Polska

Areszt dla Zbigniewa Ziobry. Adwokat ujawnia wstrząsające kulisy

opublikowano:
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości uniknie ENA
Zbigniew Ziobro (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Brak odniesienia się do któregokolwiek z zarzucanych Zbigniewowi Ziobrze przestępstw zarzuca sądowi, który zdecydował o aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości, jego adwokat mec. Adam Gomoła.

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry, w piątek prokuratura wydała za nim list gończy. Stało się tak mimo, że śledczy wiedzą, gdzie przebywa były minister sprawiedliwości i że Węgry, a więc państwo Unii Europejskiej, przyznały mu azyl polityczny.

Teraz poznajemy szokujące kulisy czwartkowej decyzji sądu. Według obrońcy Ziobry, mec. Adama Gomoły, podjęto ją bez żadnego odniesienia do zarzutów, jakie stawia politykowi prokuratura.

Gomoła przedstawił treść uzasadnienia czwartkowej decyzji. Według adwokata nie ma w niej wskazania, jakie dowody świadczą o „przywłaszczeniu” 25 mln zł z tytułu umowy z CBA czy 66 milionów z umowy z Fundacją Profeto.  

- NIE MA odniesienia sie do zarzutu remontu Prokuratury Krajowej. NIE MA jakiejkolwiek wzmianki co do tego, jak korzystne dla obrony dowody przekładają się na kwestię dużego podobno prawdopodobieństwa popełnienia przez Ministra zarzuconych mu czynów – napisał na X mec. Adam Gomoła.

- Nie ulegajcie Państwo łatwo propagandzie tych, którzy z tej decyzji są zadowoleni – zaapelował adwokat.

źr. wPolsce24

 

Polska

Koszmar na spacerze w Lipnie. Betonowe ogrodzenie runęło na małą dziewczynkę. Pijany ojciec w areszcie

opublikowano:
Szok w Lipnie: Chciał zerwać dziecku orzechy, betonowy płot zmiażdżył 5-latkę. Ojciec miał 3 promile!
Niewyobrażalny dramat. Poszli na spacer, 5-latka zginęła pod betonowym płotem. Ojciec „opiekun” ledwo stał na nogach. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Policja)
Niedzielny spacer ojca z córką zakończył się niewyobrażalną tragedią w Lipnie (woj. kujawsko-pomorskie). 44-letni mężczyzna wszedł na betonowe ogrodzenie, by zerwać dla dziecka orzechy. Konstrukcja nie wytrzymała ciężaru i runęła wprost na kilkulatkę. Dziewczynka zmarła w szpitalu. Okazało się, że opiekun miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu.
Polska

Panika w szkole na Podhalu przez rakotwórczy gaz. Skąd wziął się w budynku?

opublikowano:
Dzieci stojące w rzędzie.
(Fot. Fratria)
W jednej ze szkół w Czarnym Dunajcu wykryto przekroczone normy radonu, co wywołało zrozumiały niepokój rodziców. Zarówno dyrekcja placówki, jak i Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) uspokajają: nie ma natychmiastowego zagrożenia dla zdrowia dzieci. Czym jest ten niewidzialny gaz i w jaki sposób przenika do sal lekcyjnych? Odpowiadamy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dość nielegalnej imigracji! Potrzebne limity

opublikowano:
Wawer ok
Michał Wawer w programie Rozmowa Wikły wskazywał na potrzebę zaostrzenia kontroli osób przyjeżdżających do kraju i wprowadzenia limitów migracji. Mówił także o obywatelach Ukrainy, bezpieczeństwie oraz tym, jakie narzędzia powinny mieć polskie służby. „Nie chodzi tylko o odsianie przestępców” – przekonywał poseł Konfederacji.
Polska

Miękkie lądowanie po aferze w Szpitalu Południowym. Znamy szczegóły

opublikowano:
Szpital Południowy
(fot. Fratria)
Odpowiedzialność polityczna w wydaniu obozu rządzącego w praktyce? Aldona Machnowska-Góra, która zaledwie kilka tygodni temu złożyła rezygnację z funkcji wiceprezydent Warszawy po wybuchu potężnego skandalu w Szpitalu Południowym, ma objąć stery w Narodowym Centrum Kultury. Standardy, o których tak chętnie mówią politycy Koalicji Obywatelskiej, znów okazały się jedynie pustym hasłem.
Polska

Czarne, lepkie, potencjalnie niebezpieczne. Bałtyk wyrzucił tajemniczą substancję, plaże w Ustce zamknięte

opublikowano:
Czarny koszmar na plażach! Zamknięto aż 50 km wybrzeża
Czyżby ktoś oczyścił baki w Bałtyku? (fot. Urząd Morski w Słupsku)
Urząd Morski w Słupsku zdecydował o czasowym zamknięciu plaż w Ustce. Powodem jest ropopochodna, potencjalnie niebezpieczna, substancja, która została wyrzucona przez Bałtyk. Dziś ma się rozpocząć jej sprzątanie.
Polska

Znana dziennikarka ujawnia porażające informacje. Donald Tusk nie chciał amerykańskiej bazy w Polsce?

opublikowano:
Joanna Miziołek przed mikrofonem
Joanna Miziołek przed mikrofonem (fot. screen za X/SE)
Publicznie mówi o rosnącym zagrożeniu wojną i konieczności wzmacniania obronności, lecz za zamkniętymi drzwiami miał przekonywać, że w kasie państwa brakuje środków na stałą bazę wojsk USA. Zaskakujące kulisy negocjacji na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera ujawniła dziennikarka Joanna Miziołek. Z jej relacji wynika, że Donald Tusk zmienił zdanie dopiero wtedy, gdy współpracownicy prezydenta zagrozili ujawnieniem prawdy opinii publicznej.