Aplikacja Lidla dyskryminuje klientów? Organizacje konsumenckie podały sieć do sądu

Lidl, jak większość sieci supermarketów, ma swoją aplikację dla klientów. Można dzięki niej skorzystać z rabatów i promocji, które są niedostępne dla klientów, którzy jej nie zainstalowali. Nie spodobało się to VZBF. Niemiecka organizacja twierdzi, że dyskryminuje to seniorów, osoby niepełnosprawne i młodych klientów, którzy często nie są w stanie poradzić sobie z obsługą smartfona.
Jak informuje Der Spiegel, organizacja podała w związku z tym sieć Lidl do sądu. Wyższy Sąd Krajowy w Brandenburgu nad Hawelą oddalił jednak powództwo. Nie jesteśmy właściwi rzeczowo do rozpoznania tej sprawy – stwierdził sędzia.
W swoim pozwie VZBF powołała się na Ogólną Ustawę o Równym Traktowaniu. Przepisy te dotyczą sytuacji, w której dochodzi do dyskryminacji przy nawiązywaniu, realizacji i rozwiązywaniu cywilnoprawnych stosunków zobowiązaniowych. Sędzia podkreślił, że ten przepis nie dotyczy ochrony konsumentów, więc sprawą powinny zająć się w pierwszej kolejności sądy krajowe (Landgerichte), a nie Wyższy Sąd Krajowy.
Jak donosi Der Spiegel, niemieckie organizacje konsumenckie wytoczyły podobne sprawy także sieciom handlowym Netto i Penny. Te powództwa też zostały jednak oddalone, m.in. z powodu braku dowodów, że faktycznie dochodzi do dyskryminacji. Wyroki nie są prawomocne. Sprawą zajmie się teraz Federalny Trybunał Sprawiedliwości, ale termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
źr. wPolsce24 za Buisness Insider









