Ujawnił wrzenie i spadek morale w policji. Szef związku z dyscyplinarką po wystąpieniu w naszym studiu

Informację o wszczęciu procedury dyscyplinarnej potwierdziła rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło. Decyzja zapadła po dwugodzinnym spotkaniu w krakowskiej komendzie, na które wezwano związkowca. Przedstawiono mu dwa zarzuty dotyczące rzekomego naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Choć funkcjonariusz nie został zawieszony w czynnościach służbowych, sam zainteresowany nie ma wątpliwości, co jest rzeczywistą przyczyną uderzenia ze strony przełożonych:
Potwierdzam, że wszczęto wobec mojej osoby postępowanie dyscyplinarne w związku z pełnioną funkcją przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego »Policyjna Solidarność« z uwagi na naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta, dotyczącej mojej ostatniej aktywności związkowej” – przekazał Jacek Łukasik.
Prawda powiedziana na naszej antenie boli władzę
Kłopoty szefa policyjnego związku to prosty odwet za to, że jako jeden z nielicznych mundurowych nie bał się otwarcie mówić o nastrojach panujących w szeregach formacji. Zarówno w oficjalnych pismach, jak i podczas wystąpień, między innymi na naszej antenie, Jacek Łukasik bez ogródek opisywał kulisy zaangażowania policji w operację wokół gmachu Trybunału Konstytucyjnego. Zwracał uwagę na fakt, że do stolicy ściągnięto młodych funkcjonariuszy bez wymaganego doświadczenia, odbywających dopiero adaptację zawodową po kursie podstawowym, i rzucono ich w sam środek bezprecedensowego konfliktu politycznego.
W swoim piśmie do gen. Marka Boronia oraz w relacjach medialnych przewodniczący „Policyjnej Solidarności” wypunktował najpoważniejsze patologie ostatnich dni:
- Wątpliwości prawne mundurowych: policjanci z różnych garnizonów w kraju otwarcie sygnalizują obawy, że rozkazy, które otrzymują, mogą stanowić bezprawną ingerencję w pracę konstytucyjnego organu państwa i nosić znamiona łamania prawa.
- Incydent z udziałem głowy państwa: Łukasik ostro piętnował niedopuszczalne sytuacje, w tym blokowanie wstępu parlamentarzystom oraz moment, w którym Prezydent RP musiał przeciskać się przez policyjny kordon, co pozbawiło go należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa.
- Załamanie morale i groźba protestu: przewodniczący ostrzegł, że porzucenie policjantów przez przełożonych i traktowanie ich jak narzędzia do „przeprowadzania operacji politycznych” drastycznie obniżyło morale w formacji, co grozi wybuchem protestów na wzór tych z lat 2018 i 2021, realnie zagrażając bezpieczeństwu państwa.
„Nie chcemy być elementem politycznych rozgrywek”
Szef „Policyjnej Solidarności” w swoich apelach – powtarzanych również przed naszymi kamerami – jednoznacznie żądał, aby Komendant Główny Policji gen. Marek Boroń publicznie określił, w jakim miejscu po piątkowych wydarzeniach znalazła się polska policja:
W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Niestety osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, że gdy polityczne spory ustaną, Policja nadal będzie wykonywać swoją codzienną misję »Pomagamy i Chronimy«. (...) Żaden policjant ani żadna policjantka nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek. Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych” – podkreślał związkowiec.
Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Jacka Łukasika rodzi zasadne pytania o próby zastraszania środowiska policyjnego i kneblowania ust tym, którzy upominają się o apolityczność oraz przestrzeganie prawa. Zamiast merytorycznej odpowiedzi na dramatyczne pytania o stan formacji, komendant główny i resort spraw wewnętrznych zdecydowali się na uruchomienie represyjnego aparatu przeciwko przewodniczącemu związku, który odważył się stanąć w obronie swoich kolegów.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl/PAP/Interia
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









