Kierowców znów zabolą portfele. Szykuje się podwyżka cen paliw

Ceny Paliw Niżej (CPN) został wprowadzony pod koniec marca, w reakcji na wojnę w Iranie, która spowodowała drastyczny wzrost cen paliw. W jego ramach VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty został obniżony z 23 proc. na 8 proc. Obniżono także stawkę akcyzy, o 29 gr w przypadku benzyny i 28 gr w przypadku oleju napędowego. Wprowadzono także regulację cen na stacjach poprzez mechanizm ceny maksymalnej.
15 czerwca Ministerstwo Finansów poinformowało, że podjęto decyzję o wygaszaniu tego programu. Już 16 czerwca przestały obowiązywać obniżone stawki akcyzy. To nie przełożyło się na znaczący wzrost cen paliw. Pakiet przestanie jednak obowiązywać już 1 lipca, co oznacza powrót d stawki VAT 23%.
Analitycy twierdzą, że obecny moment na rezygnację z tego programu jest w miarę korzystny. Wpływ na to ma utrzymująca się na umiarkowanych poziomach ropa Brent, najniższe od wielu miesięcy ceny paliw w hurcie czy ograniczona presja na wzrost cen detalicznych.
Według prognoz BM Reflex, benzyna zdrożeje do średnio 6,50 zł za litr, a olej napędowy do 6,70 zł za litr. Ostateczne ceny będą też zależeć od cen hurtowych i marży stacji benzynowych. Analitycy uważają, że po 1 lipca ceny paliw będą zależne już głównie od sytuacji na światowym rynku ropy. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie, decyzje państw OPEC ws. wydobycia i kurs dolara wobec złotego pozostaną stabilne, po jednorazowym wzroście ceny powinny utrzymać się na w miarę stałym poziomie.
źr. wPolsce24 za Słowo Podlasia











