„Nie będzie już wolnych wyborów!”. Jacek Kurski kreśli przerażający scenariusz dla Polski
Jacek Kurski w rozmowie z redaktorem na antenie wPolsce24 odniósł się do działań obozu rządzącego pod przewodnictwem Donalda Tuska. Zdaniem Kurskiego obecna władza dąży do trwałego zablokowania mechanizmów demokratycznych.
- Na mój nos to się skończy próbą kopnięcia stolika i wprowadzenia takiej sytuacji, w której nie będzie już demokratycznego wyboru Polaków, nie będzie już wolnych wyborów – ocenił Kurski.
Polityk stwierdził, że Donald Tusk „bardzo żałuje, że nie kopnął tego stolika w czasie wyborów prezydenckich”, gdy sądził, że wysoka przewaga sondażowa pozwoli mu na zwycięstwo.
- Mamy do czynienia naprawdę z pełzającym zamachem stanu, który będzie trwał, dopóki nie napotka oporu społecznego – dodał.
Historyczna analogia: „Sytuacja bolszewicka”
Analizując metody obecnej większości rządzącej, Kurski porównał zachodzące procesy do wydarzeń rewolucyjnych w Rosji z 1917 i 1918 roku. Zaznaczył przy tym, że porównania z totalitaryzmem hitlerowskim byłyby przesadą, jednak analogia bolszewicka oddaje istotę problemu.
- Mamy sytuację może nie hitlerowską, to jest za dużo powiedziane, ale sytuację bolszewicką. W 1917 roku do władzy w Rosji doszli bolszewicy, obalając rząd Kiereńskiego, który uważał po rewolucji lutowej, że da się demokratyzować Rosję i że bolszewicy nie posuną się do czegoś, co będzie zerwaniem reguł i używaniem siły. Było dokładnie odwrotnie. W styczniu 1918 roku bolszewicy rozpędzili konstytuantę, nie uznali wyników wyborów – stwierdził Kurski.
Według byłego prezesa TVP obecny rząd kieruje się zasadą, że w imię monopolu politycznego dopuszczalne są wszelkie środki, na czele z pacyfikacją opozycji i niezależnych instytucji.
- On stosuje bolszewizm, to znaczy w imię monopolu politycznego uważa, że wszystkie środki są dozwolone, a przede wszystkim zniszczenie i anihilacja opozycji politycznej oraz likwidacja wszelkich niezależnych instytucji – ocenił.
Blokada wokół Trybunału Konstytucyjnego
Komentując napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego, Kurski zwrócił uwagę na próby utrudniania wejścia prezydentowi oraz omijanie procedur prawnych. Wskazał m.in. na sytuację sędziego Bogdana Święczkowskiego oraz wchodzenie do gmachu od strony Kancelarii Premiera.
Odniósł się także do funkcjonowania Sądu Najwyższego, w którym – z braku kworum do orzekania w pełnym składzie trzech izb – wydano komunikat Kolegium SN.
- Mamy do czynienia z ludźmi, którzy tak jak bolszewicy korzystają z tego, że my uważamy, że pewnych rzeczy nie można robić. (...) Sąd Najwyższy nie miał kworum, w związku z czym nie zrobił rozpoznania w składzie trzech połączonych izb, tylko wydał komunikat na poziomie Kolegium Sądu Najwyższego – powiedział.
Kolejne cele władzy: NBP, fundusze opozycji i kancelaria prezydenta
W ocenie Kurskiego rząd nie zamierza poprzestać na sądownictwie. Wśród kolejnych kroków wymienił próby uderzenia w urzędników prezydenckich, delegalizację opozycji oraz przejęcie kontroli nad Narodowym Bankiem Polskim. Jak stwierdził, w tle mają stać plany „przejęcia złota, wyprowadzenia tego złota do Niemiec i wprowadzenia euro”.
Polityk odniósł się również do wstrzymania finansowania Prawa i Sprawiedliwości, nazywając to jawnym przestępstwem.
- Cofnięcie finansowania jedynej realnej opozycji demokratycznej w Polsce, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość, to jest przecież absolutnie delikt ustawowy karny na 20 lat więzienia, podobnie jak ci wszyscy, którzy uczestniczą w tym zamachu stanu – dodał.
Kluczowy test: Marsz Niepodległości 11 listopada
Zdaniem Jacka Kurskiego jedynym sposobem na powstrzymanie kryzysu jest jednoznaczny opór społeczny i skoordynowana odpowiedź instytucji pozostających poza kontrolą rządu. Za punkt zwrotny uznaje Marsz Niepodległości 11 listopada w Warszawie.
- Uważam, że 11 listopada – to znaczy sytuacja, w której 200 000 Polaków spotyka się w środku Warszawy w imię obrony polskiej niepodległości – nie może abstrahować od realnego boju o polską wolność, polską demokrację i polską niepodległość – stwierdził.
Kurski zaapelował o wspólną postawę liderów opozycji, w tym Jarosława Kaczyńskiego, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” oraz prezydenta Karola Nawrockiego:
- Nie wyobrażam sobie, żeby 200 000 Polaków po takiej zbrodni stanu, po takim zamachu, nie umiało się zorganizować w sposób, który jednoznacznie przywróci demokratyczny porządek (...). Krótko mówiąc, 11 listopada to jest bardzo ważna rzecz i wydarzenie, które zadecyduje o losie tego kryzysu i tego zamachu – podsumował Kurski.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






