Polska

Jednoosobowy trybunał w MSWiA. Jak ministerialny podpis zwraca miliony dawnym ubekom

opublikowano:
713d9758dc2b40739eae623959f65546
MSWIA / autor: Fratria
Bez błysku fleszy, bez burzliwej debaty na sali plenarnej Sejmu i – co najważniejsze – z dala od biurka prezydenta Karola Nawrockiego, który mógłby zawetować nowe prawo. W zaciszu gabinetów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji trwa cichy, ale zakrojony na masową skalę proces odwracania tzw. ustawy dezubekizacyjnej z 2016 roku. Zamiast przejrzystego procesu legislacyjnego wybrano ścieżkę gabinetową: jednoosobową, w pełni uznaniową decyzję ministra, która otwiera skarbiec państwa i zasila konta dawnych funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa setkami milionów złotych.

Uznaniowy wytrych: art. 8a w akcji

Mechanizm jest prosty i opiera się na art. 8a ustawy zaopatrzeniowej. Zapis ten pozwala ministrowi spraw wewnętrznych – w ramach mitycznego „szczególnie uzasadnionego przypadku” – wyłączyć wobec konkretnej osoby działanie przepisów obniżających świadczenia. W teorii miała to być wyjątkowa furtka dla jednostkowych, skrajnie nietypowych sytuacji. W praktyce stała się taśmociągiem do masowego cofania rozliczeń z przeszłością.

Liczby nie pozostawiają złudzeń. Od 13 grudnia 2023 roku w MSWiA zapadło już ponad 2,7 tys. pozytywnych decyzji przywracających pełne emerytury i renty. Odrzucono zaledwie 40 wniosków. Efekt finansowy? Do końca sierpnia z kieszeni podatników wypłacono na wyrównania blisko 436 milionów złotych. A to dopiero początek, bo do tego dochodzi niemal 2,6 mld zł wypłaconych z tytułu wyroków sądowych, w których państwo latami ulegało roszczeniom mundurowych emerytów.

Sprawiedliwość dziejowa czy urzędnicza łaska?

Najbardziej bulwersujący w całym procederze jest jego czysto arbitralny charakter. O tym, czy dany funkcjonariusz służący w formacjach totalitarnego państwa odzyska dawne apanaże, decyduje nie obiektywny werdykt niezawisłego sądu na sali rozpraw ani precyzyjnie skonstruowana ustawa przyjęta przez parlament, lecz wola polityczna i podpis szefa resortu. To minister osobiście staje się jednoosobowym sędzią dziejowym: ocenia, co było „krótkim okresem”, co pracą „o charakterze technicznym”, a czyja postawa zasługuje na łaskawe potraktowanie. Wystarczy pomyślny wniosek, by z dnia na dzień unieważnić rozliczenie z 2016 roku i przelać na konto beneficjenta jednorazowe wyrównanie sięgające nierzadko 200–300 tysięcy złotych na czysto.

Kapitulacja państwa bocznymi drzwiami

Powód tej administracyjnej partyzantki jest czysto polityczny. Po zmianie władzy hucznie zapowiadano systemowe rozwiązanie problemu i nowelizację prawa. Jednak perspektywa prezydenckiego weta ze strony Karola Nawrockiego sprawiła, że koalicja zrezygnowała z otwartej walki na argumenty. Zamiast stanąć przed opinią publiczną i wziąć pełną odpowiedzialność za demontaż dezubekizacji, rządzący wybrali drogę na skróty.

Co więcej, ministerialna ścieżka pozwala również „wyczyścić” problem na arenie międzynarodowej. Gdy tylko były funkcjonariusz dostaje przelew na podstawie decyzji z art. 8a, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznaje sprawę za bezprzedmiotową i skreśla skargę z listy – bez konieczności merytorycznego oceniania samej ustawy.

Sprawa budzi ogromne kontrowersje również z perspektywy zwykłego obywatela. Podczas gdy przeciętny emeryt z trudem wiąże koniec z końcem, a państwo skrupulatnie rozlicza każdą złotówkę w systemie powszechnym, dawni mundurowi aparatu PRL otrzymują gigantyczne wypłaty dzięki jednemu pociągnięciu pióra urzędnika. Dla wielu to nie naprawianie błędów prawa, lecz jawna kpina z elementarnego poczucia sprawiedliwości i powrót do przywilejów minionej epoki tylnymi drzwiami.

