Polska

Co czeka uczniów od 1 września? Poseł ujawnia brutalną prawdę o reformach MEN

opublikowano:
Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostały niespełna dwa tygodnie, tymczasem w resorcie edukacji Barbary Nowackiej panuje informacyjny i legislacyjny chaos. Brak podpisanych rozporządzeń na nowe przedmioty, narastający brak nauczycieli oraz ideologiczne zakusy na szkolne jadłospisy – to tylko część problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć polskim szkołom od 1 września.

W studiu telewizji wPolsce24 gościł poseł niezrzeszony (były poseł Koalicji Obywatelskiej) oraz doświadczony pedagog, Marcin Józefaciuk. W rozmowie z dziennikarzami odniósł się do zmian, które po wakacjach czekają uczniów, nauczycieli i dyrektorów placówek.

Zakaz smartfonów i kuriozalne instrukcje ministerstwa

Jedną z nowości od września ma być zakaz używania w szkołach smartfonów oraz innych urządzeń elektronicznych, takich jak smartwatche czy smartbandy. Choć sama idea ograniczenia korzystania z telefonów podczas zajęć znajduje poparcie, sposób jej implementacji budzi ogromne kontrowersje.

Przede wszystkim odpadają już smartwatche czy smartbandy, trzeba je będzie schować lub odłożyć w wyznaczonym miejscu – wyjaśniał poseł Józefaciuk, wskazując na niepraktyczność wytycznych płynących z MEN. – Pani minister mówi według mnie o kuriozalnym pomysłem zostawiania telefonów w sekretariacie w małych szkołach. Od tego jest sekretariat? Żeby pilnować kilkuset telefonów?"

Dodatkowo w regulacjach przewidziano wyjątki zdrowotne, np. dla dzieci chorych na cukrzycę, korzystających z aplikacji monitorujących poziom glukozy, co rodzi pytania o weryfikację i równe traktowanie uczniów.

Tragiczny brak nauczycieli i zapomniane obietnice płacowe

Kwestia podwyżek i warunków pracy nauczycieli to kolejny obszar, w którym obietnice rządzących zderzają się z brutalną rzeczywistością. Zamiast zapowiadanego „dobrostanu” i systemowych zmian podnoszących prestiż zawodu, szkolnictwo boryka się z gigantyczną dziurą kadrową.

Mówi się o 20 tysiącach brakujących nauczycieli. W tym momencie brak kadry jest już tragiczny"– alarmował Józefaciuk. Jak podkreślił, zapowiadane i wychwalane przez rząd 30-procentowe podwyżki były w gruncie rzeczy jedynie wyrównaniem inflacyjnym, a nie realnym wzmocnieniem finansowym środowiska.

Co więcej, obietnice powiązania pensji nauczycieli ze średnią krajową (projekt obywatelski ZNP) utknęły w sejmowych szufladach:

Podkomisja sejmowa, która obraduje nad projektem powiązania pensji ze średnią w gospodarce, nie zebrała się już od półtora roku! Ministerstwo mówi, że ciągle analizuje, a w nowym budżecie planuje się zaledwie 3-procentową podwyżkę" – dodaje były poseł KO.

Chaos legislacyjny: Nowe przedmioty bez podstawa prawnych

Dyrektorzy szkół na kilkanaście dni przed dzwonkiem wciąż nie wiedzą, na jakich zasadach mają zatrudniać nauczycieli do nowych przedmiotów.

Jest kilka rozporządzeń jeszcze niepodpisanych, na przykład o kwalifikacjach nauczycieli do nowych przedmiotów. Ciągle jako dyrektorzy nie możemy zatrudniać nauczycieli do przedmiotów, które ruszają za dwa tygodnie, bo nie ma opublikowanego rozporządzenia" – tłumaczył w studiu Józefaciuk.

Równie krytycznie ocenił zakusy na odbieranie nauczycielom autonomii w zakresie oceniania czy zadawania prac domowych. Próby odgórnego narzucania ocen opisowych czy formalne regulowanie informacji zwrotnych uznał za biurokratyczny absurd, który dokłada jedynie obowiązków kadrom pedagogicznym, zamiast wspierać proces dydaktyczny.

Ideologia na talerzu? Zielona fundacja mebluje szkolne stołówki

W programie poruszono również temat zmian w szkolnych jadłospisach. Od września ograniczone ma zostać smażenie, drastycznie zmniejszona ilość cukru i mięsa (maksymalnie dwa razy w tygodniu), a wprowadzony ma zostać obowiązkowy dzień wegetariański.

Dziennikarze zwrócili uwagę na fakt, że za projektowaniem nowych zasad żywienia stoi m.in. fundacja ProVeg Polska, będąca częścią międzynarodowej organizacji działającej na rzecz walki ze zmianami klimatu m.in. poprzez eliminację mięsa z diety.

Czy nie ma dietetyków i technologów żywności w Polsce, że ministerstwo musi korzystać z pomocy fundacji ProVeg?" – pytała prowadząca.

