Kulisy 1920 roku, o których wielu woli milczeć. Historyk ujawnia, co naprawdę uratowało Polskę
Uroczystości państwowe w Warszawie zgromadziły tłumy rodaków z biało-czerwonymi flagami. W centrum stolicy, na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta odprawa wart z udziałem najwyższych władz państwowych oraz dowództwa Wojska Polskiego. Rozbrzmiał hymn państwowy, a na maszt dumnie wzniesiono proporzec Prezydenta RP oraz biało-czerwone barwy narodowe.
Prawda o 1920 roku: Geniusz dowódców, bohaterstwo żołnierzy i siła narodu
W studiu telewizyjnym wPolsce24 wybitny historyk wojskowości, prof. Janusz Odziemkowski, rozprawił się z powielanymi przez lata mitami o wydarzeniach z sierpnia 1920 roku. Jak dobitnie podkreślił, powstrzymanie nawały bolszewickiej to nie był przypadek, lecz efekt kunsztu operacyjnego, żelaznej dyscypliny i niezłomnej postawy całego narodu.
Wszystko, co mogło pójść dobrze dla strony polskiej, poszło dobrze. Nałożyły się na to błędy Tuchaczewskiego i słabości Armii Czerwonej, ale fundamentem był znakomity polski plan i wzorowa współpraca szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusza Rozwadowskiego oraz Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Obaj doskonale wypełnili swoje zadania” – zaznaczył prof. Odziemkowski.
Historyk zwrócił również uwagę na zakłamywany w przeszłości obraz odwrotu polskich wojsk w stronę Warszawy:
To nie była ucieczka ani panika, jak przedstawiają to niektóre zafałszowane narracje. Odwrót był w pełni uporządkowany. Wojsko nie było rozbite – nasi żołnierze rwali się do walki, pełni determinacji i zniecierpliwienia ciągłym cofaniem się. Duch bojowy pozostawał nienaruszony”.
Młode pokolenie stanęło w obronie wolności
W kluczowym momencie wojny w szeregi ochotniczej armii wstąpiło ponad 100 tysięcy ochotników – uczniów, studentów i młodzieży wychowanej w duchu niepodległościowym. Mimo zaledwie kilkutygodniowego, a nierzadko kilkudniowego przeszkolenia, stanęli oni ramię w ramię z weteranami, by zatrzymać wielokrotnie silniejsze masy bolszewickiej piechoty.
Prof. Odziemkowski przypomniał również o kluczowym geopolitycznym wsparciu w chwili, gdy mocarstwa zachodnie wahały się z pomocą:
W krytycznym momencie to bracia Węgrzy wyczyścili swoje magazyny i przysłali do Polski transporty z milionami sztuk amunicji karabinowej do karabinów Mauser. Bez tego zaopatrzenia w przeddzień bitwy nasi żołnierze nie mieliby czym strzelać”.
Zwycięstwo, które ocaliło chrześcijańską Europę
Bitwa Warszawska, uznawana przez światowych historyków za 18. przełomową batalię w dziejach świata, uratowała nie tylko dopiero co odzyskaną niepodległość Rzeczypospolitej, ale zablokowała ekspansję bezbożnego komunizmu na Europę Zachodnią – do Niemiec, Austrii, Włoch i państw bałtyckich.
Święto Wojska Polskiego oraz rocznica „Bitwy Warszawskiej”, to nie tylko wspomnienie wielkiej historii, ale przede wszystkim zobowiązanie na przyszłość. Jak przypomniał prof. Odziemkowski, największe sukcesy Polska osiągała wtedy, gdy potrafiła odłożyć wewnętrzne spory i wspólnie, w oparciu o silną armię i patriotyzm, stanąć w obronie suwerenności Ojczyzny. Cześć i chwała Bohaterom!
źr. wPolsce24











