, drugi na nartach

opublikowano:
Projekt bez nazwy ok
Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos rozmawiał z najważniejszymi politykami świata, premier Donald Tusk – w myśl sztandarowego hasła swojej partii „Robimy nie gadamy” – szusował na włoskich stokach.
Polska

Zrobili z ciąży chorobę. Dramatyczne słowa dyrektora szpitala: „Kobiety na SOR rodzić nie powinny”

opublikowano:
jerzy jama
Dyrektor szpitala w Leżajsku Jerzy Jama. Jedna z kobiet urodziła na tamtejszym SOR (Fot. wPolsce24)
Kobiety rodzą w Polsce nie na porodówkach, ale na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Tak się stało w Leżajsku. Nie ma tam nawet położnika czy neonatologa.
Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.