Alarm w Elblągu. Przy przyłączu gazowym znaleziono butle z tajemniczą substancją

O incydencie poinformowała Komenda Miejska Policji w Elblągu. Według komunikatu pracownik jednej z elbląskich firm zauważył pojemniki z jakąś substancją, które ustawiono przy przyłączu gazowym należącego do niej budynku.
Od razu powiadomił o tym policję. Służby wyznaczyły strefę niebezpieczną i przeprowadziły ewakuację osób, które w nim pracowały. Na miejsce ściągnięto grupę minersko-pirotechniczną SPKP KWP Olsztyn i funkcjonariuszy Laboratorium Kryminalistycznego.
Rzecznik wojewody warmińsko-mazurskiego Szymon Tarasewicz potwierdził w rozmowie z PAP, że taki incydent miał miejsce. Ujawnił, że w pojemnikach znajdowała się ciecz w kolorze żółtym, wystawały z niej także jakieś przewody.
Nadkom. Krzysztof Nowacki, rzecznik KMP w Elblągu, dodał w rozmowie z Interią, że tajemnicza substancja była w butelkach po wodzie mineralnej, trochę większych, niż standardowe półtora litra. - To jest nieduża skala substancji, która tam się znajduje. Niemniej są ustawione przy przyłączu gazowym i jeżeli zawierają jakąś łatwopalną substancję, mogą stwarzać zagrożenie – stwierdził. Na razie nie wiadomo, co było w tych butelkach, sprawdzają to policyjni technicy. Policja bierze pod uwagę, że ktoś chciał wywołać fałszywy alarm.
źr. wPolsce24 za Polsat News









