Gospodarka

Obajtek: Taką firmę jak Orlen można zaorać brakiem decyzji. To się właśnie dzieje

opublikowano:
Siła Orlenu była tak duża, bo myśmy podejmowali po kilka ważnych decyzji dziennie. Jeżeli nie zaangażuje pan sztabu ludzi, którzy mają jeden kierunek myślenia, to można taką spółkę szybko zaorać – mówił Daniel Obajtek, były szef Orlenu w programie Poranek wPolsce24.

Gość red. Michała Karnowskiego przekonywał, że nawet tak potężna firma jak Orlen może zostać sparaliżowana w ciągu siedmiu- ośmiu miesięcy. Wystarczy, że kierownictwo firmy nie będzie podejmowało decyzji. - Oni właśnie to pokazali, bo nie podejmują żadnych decyzji – zwrócił uwagę Daniel Obajtek.

Gość Poranka wPolsce24 tłumaczył też, dlaczego jego zdaniem wraz z wygraną Donalda Trumpa w USA, skończy się Zielony Ład w Europie. Trump doprowadzi do obniżenia cen gazu, w konsekwencji produkty amerykańskie będą bardzo konkurencyjne i gospodarka amerykańska będzie się błyskawicznie rozwijać poprzez zwiększenie eksportu. - Gospodarka światowa będzie się zmieniać nie z miesiąca na miesiąc, ale z tygodnia na tydzień – przewiduje Obajtek. 

Cała rozmowa w materiale wideo 

źr. wPolsce24

Fot. Andrzej Wiktor/Fratria

 

Gospodarka

Orlen z tego rezygnuje! Obajtek łapie się za głowę

opublikowano:
Danel Obajtek
fot. Fratria
Polska reprezentacja piłki nożnej na rozpoczynającym się dziś zgrupowaniu zostanie pozbawiona sponsora, jakim był Orlen. "Co na to kibice? Dla mnie taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia" - komentował były prezes Orlenu Daniel Obajtek.
Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?