Polska

Adwokat od ‘trumny na kółkach’ zatrzymany. Liczył, że uda mu się uniknąć więzienia

opublikowano:
Policja wystawiła list gończy za adwokatem od "trumny na kółkach"
(fot. Policja\Fratria)
Łódzcy kryminalni zatrzymali 46-letniego mężczyznę poszukiwanego listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Olsztynie. Według nieoficjalnych informacji chodzi o Pawła Kozaneckiego, adwokata znanego ze sprawy tragicznego wypadku i bulwersujących słów o „trumnie na kółkach”. Skazany ma odbyć karę 18 miesięcy pozbawienia wolności.

Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 46-letniego łodzianina, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Olsztynie. Zatrzymano go na terenie powiatu hrubieszowskiego w województwie lubelskim.

Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu wystarczą

Według łódzkiej policji funkcjonariusze włączyli się do sprawy, analizując zebrane informacje i środowisko osób poszukiwanych. To pozwoliło wytypować adres, pod którym mógł przebywać 46-latek. Policja przekazała, że mężczyzna był „całkowicie zaskoczony” wizytą mundurowych i „nie stawiał oporu”. Z komunikatu wynika, że zatrzymany liczył na to, iż częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu uniknąć doprowadzenia do zakładu karnego. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, następnie ma zostać doprowadzony do zakładu karnego, w którym odbędzie zasądzoną karę.

Media: chodzi o Pawła Kozaneckiego

Policyjny komunikat nie podaje nazwiska zatrzymanego. Według nieoficjalnych informacji, chodzi o Pawła Kozaneckiego, łódzkiego adwokata znanego z głośnej sprawy wypadku na trasie Barczewo-Jeziorany.

Kozanecki został prawomocnie skazany na półtora roku bezwzględnego więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Mężczyzna nie stawił się do Aresztu Śledczego w Łodzi, gdzie miał odbywać karę.

Tragiczny wypadek i słowa, które wywołały oburzenie

Do tragedii doszło 26 września 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany. Według ustaleń śledczych przywoływanych przez media, kierujący mercedesem miał przekroczyć podwójną linię ciągłą, zjechać na przeciwny pas ruchu i zderzyć się z audi, którym jechały dwie kobiety. Obie zginęły na miejscu.

Sprawa stała się szczególnie głośna po nagraniu opublikowanym po wypadku. Kozanecki mówił w nim m.in. o „konfrontacji bezpiecznego auta z trumną na kołach”. Te słowa zostały odebrane jako wyjątkowo bulwersujące, zwłaszcza w kontekście śmierci dwóch kobiet.

Wyrok i konsekwencje

Sąd Okręgowy w Olsztynie prawomocnie skazał Pawła Kozaneckiego na 1,5 roku więzienia. Po wyroku składane były wnioski dotyczące odroczenia i wstrzymania wykonania kary, jednak ostatecznie mężczyzna nie został doprowadzony do aresztu, a później nie było z nim kontaktu.

Zatrzymanie oznacza, że etap poszukiwań dobiegł końca. Teraz najważniejszą konsekwencją jest wykonanie prawomocnej kary pozbawienia wolności. Sprawa ma jednak także wymiar społeczny i środowiskowy: wraca pytanie o odpowiedzialność osób wykonujących zawody zaufania publicznego, zwłaszcza gdy ich zachowanie po tragedii budzi powszechne oburzenie.

źr. wPolsce24 za polsatnews.pl/Radio Olsztyn

Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.
Polska

Koniec głośnej sprawy z kampanii wyborczej. Wiemy, co prokuratura postanowiła ws. prezydenta

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej. (fot. PAP./EPA/ANDRZEJ JACKOWSKI)
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła ostateczną decyzję w sprawie jednego z najgłośniejszych wątków zeszłorocznej kampanii prezydenckiej. Śledztwo dotyczące rzekomego bezprawnego korzystania z luksusowych apartamentów Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego zostało oficjalnie umorzone.
Polska

Fotoradary na ratunek budżetowi państwa. Będzie drogo i mniej tolerancyjnie

opublikowano:
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu (Fot. Fratria)
Koniec z ignorowaniem wezwań z systemu CANARD i fikcyjnymi wskazaniami kierowców? Ministerstwo Infrastruktury proponuje gruntowną zmianę systemu. Właściciel samochodu, który nie pomoże ukarać złapanego na przekroczeniu prędkości kierowcy, może zapłacić nawet 7500 zł. Jednocześnie resort chce zmniejszyć tolerancję fotoradarów.
Polska

Wojsko polskie w pośpiechu usuwa film! Chiński robot na terenie Portu Wojennego

opublikowano:
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut (Fot. X)
To miała być zapewne niewinna promocja Święta Wojska Polskiego. Problem w tym, że jej bohaterem został chiński humanoidalny robot Unitree G1, znany w Polsce jako Edward Warchocki, który pojawił się na terenie Portu Wojennego w Świnoujściu. Oficjalny kanał Marynarki Wojennej RP opublikował nawet nagranie, na którym polski żołnierz zachęca robota do udziału w wydarzeniu.
Polska

Zaskakujące. Nawet zwolennicy partii Tuska popierają pomysł PiS ws. Ukraińców

opublikowano:
Większość Polaków chce odsyłać ukraińskich poborowych na Ukrainę
Ukraińcy w Polsce (Fot. Fratria)
Zdecydowana większość Polaków dała pozytywną odpowiedź na pytanie, czy nasz kraj powinien deportować ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie są legalnie zatrudnieni w Polsce. Pytanie stanowi część planu PiS na politykę migracyjną, którą przedstawił Jarosław Kaczyński.