Polityka

Dorota Arciszewska-Mielewczyk: widziałam mdlejących policjantów, nawet nie wiedzieli gdzie jadą

opublikowano:
Nocne starcia, mdlejący ze zmęczenia policjanci, kordon tarcz i Głowa Państwa zmuszona do wchodzenia na murek, by dostać się do gmachu konstytucyjnego organu – sceny, które rozegrały się pod Trybunałem Konstytucyjnym, wstrząsnęły opinią publiczną. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk w poruszającym wywiadzie na antenie Telewizji wPolsce24 bez ogródek odsłoniła kulisy tego, co działo się za kordonem funkcjonariuszy. Padły porażające słowa o łamaniu prawa, skrajnym wyczerpaniu mundurowych i bezprecedensowym braku szacunku dla najważniejszej osoby w państwie.

Kordon przed Głową Państwa: „Prezydent wszedł na murek”

Najbardziej szokującym momentem konfrontacji pod Trybunałem Konstytucyjnym była chwila przybycia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zamiast natychmiastowego otwarcia drogi i asysty, Głowa Państwa napotkała mur z tarcz i milczenie dowódców.

Byłam świadkiem niewpuszczenia prezesa, sędziów, wiceprezesa i przyjazdu prezydenta, bo czekaliśmy na prezydenta. Policja nie reagowała, a powinna się rozstąpić (...). Brak szacunku dla prezydenta! Stałam wcześniej w tym miejscu, gdzie prezydent wszedł na murek i bokiem... Całe szczęście, że jest to bardzo silny mężczyzna, który jest zdecydowany, jest prawdziwym prezydentem, który rzeczywiście swoją rolę pełni i ma Polskę w sercu” – relacjonowała wzburzona Arciszewska-Mielewczyk.

Brak respektowania konstytucyjnego immunitetu i protokołu bezpieczeństwa wywołał falę oburzenia wśród zgromadzonych i funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. W kuluarach mówi się wprost: w historii III RP nie doszło jeszcze do sytuacji, w której Głowa Państwa musiała przeciskać się przez kordon podległych rządowi służb.

Piekło młodych funkcjonariuszy: „Spoceni, w zaparowanym sprzęcie, mdleli z wyczerpania”

Za dramatycznymi rozkazami stali konkretni ludzie – jak podkreśla posłanka, rzuceni w wir politycznej awantury bez przygotowania i świadomości, dokąd właściwie zmierzają. Z relacji Arciszewskiej-Mielewczyk wyłania się wstrząsający obraz oddziałów prewencji:

Myśmy obserwowali, bo staliśmy tam bardzo długo i widzieliśmy, jak w pełnym rynsztunku, spoceni, w zaparowanym tym sprzęcie, napierających z tarczami – oni mdleli, oni po prostu byli tak wyczerpani, bo to byli młodzi ludzie. Którzy, tak jak się okazuje, nie wiedzieli, gdzie jadą. Natomiast wskazano ich na to, że w przyszłości będą odpowiadać za to karnie”.

Zdaniem parlamentarzystki tysiąc młodych policjantów zwiezionych z całego kraju stało się narzędziem w rękach rządzących, co dla wielu doświadczonych mundurowych stanowiło przekroczenie wszelkich dopuszczalnych granic profesjonalizmu.

Krzyk rozpaczy matek: „Biło nas ZOMO, byście żyli w wolnej Polsce!”

Napięcie na ulicy sięgnęło zenitu, gdy do głosu doszli zgromadzeni obywatele – w tym weterani walki z komunizmem z lat 80. Sceny, jakie rozegrały się twarzą w twarz między protestującymi kobietami a uzbrojonym kordonem, posłanka nazwała najboleśniejszym doświadczeniem tamtych godzin:

Dla mnie najbardziej szokujące było to, co zresztą wczczoraj w Gdańsku też się zdarzyło: osoby, matki, babcie mówiły do tych policjantów: »Idźcie do domu. Moglibyście być moimi dziećmi, myśmy dla was walczyli o demokrację. Pałami biło nas ZOMO po to, żebyście wy dzisiaj mogli pracować w wolnej, demokratycznej Polsce, a wy dzisiaj występujecie przeciwko nam. Idźcie do domu!«. To było coś strasznego, przejmującego”.

Dla wielu świadków skojarzenia były jednoznaczne: obecny na miejscu dawny działacz opozycji antykomunistycznej Andrzej Gwiazda i inni uczestnicy protestu wprost mówili o powrocie demonów stanu wojennego i przerażającym déjà vu.

Oskarżenia o zamach stanu i odpowiedzialność rządu

Dorota Arciszewska-Mielewczyk nie szczędziła najostrzejszych ocen pod adresem premiera Donalda Tuska i koalicji rządzącej, twierdząc, że bez bezpośrednich decyzji z góry wpuszczenie kordonów policyjnych do KPRM i zablokowanie Trybunału nie mogłoby mieć miejsca.

