Gospodarka

Świąteczne zakupy będą bolesne. Podstawowe produkty przebiły psychologiczną barierę 100 zł

opublikowano:
Koszyk podstawowych produktów kosztuje już ponad 100 zł
100 zł już na wiele nie starcza (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Konsumenci planujący duże zakupy przed Bożym Narodzeniem z pewnością to odczują przy kasach w marketach. Z raportu PanParagon przygotowanego dla Business Insider Polska wynika, że średni koszt koszyka podstawowych produktów spożywczych już przekroczył psychologiczną granicę 100 zł.

Analiza cen podstawowych produktów spożywczych przeprowadzona przez ekspertów aplikacji PanParagon dla Business Insider Polska nie napawa optymizmem. „W zaledwie siedem dni koszyk zakupowy podrożał o 1 zł i 57 gr, czyli o 1,6 proc. i wynosi 101 zł i 8 gr." Tym samym - zwraca uwagę serwis - "psychologiczna granica 100 zł została przekroczona". 

Drobne zakupy za 100 zł

Obecnie 100 zł starcza naprawdę na niewielkie zakupy. 

W zestawieniu PanParagon najbardziej podrożały pomidory malinowe (+5,3 proc.) i papryka czerwona (+8,1 proc.). 

Więcej kosztują też masło (+0,1 proc.), banany (+0,6 proc.), cukier (+1,6 proc.), marchew (+0,6 proc.), brokuły (+1,4 proc.), mleko (+1,2 proc.).

Eksperci wskazują także, że niektóre produkty jednak staniały. Są to: mąka pszenna (-1,2 proc.), olej rzepakowy (-0,5 proc.), jabłka (-0,2 proc.), ziemniaki (-3,4 proc.), pierś z kurczaka (-1,0 proc.). Nie zmieniła się natomiast cena bułki kajzerki, która kosztuje średnio 37 gr.

Interia Biznes, przypomina, że z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wynika, że w październiku codzienne zakupy były droższe średnio o 4,1 proc. rok do roku.

Przedświąteczna tendencja, ale czy tylko?

Obserwowane podwyżki wpisują się co prawda w typowa dla okresu przedświątecznego tendencja. O tej porze roku wzrost cen w sklepach zwykle przyspiesza. 

Jednak jak analizuje dr Agnieszka Gawlik z Uniwersytetu WSB Merito, w tym roku wzrostu cen można się obawiać nie tylko z tego powodu. Także dlatego, że rosną koszty stałe po stronie producentów i handlu.

– Wzrost cen energii elektrycznej podniesie koszty produkcji towarów. Planowane zwiększenie akcyzy na alkohol przełoży się na ceny napojów wysokoprocentowych. Podwyżka podatku cukrowego zwiększy koszty napojów słodzonych i części produktów spożywczych. Do tego wyższe składki ZUS i składka zdrowotna dla przedsiębiorców mogą skutkować przerzuceniem części kosztów na klientów detalicznych – wylicza i prognozuje: - Presja na wzrost cen utrzyma się zatem także na początku 2026 roku.

źr. wPolsce24 za Interia/dlahandlu.pl

Gospodarka

„Uśmiechnięta Polska” bankrutów. Ponad 7 tysięcy firm pod kreską

opublikowano:
Przedsiębiorca z problemami finansowymi przy dokumentach, pieniądzach i symbolu upadłości firmy
Coraz więcej przedsiębiorców mierzy się z problemami finansowymi. Rosnące koszty działalności, zadłużenie i utrata płynności prowadzą część firm do restrukturyzacji lub upadłości (fot. Fratria/graf. AI)
Rzeczywisty stan polskiej przedsiębiorczości wygląda znacznie dramatyczniej, niż wynikałoby to z suchych zestawień liczby bankructw. Jak wynika z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych, po trzech kwartałach 2026 roku problemem niewypłacalności dotkniętych zostało już ponad 7 tysięcy podmiotów. Rosnące koszty prowadzenia działalności, obciążenia fiskalne i zatory płatnicze sprawiają, że tysiące firm ucieka w postępowania naprawcze, a zlikwidowanie działalności gospodarczej coraz częściej kończy się upadłością konsumencką byłego właściciela.
Gospodarka

Nagle to nieskuteczne? Zdumiewające słowa Wiecha na debacie z Płażyńskim!

opublikowano:
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński (wPolsce24)
Czy narzucany przez Brukselę Zielony Ład powstrzyma globalne ocieplenie, czy raczej doprowadzi do gospodarczego upadku Europy? Podczas zorganizowanego pod patronatem telewizji wPolsce24 kongresu „Planeta płonie? Zgasimy to!” doszło do starcia pomiędzy posłem Prawa i Sprawiedliwości Kacprem Płażyńskim a Jakubem Wiechem. W pewnym momencie z ust publicysty padły słowa, które wprawiły salę w osłupienie.
Gospodarka

To koniec komputerów? Rynek PC na kolanach. Takich danych jeszcze nie było

opublikowano:
shutterstock_2381164895
Komputer osobisty (fot. shutterstock)
Tradycyjny, osobisty komputer – przez lata uchodzący za symbol niezależności, wolności i technologicznej samowystarczalności przełomu wieków – powoli odchodzi do lamusa. Najnowsze dane analityków z IDC są bezlitosne: rynek komputerów PC zaliczył bezprecedensowy zjazd. W trzecim kwartale globalne dostawy spadły o ponad 20 procent rok do roku. Gdy wielki kapitał i globalistyczne korporacje pompują miliardy w „święty graal” sztucznej inteligencji, zwykły człowiek zostaje na lodzie.
Gospodarka

Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę. Ponad 100 wagonów ze zbożem dziennie wjeżdża do Polski

opublikowano:
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę (fot. shutterstock)
Zapewnienia o szczelnych granicach, obietnice ochrony polskiego rynku i twardych negocjacjach z Brukselą okazały się kolejną fikcją koalicji rządzącej. Podczas gdy polscy gospodarze stają na krawędzi bankructwa, wschodnia granica znowu stoi otworem przed ukraińskimi zbożowymi potentatami. Z danych branżowych wynika, że każdego dnia do Polski wtaczają się dziesiątki wagonów załadowanych surowcem zza Buga. Rolnicy z Lubelszczyzny mówią wprost: zostaliśmy oszukani.
Gospodarka

Niemal 70 lat tradycji znika z Austrii. Znana firma przenosi się do Polski

opublikowano:
Kobieta szyjąca na maszynie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zapowiedź zamknięcia zakładu produkcyjnego w Górnej Austrii kończy pewien rozdział w historii słynnego producenta odzieży Eisbär Sportmoden. Firma, której czapki z charakterystycznym logo misia polarnego od dziesięcioleci noszą fani sportów zimowych, zwalnia część załogi i przenosi produkcję do Polski oraz Chin.
Gospodarka

Ponad 432 tysiące Polaków wpadło w „pelletową pułapkę”. Ministerstwo przyznaje, że nie panuje nad sytuacją

opublikowano:
Zdjęcie białego domu i okrągła fotografia pelletu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Programy państwowe przez lata zachęcały Polaków do wymiany pieców na ekologiczne kotły na pellet, ale tuż przed nowym sezonem grzewczym ceny opału drastycznie skoczyły do 2 tysięcy złotych za tonę. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznaje, że nie ma kontroli nad rynkiem pelletu, nie posiada danych o ilości drewna trafiającego do produkcji ani nie potrafi określić rocznego zapotrzebowania gospodarstw domowych.