Gospodarka

Zakazy dla obywateli, przywileje dla elit? Rząd bierze się za e-papierosy i woreczki nikotynowe, ale o własnych nawykach milczy

opublikowano:
Tusk wciąga Tabakę
Tusk wciąga Tabakę (fot. shutterstock/ Facebook, Izabela Kloc )
Rząd przyjął projekt przepisów, które mają radykalnie ograniczyć dostęp do produktów nikotynowych. Na celowniku znalazły się przede wszystkim jednorazowe e-papierosy – zarówno z nikotyną, jak i bez niej – które mają całkowicie zniknąć ze sprzedaży.

To jednak nie wszystko. Nowe regulacje przewidują także poważne ograniczenia dotyczące tzw. woreczków nikotynowych – w praktyce oznacza to likwidację większości smakowych wariantów i pozostawienie jedynie tych o smaku tytoniowym. 

Oficjalny powód? „Ochrona zdrowia publicznego”, zwłaszcza młodych ludzi. 

Brzmi znajomo. Problem w tym, że rzeczywistość – jak zwykle – jest bardziej złożona.

Państwo zakazów

W ostatnich latach obserwujemy wyraźny trend: zamiast edukacji i odpowiedzialności – coraz więcej zakazów. Najpierw ograniczenia smaków, potem kolejne regulacje, teraz całkowity zakaz sprzedaży określonych produktów.

Rząd uzasadnia to troską o zdrowie obywateli. Tyle że ta troska wydaje się wybiórcza.

Bo jeśli naprawdę chodzi o zdrowie – to dlaczego na celowniku są tylko niektóre formy używek?

Niewygodne pytania o konsekwencję

Nie trzeba daleko szukać przykładów. Wystarczy przypomnieć, jak jeszcze niedawno Donald Tusk publicznie zażywał tabakę – produkt, który również zawiera nikotynę i nie jest obojętny dla zdrowia.

Czy w takim razie tabaka także powinna zostać zdelegalizowana? Być może, ale ten sam Donald Tusk wraz z gronem polityków z Pomorza jeszcze w 2012 roku bronił tabaki przed zakusami UE. Komisja Europejska chciała wówczas jej zakazu. 

A może chodzi o coś zupełnie innego – o pokazowe działania, które dobrze wyglądają w komunikatach, ale nie dotykają realnego problemu i małostkowe uderzenie w prezydenta, który nie ukrywa zażywania właśnie nikotynowych saszetek? 

Zakazy zamiast realnej polityki zdrowotnej

Nie ma wątpliwości, że uzależnienie od nikotyny jest poważnym problemem. Ale czy odpowiedzią musi być wyłącznie administracyjny zakaz?

Eksperci od lat wskazują, że kluczowe są edukacja, profilaktyka i odpowiedzialność społeczna. Tymczasem państwo coraz częściej sięga po najprostsze narzędzie: zakazać, ograniczyć, wyeliminować.

Efekt? Uderzenie nie tylko w producentów czy sprzedawców, ale również w dorosłych obywateli, którzy – zgodnie z prawem – podejmują własne decyzje.

Podwójne standardy

Największy problem nie tkwi jednak w samych przepisach, ale w ich wiarygodności.

Bo trudno przekonywać obywateli do „zdrowego stylu życia”, gdy politycy sami prezentują zupełnie inne standardy. Trudno mówić o konsekwencji, gdy jedne używki są piętnowane, a inne – w zależności od kontekstu – traktowane pobłażliwie.

I wreszcie trudno budować zaufanie do państwa, które jedną ręką wprowadza zakazy, a drugą daje sygnał: „nas to nie dotyczy”.

Dokąd to prowadzi?

Wiele wskazuje na to, że nowe przepisy mogą wejść w  życie jeszcze w 2026 roku, choć dokładny termin zależy od procesu legislacyjnego.

Pytanie tylko, czy to rzeczywiście krok w stronę zdrowszego społeczeństwa – czy raczej kolejny przykład polityki opartej na zakazach, wybiórczości i braku konsekwencji. Nie mówiąc już o rosnącej szarej strefie. 

Bo jeśli państwo naprawdę chce być traktowane poważnie, powinno zacząć od jednego: stosować te same standardy wobec wszystkich.

Bez wyjątków.

źr. wPolsce24 

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.