Kolejna afera w koalicji. 10 lat więzienia dla wiceszefa MSZ? Bartoszewski traci grunt pod nogami

W koalicji rządzącej narasta potężny kryzys wizerunkowy. Z informacji dochodzących z kręgów rządowych wynika, że dni Władysława Teofila Bartoszewskiego w fotelu wiceministra spraw zagranicznych są policzone. Gdy tylko śledczy oficjalnie ogłoszą mu zarzuty, polityk PSL będzie musiał odejść z resortu – w grę wchodzi wymuszona rezygnacja lub natychmiastowa dymisja z polecenia premiera.
Sam wiceminister, który 6 października złożył wniosek o uchylenie immunitetu, postanowił zniknąć z pola widzenia. Jak donoszą media, polityk nie odbiera telefonów, a od poniedziałku przebywa na dwutygodniowym urlopie wypoczynkowym. Tymczasem w kuluarach Sejmu koalicjanci już szykują jego następcę – ludowcy mieliby rzucić na odcinek dyplomacji posła Adama Dziedzica.
Mieszkania za miliony i ogołocony majątek
Sprawa, która ciąży na prominentnym przedstawicielu koalicji 13 grudnia, dotyczy gigantycznych pieniędzy i budzi ogromne kontrowersje etyczne. Śledczy zarzucają Bartoszewskiemu przywłaszczenie oraz ukrywanie majątku o wartości kilkunastu milionów złotych, za co grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Historia sięga lat 2012–2015. Wiceszef dyplomacji miał wówczas zarządzać środkami powierzonymi przez Fundację Non Omnis Moriar oraz znanego mecenasa kultury Andrzeja Ciechanowieckiego. Chodzi o potężne kwoty: blisko 1 milion funtów brytyjskich, 45 tysięcy euro oraz ponad 6,6 miliona złotych. Z ustaleń prokuratury wynika, że zamiast na cele fundacji, pieniądze posłużyły spółce Max&Max (gdzie Bartoszewski zasiadał jako dyrektor) do zakupu trzech warszawskich mieszkań. Gdy umowę mu wypowiedziano, lokale sprzedano, a pieniądze nie wróciły do prawowitych właścicieli.
Prokuratura: Działanie z góry powziętym zamiarem
Szczegóły sprawy przedstawione na sejmowej komisji immunitetowej przez prok. Andrzeja Michalskiego brzmią druzgocąco dla wizerunku ekipy rządzącej. Prokuratura mówi o „wysokim prawdopodobieństwie” popełnienia przestępstw oraz działaniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Drugi zarzut dotyczy celowego udaremniania zaspokojenia wierzycieli. Według śledczych Bartoszewski miał zbywać i ukrywać majątek przed wyrokiem sądu m.in. poprzez sprzedaż mieszkań i rezygnację z funkcji w spółce. Efekt? Jak wskazał oskarżyciel, polityk PSL doprowadził do sytuacji, w której formalnie przestał dysponować większym majątkiem, co sprawia, że ewentualny wyrok sądu nakazujący zwrot milionów może okazać się nieściągalny.
Zawiadomienie w tej bulwersującej sprawie złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie. Dziś człowiek, na którym ciążą tak poważne zarzuty natury finansowej, wciąż reprezentuje polską dyplomację na arenie międzynarodowej.
źr. wPolsce24 za Rzeczpospolita
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









