„Muzyka potrafi się zwalczyć bandytyzm”. Polityk tłumaczy się ze śpiewania piosenek Krawczyka pod TK
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do nagrań ze swoim udziałem, które stały się hitem serwisu X. Jak podkreślił, jego obecność na scenie przed Trybunałem Konstytucyjnym nie była przypadkowa. Przyjechał tam na zaproszenie osób, które protestują na miejscu od 50 dni.
Zanim jednak w sieci pojawiły się fragmenty piosenki rozrywkowej, poseł wykonał pełny, godzinny repertuar patriotyczny, o czym — jak zauważa — krytycy w mediach wolą nie wspominać.
- Przyjechałem rzeczywiście i dałem koncert pieśni patriotycznych godzinny. I tutaj nikt nie chce tego zauważyć, pomimo tego, że setki ludzi tam się pojawiło. Ludzie świetnie się bawili, śpiewali razem patriotyczne piosenki, były „Mury”, „Ojczyzno ma”, było „Żeby Polska była Polską” – podkreślił.
Utwór Krzysztofa Krawczyka pojawił się dopiero jako spontaniczny bis na wyraźną prośbę zmarzniętych uczestników zgromadzenia.
- Ludzie prosili o Krawczyka, jedną piosenkę Krzysztofa Krawczyka. (...) Oni tam stoją, nocują w tym chłodzie, w zimnie, samotności czasami tam są. Powiedziałem: „Dobrze, zaśpiewam tę pieśń”. Zresztą bez odsłuchu. No to widać było, że nie było odsłuchu – powiedział Wójcik.
„Gdyby Mieczysław Fogg żył dzisiaj, utopiliby go w łyżce wody”
W odpowiedzi na zarzuty, że występ z muzyką rozrywkową obniża powagę protestu, Michał Wójcik przywołał kontekst historyczny — czasy Powstania Warszawskiego oraz stanu wojennego, kiedy to kultura i kabaret podtrzymywały ducha oporu.
- Gdyby Mieczysław Fogg żył w dzisiejszych czasach, to by go utopili w łyżce z wodą. Dlatego, że Mieczysław Fogg, kiedy było powstanie warszawskie, to chodził od kawiarni do kawiarni i ludziom dodawał otuchy, bo ludzie tego potrzebowali – zauważył.
- Muzyką potrafi się zwalczyć bandytyzm. Natomiast jeżeli ktoś tego nie rozumie, nie ma wrażliwości tej, (...) mówi: „Nie, to inaczej powinno wyglądać”. (...) Ja mogę zaśpiewać piosenkę, ale ja jestem bardzo twardy w poglądach – dodał.
„Dobrze, że go do ciupy nie wsadził”
W dalszej części rozmowy Michał Wójcik odniósł się do decyzji o nałożeniu trzymiesięcznego zakazu wstępu do Sejmu na dziennikarza stacji wPolsce24, Samuela Pereirę. Wniosek w tej sprawie złożył poseł Śliz.
Wójcik nazwał tę decyzję przejawem bezczelności władzy i próbą wyciszenia niewygodnych mediów.
- Oni państwa tam nie chcą po prostu. Chcą, żebyście byli poza. Być może za chwilę kolejne zakazy będą dla kolejnych dziennikarzy. (...) To jest problem, bo jesteście czwartą władzą i ta czwarta władza powinna relacjonować różne rzeczy. To nie polega na tym, żebym odwrócił się plecami (...), a jak mi dziennikarz zagrodzi drogę, to ja mam powiedzieć: »to ja panu zakaz dam trzy miesiące«. To dobrze, że go do ciupy jeszcze nie wsadził – powiedział były wiceminister.
Poseł PiS zapowiedział podjęcie formalnych kroków w obronie dziennikarza i zaapelował do redakcji o nieuleganie naciskom.
- Będę interweniował u marszałka Sejmu. Nie wiem, czy ta interwencja coś pomoże, ale też na pewno nie można zwiesić głowy w tej chwili. (...) I proszę mu zadawać ciężkie pytania (...) i grillować – dodał.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






