Siemieniec nie poprowadzi Jagiellonii! Surowe kary za aferę SMS-ową

Przypomnijmy, sprawa zaczęła się w momencie ujawnienia treści SMS-ów, jakie trener Jagiellonii wysyłał przed jednym ze spotkań do sędziego Arkadiusza Wójcika, który miał pośredniczyć w kontakcie z arbitrem głównym Pawłem Raczkowskim. Wówczas szkoleniowiec próbował uzyskać niedozwoloną pomoc, chcąc dowiedzieć się wcześniej od arbitra, który z zawodników może zostać ukarany żółtą kartką, przez co groziłaby mu dyskwalifikacja w kolejnym spotkaniu z powodu nadmiaru kar indywidualnych. Dzięki temu Siemieniec mógł w odpowiedniej chwili zdjąć zawodnika z boiska, by nie ryzykować jego utraty przed następnym pojedynkiem.
Siemieniec ukarany
Afera oburzyła niemalże całe środowisko piłkarskie w Polsce, które domagało się ukarania szkoleniowca. Komisja Ligi wczoraj podjęła ostateczną decyzję, w której uznano, iż praktyka zastosowana przez szkoleniowca nie wpłynęła ostatecznie na końcowy rezultat spotkania z GKS-em Katowice, które stało się przedmiotem sporu. Mimo wszystko organ ten postanowił nałożyć dość surową karę na trenera, który z Jagiellonią sięgnął po tytuł mistrza Polski.
Zgodnie z nią Siemieniec nie będzie mógł poprowadzić swoich zawodników przez najbliższych sześć spotkań piłkarskiej Ekstraklasy, będąc dodatkowo zobowiązanym do zapłacenia kary finansowej w wysokości 100 tysięcy złotych. To jednak nie wszystko. Mężczyzna został także ukarany dwuletnim zakazem udziału w rozgrywkach najwyższej ligi piłkarskiej w Polsce, którego wykonanie zawieszono na okres trzech lat.
Kary także dla arbitrów
Ukarani zostali również wspomniani arbitrzy. Najsurowiej Komisja Ligi potraktowała sędziego Wójcika, który został objęty dwuletnią dyskwalifikacją z rozgrywek. W ocenie organu nadzorującego mężczyzna dopuścił się udzielenia trenerowi wskazówek, które mogły mu pomóc w komunikacji z arbitrem spotkania.
Z kolei sam Raczkowski będzie zobowiązany do zapłacenia kary pieniężnej w łącznej wysokości 50 tysięcy złotych.
Źr.wPolsce24 za Super Express









