Gospodarka

Ojej. Niemcy uświadomili sobie, że niszczą planetę. Akurat wtedy, kiedy przestało się to im opłacać

opublikowano:
Wycięty las tropikalny pod fabrykę
Wycięty las tropikalny pod fabrykę (fot. shutterstock)
Wymuszona przez brukselskie elity i ekologicznych radykałów rewolucja elektromobilności miała zbawić planetę. W praktyce okazuje się gigantycznym oszustwem moralnym i gospodarczym. Śledztwa dotyczące pozyskiwania niklu w Indonezji – surowca niezbędnego dla baterii niemieckich koncernów, takich jak Volkswagen – obnażają brutalną hipokryzję stojącą za Zielonym Ładem.

Od lat wmawia się europejskim kierowcom, że tradycyjny silnik spalinowy to zbrodnia przeciwko naturze. Pod przymusem unijnych regulacji, podatków i kolejnych zakazów europejski przemysł motoryzacyjny zmuszany jest do przestawiania produkcji na auta elektryczne. Jednak to, co na ulicach Berlina, Brukseli czy Warszawy ma uchodzić za „bezemisyjne” i „ekologiczne”, w odległych zakątkach globu wiąże się ze skrajną degradacją środowiska.

Raj zamieniony w księżycowy krajobraz

Kluczowym elementem baterii do samochodów elektrycznych (m.in. typu NMC) jest nikiel. Jednym z głównych światowych centrów jego wydobycia i przetwórstwa stała się Indonezja, gdzie potężne inwestycje prowadzą podmioty powiązane z łańcuchami dostaw dla zachodnich gigantów, w tym koncernu Volkswagen.

Rzeczywistość stojąca za „zielonym” łańcuchem dostaw nie ma nic wspólnego z ekologią. Pod budowę gigantycznych kompleksów górniczych i hutniczych bezpowrotnie karczowane są setki hektarów unikalnych lasów tropikalnych. Ekspansja przemysłu zagraża przetrwaniu lokalnych plemion (takich jak Hongana Manyawa), które tracą swoje naturalne środowisko życia na rzecz kopalń. Procesy rafinacji laterytowych rud niklu generują miliony ton toksycznych odpadów, a doniesienia medialne i raporty organizacji pozarządowych regularnie wskazują na przekraczanie norm niebezpiecznych substancji (w tym rakotwórczego chromu-6) w okolicznych rzekach i morzach.

Warto zwrócić uwagę tez na tzw. paradoks węglowy. U nas rezygnuje się z węgla, ale aby przetopić rudę w indonezyjskich parkach przemysłowych, buduje się dedykowane... elektrownie węglowe. Emisje nie zniknęły, po prostu przeniesiono je tysiące kilometrów dalej.

Do czego prowadzi ideologiczny fanatyzm?

To, z czym mamy dziś do czynienia, to podręcznikowy przykład konsekwencji ekologicznego radykalizmu i dogmatyzmu. Kiedy urzędnicy i ideolodzy decydują o kierunkach rozwoju technologii zza biurka, ignorując prawa rynku oraz fizykę, bilans zawsze okazuje się ujemny.

Zachodnie społeczeństwa zmuszane są do kupowania drogich aut elektrycznych, by zaspokoić ambicje lewicowo-liberalnych polityków. Zanieczyszczenia nie znikają – zostają jedynie wypchnięte do krajów rozwijających się, z dala od oczu europejskich wyborców. Niemcy, którzy napędzali zieloną transformację, nagle sobie uświadomili, że ich przemysł motoryzacyjny budowany przez dekady na bazie innowacji i doskonałych silników spalinowych, traci konkurencyjność. Zamiast suwerenności przemysłowej zafundowali sobie i całej Europie uzależnienie od azjatyckich łańcuchów dostaw i chińskich przetwórców surowców.

Za ideologiczną krucjatę Brukseli i Berlina płacą zwykli obywatele – w wyższych cenach pojazdów, ubezpieczeń, prądu oraz utracie miejsc pracy w tradycyjnych fabrykach motoryzacyjnych.

Czas na powrót do rozsądku

I nagle okazało się, że nawet liberalno-lewicowe niemieckie media zaczęły zwracać uwagę, że z z tą ekologią to nie do końca jest tak fajnie, jak przez dekady przekonywały. Sprawa wydobycia niklu w Indonezji to ostateczny dowód na to, że inżynieria społeczno-gospodarcza prowadzona pod szyldem ratowania planety to ślepa uliczka. Zamiast zrównoważonego rozwoju i technologicznej ewolucji, ideologiczny przymus zrodził patologię: niszczenie środowiska naturalnego na drugim końcu świata pod pretekstem budowania „zielonego” ładu w Europie. 

