Dramat na wakacjach w Chorwacji! Kobieta leżała na dnie morza, wówczas do akcji wkroczył polski strażak

Słoneczny wypoczynek w urokliwych zakątkach Dalmacji w ułamku sekundy zamienił się w wyścig z czasem. Do dramatycznego zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych w pobliżu jednego z lokalnych centrów nurkowych na wyspie Vis.
Alarm na plaży: "Straciliśmy ją z oczu!"
Około godziny 15:00 na plaży rozległy się krzyki przerażonych plażowiczów. Grupa turystów zauważyła, że ich znajoma, która chwilę wcześniej weszła do morza, przestała się wynurzać.
Na szczęście w tym samym czasie w pobliżu przebywał druh z Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzegach (woj. małopolskie), będący członkiem specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego. Polak przebywał w Chorwacji prywatnie, pracując w wolnym czasie jako instruktor nurkowania. Gdy słyszał wezwanie o pomoc, bez wahania chwycił sprzęt nurkowy.
10 metrów pod wodą. Liczyła się każda sekunda
Sytuacja była krytyczna. Jeden z pracowników centrum nurkowego, zlokalizował dziewczynę leżącą nieruchomo na dnie morza, na głębokości około 10 metrów.
Polski strażak wraz z drugim instruktorem natychmiast dotarli na miejsce, wydobyli nieprzytomną kobietę na powierzchnię i sprawnie przetransportowali ją na brzeg. Na plaży nie było już miejsca na wahanie i natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO).
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
-
Lokalizacja: Wyciągnięcie kobiety z głębokości ok. 10 metrów na wyspie Vis.
-
Intensywna reanimacja: Do akcji dołączył miejscowy zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowaną zaintubowano oraz podano leki, w tym adrenalinę.
-
Przełom po 30 minutach: Po półgodzinnej, uporczywej walce ratowników u kobiety powróciła akcja serca oraz samodzielny oddech.
-
Transport lotniczy: Po ustabilizowaniu stanu życiowego na miejsce wezwano śmigłowiec medyczny, który przetransportował poszkodowaną bezpośrednio do szpitala w Splicie (KBC Split).
"Strażakiem jest się zawsze"
O bohaterskiej postawie swojego druha poinformowała w mediach społecznościowych Ochotnicza Straż Pożarna w Brzegach. Zbudowani postawą swojego kolegi strażacy podkreślają, że nabyte umiejętności i zimna krew pozwalają ratować ludzkie życie bez względu na szerokość geograficzną czy porę dnia.
Nasz druh po raz kolejny udowodnił, że strażakiem i ratownikiem jest się zawsze, bez względu na miejsce i czas” – napisali w komunikacie koledzy polskiego ratownika z OSP Brzegi.
Dzięki profesjonalizmowi naszego rodaka, lokalnych nurków oraz sprawnej koordynacji chorwackich służb medycznych, historia ta - mimo ogromnego zagrożenia - zakończyła się uratowaniem ludzkiego życia. Kobieta przebywa obecnie pod opieką specjalistów w klinice w Splicie.
źr. wPolsce24











