Polska

Komedia za którą płacimy w podatkach! Tak ekspert TVP Info zareagował na słowa "Unia Europejska nie jest państwem"

opublikowano:
tvp w likwidacji
EBU domaga się większych pieniędzy dla mediów publicznych, min. dla TVP w likwidacji (Fot. Fratria)
Do dość zabawnej sytuacji doszło podczas wczorajszego programu „Kłamstwo nie przejdzie”, kiedy wypowiedź rzecznika Konfederacji Wojciecha Machulskiego została nagle przerwana. Wszystko z powodu stwierdzenia, że „Unia Europejska na szczęście nie jest państwem”.

„Kłamstwo nie przejdzie” to tzw. program fact-checkingowy, którego formuła jest dość prosta – zaproszony do studia gość ma możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia, jednak każda jego wypowiedź może w dowolnym momencie zostać przerwana przez ekspertów, jeśli uznają oni, że należy ją zweryfikować pod kątem prawdziwości. Do tej pory program zbierał jednak sporo negatywnych opinii, gdyż duże wątpliwości budził przede wszystkim dobór grona ekspertów oraz momenty, w których decydowali się oni na przerywanie wypowiedzi zaproszonych gości.

Dobitny przykład tego widzowie mogli zobaczyć podczas wczorajszej emisji, w której szansę na przedstawienie swojego punktu widzenia miał Wojciech Machulski, rzecznik prasowy Konfederacji. Polityk z ugrupowania Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka bardzo szybko przekonał się, dlaczego program zbiera tak wiele krytycznych opinii. Wszystko zaczęło się od tej wypowiedzi.

– Musimy stawiać przede wszystkim na interes Polski, a nie żadnego innego państwa czy wyimaginowanego państwa o nazwie Unia Europejska, ponieważ takie państwo na szczęście jeszcze nie istnieje… – powiedział polityk Konfederacji.

Zakryć niewygodne fakty

W tym momencie pojawił się charakterystyczny dźwięk oraz czerwone światło, oznaczające, że jeden z ekspertów uznał tę wypowiedź za odbiegającą od faktów. Przycisk nacisnęła politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, która przyznała, że ma poważny problem z wypowiedzią rzecznika Konfederacji. Nie mogła pogodzić się z faktem, że polityk cieszy się z tego, iż Unia Europejska nie jest państwem, choć sama jednocześnie przyznała, że faktycznie nim nie jest.

– Znaczy, nie jest to państwo oczywiście, ani nie jest to wyimaginowane państwo. Jest to coś bardzo, bardzo konkretnego, szanowny panie rzeczniku. Jest to wspólnota, w której jesteśmy, więc nie jest to coś zewnętrznego ani wyimaginowanego. Przypominam, że zobowiązuje nas międzynarodowa umowa – traktat, który podpisał Lech Kaczyński. Polskie społeczeństwo wypowiedziało się w kwestii członkostwa w Unii Europejskiej w referendum (...) Traktat ten został podpisany na mocy artykułu 90. Konstytucji i funkcjonuje w pełni lege artis. W ramach tej wspólnoty, czyli Unii Europejskiej, mamy realny udział w procesie decyzyjnym, w związku z czym jesteśmy jej częścią. To nie jest nic zewnętrznego wobec nas – powiedziała politolog.

Machulski nie ukrywał oburzenia zachowaniem ekspertki. Jego zdaniem nie tylko wygłosiła ona laudację na cześć Unii Europejskiej, ale przede wszystkim uchybiła swojemu zadaniu, które miało polegać na weryfikowaniu faktów zawartych w jego wypowiedzi, a nie na wyrażaniu sprzeciwu wobec jego osobistej opinii. Argumenty te nie przekonały jednak politolog, która oskarżała rzecznika Konfederacji o szerzenie nieprawdy.

Źr.wPolsce24 za X

 

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Tygodnik Sieci

(Nie) nabici w butelkę. "System kaucyjny - projekt to „absurd” i „ekościema”"

opublikowano:
matthewgollop-fishing-net-388679_1920
Francuski rząd nie będzie zmuszał lokalnych władz do wprowadzenia systemu kaucyjnego. Zamiast tego zaproponowano im dobrowolny udział w programie. Tym samym upadł projekt, wznowiony w maju przez prezydenta Emmanuela Macrona.
Tygodnik Sieci

Jak von der Leyen kibel Włodkowi instalowała. "Oto streszczenie mowy lidera Lewicy na jej ostatniej konwencji"

opublikowano:
włodek
Włodzimierz Czarzasty przyznał, że przed przystąpieniem Polski do Unii musiał „srać w polu”. I dlatego „jak słyszy, że Unia Europejska jest złem, to mu się chce rzygać”. Pewnie ze strachu, że jeśli Ursula von der Leyen się o tym dowie, to mu kibel zabierze.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.