Amerykański wywiad alarmuje Warszawę. Rosja szykuje prowokację na dużą skalę

Według informacji pochodzących od generała Alexusa Grynkewicza, dowódcy sił amerykańskich i NATO w Europie, ryzyko incydentu na wysoką skalę jest traktowane przez Warszawę „bardzo poważnie”.
Wywiad USA oraz polskie służby bezpieczeństwa analizują kilka wariantów działań hybrydowych, które mają zapewnić Rosji tzw. wiarygodne zaprzeczenie. Jednym z nich jest uderzenia dronów lub rakiet w obiekty krytyczne, takie jak elektrownie. W grę wchodzą także prowokacje graniczne. Chodzi o przekroczenie granicy przez oddziały z obwodu królewieckiego lub Białorusi, tłumaczone rzekomą awarią systemu GPS lub „misją ratunkową” dla uszkodzonego śmigłowca.
Niewykluczone, że Rosja będzie chciała wykorzystać „rakiety-zombie”, dronów-prowokatorów oraz zakłócania sygnałów radarowych, by zmusić Polskę do aktywacji systemów obrony powietrznej.
Według „The Telegraph” Rosja liczy na to, że wywołany incydent doprowadzi do pęknięcia w NATO. Moskwa zakłada, że w obliczu zagrożenia USA mogą naciskać na Polskę, by ta negocjowała zamiast odpowiadać siłą. Warunkiem wycofania się Rosjan z zajętego terenu mogłoby być całkowite zaprzestanie wspierania Kijowa przez Zachód.
Polska ostrzega
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że odpowiedzią na te zagrożenia jest program SAFE. Minister podkreślił, że wojna hybrydowa i kognitywna przeciwko Polsce trwa nieprzerwanie.
Radosław Sikorski, szef MSZ, skierował bezpośrednie przesłanie do Władimira Putina: „Wiemy, co planujesz, nie rób tego”. Przypomniał również, że reżimy takie jak rosyjski często stosują prowokacje pod „fałszywą flagą” jako pretekst do rozpoczęcia pełnoskalowych działań wojennych.
Premier Donald Tusk, podczas konferencji prasowej, przyznał, że Polska bardzo intensywnie przygotowuje się na różne scenariusze. Zauważył z „gorzką satysfakcją”, że jego wcześniejsze ostrzeżenia przed rosyjskim zagrożeniem, które kiedyś bagatelizowano, są teraz potwierdzane przez wszystkie światowe służby wywiadowcze. Według premiera najbliższe miesiące mogą być „naprawdę krytyczne”, szczególnie dla Polski i państw bałtyckich.
Odpowiedź NATO: Cele w Rosji na celowniku
Sojusznicy Polski wysyłają jasne sygnały odstraszania. Szef niemieckiego lotnictwa, generał Holger Neumann, zadeklarował obronę „każdego cala” terytorium NATO. Wskazał również potencjalne cele odwetowe w razie rosyjskiej agresji, wśród których znalazły się Obwód królewiecki, Sankt Petersburg, Półwysep Kolski (miejsce gromadzenia broni nuklearnej) oraz Flota Czarnomorska.
źr. wPolsce24 za The Telegraph








