Ciasteczka Czarzastego i buzujące emocje Sikorskiego. Kulisy niejawnego posiedzenia RBN

Zaraz po zakończeniu spotkania marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty publicznie zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego, skarżąc się, że w otwartej dla kamer części wystąpienia głowa państwa uderzyła w premiera, nie dopuszczając drugiej strony do głosu. Odpowiedź współpracowników prezydenta na wieczornym briefingu była bezwzględna. Sekretarz RBN minister Bartosz Grodecki przypomniał, że cała dyskusja poza wstępem toczyła się w reżimie niejawności, a każdy uczestnik miał pełną swobodę wypowiedzi:
Każdy miał prawo do zabrania głosu. Ja byłem sekretarzem RBN-u, więc każdy miał możliwość i swój czas do zabrania głosu, którzy zabierali go wielokrotnie, bo byli też wywoływani do odpowiedzi, więc każdy kto chciał miał prawo do zabrania głosu. Dlatego też to trwało 4 i pół godziny”.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz bezlitośnie obnażył postawę marszałka Sejmu, zarzucając mu całkowitą bierność w trakcie obrad:
Pan Czarzasty, jak widać bohaterem jest tylko przed kamerami przyjaznych sobie telewizji. A wtedy, kiedy trzeba rzeczywiście poruszyć ważne tematy i mieć coś do powiedzenia w sprawie polityki międzynarodowej, w sprawie baz amerykańskich, w sprawie zagrożenia rosyjskiego, to jakoś to proszę zapytać, czy pan marszałek ma cokolwiek w tej sprawie do powiedzenia, czy tylko ma własne doświadczenia z kontaktów może jeszcze z komsomołu i z czasów pzprowskich z Federacją Rosyjską albo Związkiem Sowieckim”.
Przydacz jednoznacznie podsumował zachowanie lidera Lewicy podczas spotkania:
Miał szansę się wypowiedzieć, proszę go zapytać, czy choć powiedział jedno słowo, czy też może interesował się bardziej kanapeczkami i ciasteczkami, które leżały naprzeciwko niego”.
Podczas gdy Czarzasty unikał zabierania głosu, po drugiej stronie rządowej ławy puszczały nerwy. Zapytany przez dziennikarzy o burzliwy przebieg zamkniętej części posiedzenia, minister Przydacz wskazał na skrajne zachowanie człowieka "o doświadczeniu dyplomatycznym", wydaje się że to minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, którego postawa daleka była od standardów dyplomatycznych:
Tak, oczywiście dyskusja, zwłaszcza ze strony jednego jej uczestnika. A wydawać by się mogło, że człowiek o doświadczeniu dyplomatycznym powinien być nieco bardziej spokojny i stonowany. Widać było buzujące emocje. Nie będę zdradzał, żeby nie wchodzić w dyskusję co do uczestnika tej dyskusji, ale widać było, że no też przemawiały tutaj być może brak argumentów, a być może spotkanie się z kontrą po stronie także i członków rządu, prawda, jeśli chodzi, czyli swoich własnych kolegów”.
Kontrast między milczącym przy przekąskach marszałkiem Sejmu a tracącym panowanie nad emocjami szefem dyplomacji dopełnił obrazu chaosu w szeregach ekipy rządzącej. Twarde stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego – który wprost nazwał operację przejęcia Trybunału Konstytucyjnego „błędem i zbrodnią na Konstytucji” oraz wskazał na osobistą odpowiedzialność Donalda Tuska za użycie przemocy policyjnej – całkowicie zdezorganizowało linię obrony rządu zarówno na sali posiedzeń, jak i w późniejszym przekazie medialnym.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