Tych tysiące policjantów również było wpuszczonych z pełną świadomością. Pan premier na to wydał zgodę, bo bez jego zgody nie mogłoby się to odbyć. Oczywiście swoimi rączkami tego nie robi, ale wiemy, że nie ma innej możliwości. Donald Tusk wyspecjalizował się w tym, żeby odwracać uwagę – jedno kłamstwo przykrywa następnym”.

Kończąc swoją wypowiedź, posłanka podsumowała sytuację polityczną w kraju słowami, które natychmiast wywołały lawinę komentarzy:

Donald Tusk powinien za to naprawdę zapłacić i być rozliczony. To już nie jest pełzający zamach stanu, tylko bez wątpliwości to jest zamach stanu i to powinno podlegać rozliczeniu!”.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polityka

Tusk stąpa po bardzo cienkiej linie. Tak wygląda poparcie w policji i w wojsku

opublikowano:
Funkcjonariusze policji niechętni wobec obecnej władzy
Funkcjonariusze policji niechętni wobec obecnej władzy (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kiedy warszawska „góra” wysyła kolejne kordony pod Trybunał Konstytucyjny, traktując mundury jak żywą tarczę w partyjnej wojnie, w szeregach wrze. Opracowania dotyczące sympatii politycznych w formacjach mundurowych bezlitośnie obnażają fikcję, jaką próbuje budować obecna władza. Zestawienie preferencji w podziale na stopnie – od szeregowych po generalicję – ujawnia gigantyczną przepaść. Policja, wojsko i straże nie są monolitem posłusznym gabinetowym nominantom, ich sympatia jest po stronie prawicy.
Polityka

Czystki i panika. Niepokojące doniesienia z KPRM: urzędnicy odesłani do domów!

opublikowano:
Kancelaria Premiera
Kancelaria Premiera (fot. Fratria/Liudmyla Kazakova)
W gmachu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dochodzi do bezprecedensowych i wysoce niepokojących zdarzeń. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na ustalenia dziennikarza Radia Wnet Łukasza Jankowskiego, w KPRM zarządzono natychmiastowe odesłanie urzędników na pracę zdalną.
Publicystyka

Baronowa w za dużym fotelu. Co to w ogóle miało być?

opublikowano:
"Pani kierownik" Korwin-Piotrowska w za dużym fotelu
"Pani kierownik" w za dużym fotelu (fot. x.com)
Gdyby ktoś chciał stworzyć idealną metaforę kryzysu państwa prawa w epoce TikToka, nie wymyśliłby niczego lepszego. Nie potrzeba felietonów, artykułów z przypisami ani analiz konstytucjonalistów – wystarczy jedno nagranie ze smartfona.
Polityka

Panika w obozie władzy! „To jest katastrofa”. W Platformie drżą przed odpowiedzialnością, a Tusk szykuje drogę ucieczki do Brukseli?

opublikowano:
Donald Tusk znowu wystawi swoich partyjnych kolegów (
Donald Tusk znowu wystawi swoich partyjnych kolegów (fot. shutterstsock)
Awantura wokół siłowych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego wywołała potężny kryzys na zapleczu „koalicji 13 grudnia”. Jak donosi portal wPolityce.pl, powołując się na relację red. Joanny Miziołek, w szeregach Koalicji Obywatelskiej zapanowała atmosfera skrajnego niepokoju i strachu. W kuluarach wprost mówi się o katastrofie, widmie odpowiedzialności karnej dla wykonawców politycznych zleceń oraz o scenariuszu, w którym Donald Tusk w razie porażki po prostu porzuci swoich ludzi i ucieknie za granicę.
Polityka

ROZMOWA WIKŁY. „Ten reżim padnie szybciej, niż się spodziewają”

opublikowano:
Mariusz Błaszczak w rozmowie Wikły
Mariusz Błaszczak w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
Nocny szturm na Trybunał Konstytucyjny, wykorzystanie policji do siłowych rozwiązań, zablokowanie wejścia legalnemu prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu oraz prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu — to bilans ostatnich działań obozu Donalda Tuska. Na antenie Telewizji wPolsce24 szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak nie pozostawił złudzeń co do intencji koalicji rządzącej, zapowiadając pełne rozliczenie osób odpowiedzialnych za deptanie konstytucyjnego porządku.
Polityka

Biedroń wprost: „Beria ze Stalinem wam to organizują?”

opublikowano:
Policja pod Trybunałem Konstytucyjnym
Policja pod Trybunałem Konstytucyjnym (fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Brutalne metody rodem ze wschodnich despotii, policyjne kordony odgradzające legalne władze sądownicze i neo-media transmitujące reżyserowaną farsę. Wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa bezpardonowy zamach na fundamenty państwa prawa. Dziennikarz Telewizji wPolsce24 i portalu wPolityce.pl, Wojciech Biedroń, w bezkompromisowych słowach obnażył mechanizm siłowego przejmowania instytucji.