źr. wPolsce24 za sueddeutsche.de


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Gospodarka

Skandal w Węgrowie: Bezradna seniorka, „dzicy lokatorzy” i chore prawo chroniące cwaniaków

opublikowano:
Blok mieszkalny (
Blok mieszkalny (fot. shutterstock)
Prawo własności w Polsce wciąż bywa fikcją na papierze. Przekonała się o tym 67-letnia pani Monika z Węgrowa, która zamiast spokojnej emerytury i godziwego zysku z odziedziczonego majątku, przeżywa prawdziwy koszmar we własnym lokalu. Sprawę nagłośnił program „Uwaga!” TVN, a szczegóły opisał portal Bezprawnik.pl.
Gospodarka

Upadek polskiego giganta i cios w rolników. W tle tajemniczy kapitał z zagranicy

opublikowano:
Gruszki w sadzie już po zbiorach
Gruszki w sadzie (zdjęcie ilustracyjne, fot. shutterstock)
Przez lata budował swoją pozycję na polskim i międzynarodowym rynku, zatrudniał setki pracowników i skupował owoce od tysięcy polskich sadowników. Dziś po potędze Kampol-Fruit zostały jedynie długi, prokuratorskie zarzuty i wyprzedaż majątku przez syndyka. Jak ujawnia Grzegorz Szafraniec na portalu wGospodarce.pl, w dramatycznej historii upadku przetwórczego kolosa pojawił się nagły zwrot – kluczowy zakład w Rykach może trafić w ręce zagranicznego inwestora.
Gospodarka

Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości?

opublikowano:
woman-drawing-graph
Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości? (fot. magnific)
W świecie, w którym sukces gospodarczy często mierzy się tempem wzrostu, spółdzielczość proponuje inną perspektywę – rozwój, który może być mniej spektakularny, ale okazuje się wyjątkowo trwały. Najnowszy raport Global Mutual Market Share 2026 pokazuje, że organizacje oparte na zasadzie wzajemności nie tylko utrzymują swoją pozycję, lecz w wielu krajach zwiększają udział w rynku. To sygnał, że gospodarka potrzebuje także modeli budowanych na stabilności i zaufaniu.
Gospodarka

Sukces, który przerósł polską kolej. PKP ratuje się „niemieckim szrotem”

opublikowano:
Peron na dworcu w Warszawie
PKP sięga po niemieckie wagony. (fot. Fratria)
Polskie koleje przeżywają boom frekwencyjny, jednak ten sukces ma wyjątkowo gorzki posmak. Pasażerowie masowo wybierają pociągi, ale państwowy przewoźnik nie jest w stanie obsłużyć rosnącego popytu nowym taborem. Aby uniknąć paraliżu tras i drastycznego braku miejsc, PKP Intercity ratuje się zakupem używanych wagonów wycofywanych z Niemiec, które krytycy nazywają wprost „niemieckim szrotem”.
Gospodarka

Niemiecki gigant tnie kolejne etaty w Polsce - nawet 250 osób straci pracę

opublikowano:
sklep sieci macro
Fala zwolnień u niemieckiego giganta! Makro tnie kolejne etaty w Polsce, zagrożonych 250 pracowników (fot. mediamakro.pl)
Niemiecki gigant handlu hurtowego Makro Cash & Carry szykuje kolejną falę redukcji zatrudnienia w Polsce. Z informacji przekazanych przez zakładową „Solidarność” wynika, że do likwidacji może pójść nawet 250 stanowisk w halach oraz w Centrum Wsparcia Biznesu. To kolejna odsłona drastycznych cięć po tym, jak w minionym roku sieć zamknęła cztery wielkie hurtownie i zwolniła około 400 pracowników.
Gospodarka

Dziura w gminnej drodze kosztowała fortunę. McLaren rozbity, samorząd dopłacał z budżetu!

opublikowano:
McLaren 570 GT
Kosztowna dziura w jezdni. Samorząd nie przewidział takiego rachunku za uszkodzonego McLarena (fot. commons.wikimedia.org)
Niewielka prędkość, głęboka wyrwa w gminnym asfalcie i rachunek sięgający niemal pół miliona złotych. Jedna z polskich gmin boleśnie przekonała się, czym kończy się oszczędzanie na sumie gwarancyjnej ubezpieczenia drogowego. Po zniszczeniu luksusowego McLarena polisa samorządu okazała się za mała, a resztę gigantycznego odszkodowania urzędnicy musieli wyłożyć z kieszeni podatników.