Handel ludźmi i Straż Graniczna? Areszt dla wysokiego rangą funkcjonariusza

Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa, a konkretnie jej wydział do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji w Katowicach. Według ustaleń śledczych zatrzymany funkcjonariusz miał wykorzystywać swoją pozycję i dostęp do baz danych.
Nieoficjalnie wskazuje się, że mógł przekazywać poufne informacje dotyczące cudzoziemców, co ułatwiało działalność grupy przestępczej.
Międzynarodowa siatka i dziesiątki ofiar
W sprawie zatrzymano łącznie dziewięć osób – w tym trzech obywateli Gruzji i sześciu Polaków. Postawiono im 19 zarzutów, obejmujących m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handel ludźmi.
Prokuratura ustaliła, że ofiarami mogło paść około 150 osób z różnych krajów, w tym z Azerbejdżanu, Gruzji, Indii, Ukrainy i Białorusi.
Wykorzystywanie i przymusowa praca
Mechanizm działania grupy był brutalny. Cudzoziemcy byli werbowani zarówno w Polsce, jak i za granicą. Następnie organizowano ich przyjazd i pobyt, po czym zmuszano do pracy w warunkach dalekich od obiecywanych.
Ofiary nie znały języka, nie miały również miały środków do życia, a nawet traciły dokumenty i wynagrodzenie. Pozbawione paszportów i pieniędzy nie mogły wrócić do kraju ani zmienić pracy.
Areszty i zabezpieczony majątek
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dwóch osób, w tym funkcjonariusza Straży Granicznej. Wobec pozostałych zastosowano dozory policyjne oraz poręczenia majątkowe sięgające nawet 500 tys. zł.
Śledczy zabezpieczyli także ponad 400 tys. zł, które – według ustaleń – pochodziły z przestępczej działalności.
źr. wPolsce24 za RadioZet