źr. wPolsce24 za Rzeczpospolita

 

Polska

Tragedia w Jarosławiu obnażyła wszystko. Porażający kontrast w reakcji Nawrockiego i Tuska

opublikowano:
Śledczy zbierający ślady po ataku w Jarosławiu
Śledczy zbierający ślady po ataku w Jarosławiu (Fot. PAP/Piotr Polak)
Tragedia na terenie zabytkowego Opactwa w Jarosławiu wstrząsnęła całą Polską. 31-letni obywatel Ukrainy, uzbrojony w nóż kuchenny, brutalnie zaatakował pięć osób – w tym duchownych i osoby świeckie. W wyniku odniesionych obrażeń zginął miejscowy kapłan. W cieniu walki lekarzy o życie najciężej rannych, w sieci wywołała się gorąca dyskusja nad reakcją najwyższych władz państwowych. Sposób, w jaki do zbrodni odnieśli się Prezydent Karol Nawrocki oraz Premier Donald Tusk, pokazał dwa zupełnie odmienne style komunikowania się ze społeczeństwem w obliczu narodowego szoku.
Polska

Nocny rajd z Niemiec, nóż i pięć ofiar. Publikujemy wizerunek 31-latka - zabójcy z Jarosławia

opublikowano:
ukrrr
Pokazujemy jego twarz, nie zasłaniamy mordercy! Szokująca rzeź w Jarosławiu – czy państwo jest bezradne? (fot. wPolsce24)
Do krwawej tragedii doszło w czwartek rano za murami klasztoru w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy chwycił za kuchenny nóż i zaatakował pięć osób. Bilans jatki jest dramatyczny: jedna osoba nie żyje, a dwie kolejne w stanie ciężkim walczą o życie na oddziałach intensywnej terapii.
Polska

Przepalili miliardy, zabrakło na pensje. Kompromitacja w TVP w likwidacji

opublikowano:
W kasie TVP w likwidacji podobno widać dno, a przynajmniej nie ma regularne wypłaty dla pracowników
W kasie TVP w likwidacji podobno widać dno, a przynajmniej nie ma regularne wypłaty dla pracowników (Fot. Fratria)
Były wielkie obietnice przekierowania pieniędzy z mediów publicznych na onkologię dziecięcą, odmienianie słowa „prawo” przez wszystkie przypadki i powrót do „całkowitej transparentności”. Rzeczywistość zweryfikowała te zapowiedzi w najbardziej bezwzględny sposób. W przejętej siłowo i postawionej w stan fikcyjnej likwidacji Telewizji Polskiej doszło do organizacyjnej i finansowej katastrofy – spółka zaprzestała terminowego wypłacania pensji własnym pracownikom i współpracownikom, a zniecierpliwionym ludziom zablokowano wewnętrzne forum do dyskusji.
Polska

Udaremniła kradzież i została pobita. Dwóch obywateli Ukrainy czeka deportacja

opublikowano:
Gemini_Generated_Image_k54hxtk54hxtk54h
Pobiciem odpowiedzieli na próbę zatrzymania. Deportacja dla dwóch mężczyzn z Lublina (fot. KWP Lublin)
Decyzją Straży Granicznej, wydaną na wniosek lubelskich policjantów, dwóch obywateli Ukrainy w wieku 26 i 51 lat zostanie przymusowo wydalonych z Polski. Mężczyźni odpowiedzą za brutalne poturbowanie pracownicy ochrony jednego z lokalnych marketów. Poza deportacją nałożono na nich 5-letni zakaz wjazdu do Polski oraz pozostałych krajów strefy Schengen.
Polska

Bandyta pomylił policjantów z konkurencyjnym gangiem? Krwawa strzelanina na Dolnym Śląsku

opublikowano:
Ranny policjant został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR
Ranny policjant został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Dramatyczne sceny w miejscowości Kraśnik Górny pod Bolesławcem. Podczas rutynowej akcji wymierzonej w złodziejski gang doszło do krwawej strzelaniny. 33-letni recydywista wyciągnął broń i dwukrotnie wypalił w stronę funkcjonariusza, trafiając go w głowę. Z najnowszych ustaleń wynika, że napastnik brał policjantów za... członków wrogiego gangu. Na miejscu natychmiast lądował śmigłowiec LPR.
Polska

Ciężkie płyty na torach i dwa pociągi o krok od katastrofy. Policja dotarła do sprawcy. To niepojęte, kto za tym stał!

opublikowano:
Zaskakujące ustalenia ABW
(fot. ABW)
To mogła być jedna z najtragiczniejszych katastrof kolejowych ostatnich lat. Na szynach w powiecie łukowskim ułożono masywne betonowe elementy, w które uderzyły dwa pociągi towarowe. W kraju natychmiast rozgorzała dyskusja o potencjalnym sabotażu. Finał policyjnego śledztwa przyniósł jednak ustalenia, które wprawiają w osłupienie. Za stworzenie śmiertelnego zagrożenia odpowiada... 12-letnie dziecko.