Polskie rodziny toną w długach. Porażające dane, a rząd ułatwia… ogłaszanie bankructwa!

Z danych COIG wynika, że do końca sierpnia upadłość ogłosiło już ponad 16 tysięcy konsumentów. Tylko w sierpniu – miesiącu, który z reguły charakteryzował się wakacyjnym uspokojeniem w sądach – grono bankrutów powiększyło się o kolejne 1825 osób.
Co gorsza, od marca do lipca bez przerwy obserwowaliśmy porażającą serię: każdego miesiąca próg bankructw przekraczał 2 tysiące osób. Jeśli to tempo się utrzyma, do końca roku liczba Polaków ogłaszających upadłość przekroczy szokującą barierę 24 tysięcy osób. To czarny rekord wszech czasów i koniec trzyletniego okresu względnej stabilizacji.
1,8 miliona Polaków na krawędzi ubóstwa
Rosnąca fala bankructw nie bierze się znikąd. To bezpośredni efekt zubożenia społeczeństwa, którego rząd zdaje się nie dostrzegać. Polskie rodziny, przytłoczone niebotycznymi rachunkami za prąd, gaz, drastycznymi podwyżkami na stacjach paliw i rosnącymi kosztami żywności, po prostu przestają spinać domowe budżety.
Według najnowszych szacunków aż 1,8 miliona obywateli może w najbliższym czasie wpaść w strefę ubóstwa. Dla dziesiątek tysięcy z nich jedyną ucieczką przed pętlą zadłużenia i egzekucją komorniczą staje się formalne ogłoszenie upadłości konsumenckiej.
Rząd usprawnia... taśmociąg do bankructw
Jak na ten rosnący dramat i widmo biedy reaguje obóz władzy? Do Sejmu trafiła nowelizacja prawa upadłościowego oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Zamiast jednak walczyć z przyczynami ubóstwa i likwidować drożyznę, projekt skupia się na... usprawnieniu procedury taśmowego przepychania bankrutów przez sądy!
Głównym celem sejmowych zmian jest odciążenie sędziów od kontrolowania, czy dłużnik wywiązuje się z planu spłaty. Nadzór nad dłużnikami w tzw. „finansowym czyśćcu” ma zostać przerzucony bezpośrednio na wierzycieli.
Sąd nie będzie już na bieżąco weryfikował corocznych sprawozdań z realizacji planu – zajmie się sprawą tylko na wniosek. Po wykonaniu planu pozostałe długi mają być umarzane automatycznie. Rząd zdejmuje z sądów papierkową robotę, by te mogły sprawniej przerabiać kolejne tysiące bankrutów. Zamiast osłony przed drożyzną Polacy dostają szybszą ścieżkę do ogłoszenia bankructwa.
źr. wPolsce24 za msn.com/bankier.pl









