Nie tylko pumy. W polskim lesie zauważono kolejne egzotyczne zwierzę

Emu to nielotny, szybko biegający ptak z rodziny kazuarowatych. Zamieszkuje całą Australię. Obok strusi to największy żyjący obecnie ptak, dorosłe osobniki osiągają do 190 cm długości i 55 kg wagi. Żywią się trawą, owocami, nasionami i owadami.
Nadleśnictwo Lubliniec poinformowało, że taki ptak został zauważony w tamtejszych lasach przez spacerowiczkę. Kobieta zdążyła zrobić mu zdjęcia.
Leśnicy poprosili, by w razie zauważenia tego zwierzęcia zachować ostrożność i skontaktować się z nimi pod numerem telefonu 721 280 426. Emu nie są agresywne w stosunku do ludzi, ale jeśli się wystraszą, mogą być niebezpieczne. Ich kopnięcia są wystarczająco silne, że mogą połamać kości.
Na razie nie wiadomo, skąd ten ptak wziął się w lesie pod Lublińcem. Egzotyczne zwierzęta co jakiś czas pojawiają się tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Nie zawsze jest to efekt celowego wypuszczenia. Czasem dochodzi do przypadkowej ucieczki z hodowli lub prywatnej posesji – napisały w komunikacie Lasy Państwowe. Niezależnie od przyczyny, takie sytuacje mogą być niebezpieczne zarówno dla zwierzęcia, jak i dla ludzi oraz naszej rodzimej przyrody – podkreślili leśnicy.
LP zauważyły, że egzotyczne zwierzęta nie są przystosowane do życia w naszych warunkach. Z tego powodu mogą cierpieć, np. z braku odpowiedniego pokarmu, a jednocześnie stanowić zagrożenie dla rodzimych gatunków i powodować nieprzewidziane sytuacje. Apelują, by w razie zauważenia w lesie zwierzęcia, którego nie powinno tam być, zachować bezpieczny dystans, nie próbować go płoszyć lub łapać i powiadomić odpowiednie służby – leśników lub policję pod numerem 112.
źr. wPolsce24 za O2