Józefaciuk zauważył, że choć sama dbałość o zdrowie dzieci jest cenne, wprowadzenie takich wymogów bez wcześniejszego przygotowania zaplecza kuchennego i kadrowego w szkołach jest stawianiem sprawy „na głowie”. Raporty NIK wyraźnie pokazują, że w większości placówek nie ma etatów dla dietetyków, a wymuszanie zmian decyzjami administracyjnymi prowadzi do organizacyjnego paraliżu.

Obraz przygotowań do nowego roku szkolnego rysuje się w ciemnych barwach. Zamiast zapowiadanej stabilizacji i podniesienia jakości nauczania, polska szkoła pod rządami MEN mierzy się z brakiem kadrowym, niepewnością prawną i wprowadzaniem nieprzemyślanych rozwiązań nakazowych.

źr. wPolsce24

Polska

Konieczyńscy nagle „zmieniają front”. Teraz czują się zaszczuci. Telewizja wPolsce24 odsłania kolejne kulisy powodziowego skandalu!

opublikowano:
2443448_6
To jedna z najbardziej bulwersujących afer związanych z rządem Donalda Tuska. Pieniądze, które miały trafiać do zrujnowanych przez kataklizm powodzian, płynęły szerokim strumieniem do bliskich i sąsiadów lokalnej działaczki Koalicji Obywatelskiej. Gdy na miejsce przyjeżdżają dociekliwi dziennikarze Telewizji wPolsce24, „bohaterowie” skandalu natychmiast próbują zmienić narrację i uciekają przed trudnymi pytaniami.
Polska

Była nerwowa, gdy odwiedzili ją policjanci. Prosto z pracy trafiła do więzienia

opublikowano:
40-latka zachowywała się nerwowo na widok policji - okazało się, że jest poszukiwana
(fot. KPP w Piasecznie\Pexels)
40-letnia mieszkanka Nowej Iwicznej (woj. mazowieckie) zaczęła zachowywać się nerwowo, gdy policjanci odwiedzili ją w pracy. Okazało się, że miała ku temu powody.
Polska

Potężna fala deportacji z Polski! Liczby MSWiA obnażają skalę zagrożenia

opublikowano:
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Najnowsze dane zaprezentowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pokazują drastyczny, ponad 300-procentowy wzrost liczby deportacji obcokrajowców z terytorium Polski. Te porażające liczby dobitnie obnażają skalę narastającego problemu nielegalnej migracji oraz przestępczości z udziałem cudzoziemców. Pokazują też znacznie więcej, niż chciałaby pokazać Polakom "uśmiechnięta demokracja".
Polska

Niezwykle nerwowo w TVN24! Prowadzący stracił cierpliwość i groził przerwaniem wywiadu

opublikowano:
27.07.2023 Warszawa  Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
27.07.2023 Warszawa Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
Kolejna odsłona kryzysu w mediach lewicowo-liberalnych? Na antenie TVN24 w programie "Tak Jest" doszło do wyjątkowo ostrej wymiany zdań, podczas której prowadzący Rafał Wojda zupełnie stracił panowanie nad sobą. Gdy w rozmowie z posłem Konfederacji Bartłomiejem Peją zabrakło chłodnych argumentów, dziennikarz zaczął otwarcie grozić natychmiastowym zakończeniem wywiadu na żywo.
Polska

UKRAIŃSKA ŻYWNOŚĆ ZALEWA POLSKĘ! Przemysław Czarnek alarmuje z granicy: „Nasz rynek nie wytrzyma nieuczciwej konkurencji!”

opublikowano:
Ukraińcy zalewają polski rynek rolniczy
Ukraińcy zalewają polski rynek rolniczy (fot. wPolsce24)
Podczas gdy polscy rolnicy i producenci żywności zmagają się z rosnącymi kosztami produkcji oraz restrykcyjnymi wymogami Unii Europejskiej, za naszą wschodnią granicą wyrastają potężne agroholdingi, które zalewają polski rynek niedrogimi produktami przetworzonymi. Na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin konferencję prasową zorganizował poseł Prawa i Sprawiedliwości, prof. Przemysław Czarnek. Przedstawił porażające dane dotyczące napływu żywności z Ukrainy i ostrzegł przed destrukcją kolejnych gałęzi polskiej gospodarki.
Polska

Jest. Odnalazł się! Dwa miesiące po wybuchu afery media znalazły milionera z SOR-u. Zrobili mu foty, gdy opuszczał swoje piękne i luksusowe Porsche

opublikowano:
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot. Fratria)
Dwa miesiące po tym, jak o 28-letnim lekarzu i byłym radnym zrobiło się głośno w całej Polsce, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Dawid Kacprzyk - nazywany „milionerem ze Szpitala Południowego” - po raz pierwszy od wybuchu skandalu został przyłapany w centrum Warszawy. Zniknął z mediów, nie był przesłuchany, choćby w charakterze świadka, ale - jak ustalili dziennikarze - z luksusowego stylu życia nie zrezygnował ani na chwilę.