Polska

Były proboszcz z Grójca przerywa milczenie i przeprasza wiernych. Wydano oświadczenie

opublikowano:
pexels-mart-production-7219101
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Odwołany proboszcz parafii w Grójcu skomentował decyzję o swoim usunięciu oraz zachowania wiernych. Duchowny podkreślił, że czuje się w obowiązku, aby ujawnić przyczyny jego odwołania.

Przypomnijmy: na początku października diecezja bielsko-żywiecka poinformował o odwołaniu ks. Jóżefa Zborka ze stanowiska proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. W komunikacie napisano, że powodem były stwierdzone i udowodnione poważne nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu, ale nie podano szczegółów. Wskazano też, że proboszcz odwołał się od tej decyzji do możliwych instancji, ale decyzję biskupa Romana Pindla potwierdziła watykańska Dykasteria ds. Duchowieństwa. Był proboszczem tej parafii od 30 lat.

Dantejskie sceny w parafii 

4 października biskup Pindel odwiedził tę miejscowość, by porozmawiać z radą parafialną. W czasie jego wizyty kilkuset parafian zaprotestowało przeciwko odwołaniu proboszcza. W trakcie ich protestu doszło do dantejskich scen. Kuria poinformowała, że gdy hierarcha przeszedł do kościoła i poinformował, że następnego dnia zostanie wydany w tej sprawie komunikat, tłum stał się agresywny. Parafianie zaczęli szarpać biskupa i innych kapłanów, padały wulgarne i agresywne słowa, nie chcieli wypuścić ich z świątyni. Na miejsce wezwano w końcu policję, w tym policyjnych negocjatorów. Biskup opuścił parafię tuż przed pierwszą w nocy, eskortowany przez funkcjonariuszy.

Dzień później biskup Pindel opublikował na profilu Diecezji na portalu społecznościowym X nagranie. Powiedział w nim, że odwołanie ks. Zborka miało miejsce z powodu bardzo poważnych nadużyć. Dodał, że nie może zdradzić szczegółów ze względu na ochronę prywatności duchownego, ale on sam może je zdradzić jeśli zechce. Przypomniał także, że jego decyzja przeszła pełną kościelną drogę odwoławczą, a ostateczną decyzję zaakceptował Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Biskup poinformował także, że już po tym proteście odbył długą rozmowę z duchownym, w trakcie której ten miał przyznać, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne, zaakceptować decyzję Trybunału i zgodzić się na opuszczenie parafii.

Duchowny przerywa milczenie

Teraz na stronie parafii pw. św. Wawrzyńca ukazało się oświadczenie odwołanego proboszcza. Tłumaczy w nim powody swojego odwołania.

- Wiem, że z powodów obiektywnych nie są wam znane powody mojego odejścia z Parafii w Grojcu. Ksiądz biskup Roman Pindel uważa, że jedynie ja mogę wyjawić te przyczyny. Czując się zatem w obowiązku, chciałbym w skrócie przedstawić to, co tak naprawdę się wydarzyło - napisał duchowny.

Duchowny poinformował, że biskup Pindel w 2024 r. podjął decyzję o wszczęciu przeciwko niemu administracyjnego procesu karnego, w którym został oskarżony o bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych i zniszczenie księgi intencji mszalnych. Za pierwszy zarzut odwołano go karnie z urzędu proboszcza, a za drugi nałożono na niego grzywnę w wysokości 5 tys. złotych.

Nie rozumie tej decyzji

Ks. Zborek napisał w oświadczeniu, że Dykasteria ds. Duchowieństwa, do której się odwołał, podtrzymała decyzję proboszcza, a Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej początkowo dopuścił jego odwołanie od dekretu Dykasterii do rozpoznania, ale następnie umorzył je z przyczyn formalnych.

Były proboszcz stwierdził, że decyzja biskupa jest dla niego niezrozumiała. Napisał, że nie wie, jakie korzyści miał czerpać z Mszy Świętych binowanych i ew. trynowanych, bo stypendia z nich przekazywał do kurii. Dodał także, że z uzasadnienia Dykasterii wynika, że na jego korzyść świadczy to, że przekazywał stypendia z mszy na rzecz prac, jakie były wykonywane w parafii w Grojcu.

- Mam poczucie, że w moim przypadku w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa. Jako kapłan pozostaję synem Kościoła i z szacunkiem odnoszę się do władzy Biskupa. Parafię św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam -napisał.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Polska

„System dyktatorski i barbarzyńska dzicz!” Jarosław Kaczyński grzmiał przed Trybunałem

opublikowano:
2492729_6
Prezes PiS Jarosław Kaczyński jednoznacznie ocenił dzisiejsze wydarzenia, które miały miejsce przy gmachu Trybunału Konstytucyjnego jako „zamach stanu”. Oświadczył, że „to jest system dyktatorski i barbarzyńska dzicz”.
Polska

Pijany poseł KO na rowerze bez świateł? Zamiast w alkomat wybrał immunitet!

opublikowano:
Radiowóz policyjny
Poseł KO zasłonił się immunitetem podczas kontroli drogowej. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Policja zatrzymała do kontroli drogowej posła Koalicji Obywatelskiej, Roberta Wardzała, podróżującego rowerem. Choć od polityka było czuć woń alkoholu, parlamentarzysta nie chciał poddać się badaniu alkomatem, zasłaniając się immunitetem
Polska

Niewygodne pytania do Macieja Berka! Gdzie są dowody na 10 lat pracy?

opublikowano:
2492675_5
Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz kwestia „ślubowania” Macieja Berka wywołały ostrą reakcję w środowisku prawniczym. Mecenas Michał Skwarzyński ocenił działania władzy wykonawczej, nazywając je przejawem „tępej siły” i „demokracji walczącej”. Prawnik podniósł również bardzo poważne wątpliwości dotyczące kwalifikacji zawodowych Berka oraz procedury wyboru nowych sędziów.
Polska

Starcia z policją przed TK. Czarnek ostrzega funkcjonariuszy: „Będziemy was sądzić”

opublikowano:
2492524_3
Przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego przy Alei Szucha doszło do siłowych starć policji z obywatelami i obrońcami instytucji, którzy od miesiąca pełnią tam całodobowy dyżur. Wśród przepychających się z funkcjonariuszami osób znalazł się m.in. legenda „Solidarności” Adam Borowski. Sytuację w ostrych słowach skomentował poseł PiS Przemysław Czarnek, nazywając działania rządzących bezprawnym gwałtem na praworządności.
Polska

Bogdan Święczkowski ujawnia, co działo się w siedzibie TK. Wiadomo, co dalej z Maciejem Berkiem

opublikowano:
2492476_2
Prezes TK Bogdan Święczkowski odniósł się do siłowego wejścia Macieja Berka oraz innych osób nieposiadających ślubowania złożonego przed Prezydentem RP do siedziby organu. Święczkowski poinformował o nieudostępnieniu im części sędziowskiej oraz zapowiedział wysłanie oficjalnego pisma do głowy państwa.
Polska

Dramatyczne sceny przed Trybunałem Konstytucyjnym. Karetka pogotowia zabrała rannych

opublikowano:
Obrońcy TK w starciu z policją
Starcie policji z obywatelami przed TK. (fot. PAP/Paweł Supernak)
W wyniku interwencji policji przed Trybunałem Konstytucyjnego zemdlał Adam Borowski. Do interwencji doszło po pseudoślubowaniu Macieja Berka, które miało miejsce w Sejmie.