Zdrowie

Najczarniejszy scenariusz się spełnia. Gniazdo zlikwidowane, ale jest ZA PÓŹNO. Wiosną czeka nas inwazja groźnego szerszenia

opublikowano:
Vespa velutina w Polsce już się rozmnaża
Vespa velutina w Polsce (fot. shutterstock)
Niedawno ostrzegaliśmy przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, które dotarło do Polski. Teraz nadeszły wieści, które mrożą krew w żyłach. Choć służby i naukowcy zlikwidowali potężne gniazdo inwazyjnego szerszenia żółtonogiego w Małopolsce, akcja nadeszła za późno. Jak wynika z badań laboratoryjnych, młode samice – przyszłe królowe – zdążyły uciec. Każda z nich może na wiosnę założyć nową armię drapieżników. Jeśli przetrwają zimę, polską przyrodę i pasieki czeka prawdziwy pogrom.

Wszystko wskazuje na to, że sprawdziły się najgorsze przewidywania entomologów. Odnalezione w Wielkiej Wsi pod Krakowem gniazdo azjatyckiego najeźdźcy (Vespa velutina) trafiło pod mikroskopy ekspertów z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wnioski prof. Pawła Migdała i jego zespołu nie pozostawiają złudzeń: to nie był pojedynczy, przypadkowy incydent, lecz w pełni rozwinięta, potężna kolonia licząca około tysiąca robotnic.

Co najbardziej przerażające – w ulu tętniło życie, ale najważniejszych lokatorów już tam nie było. Młode królowe wyleciały w teren.

Cicha ucieczka matek. Każda z nich to nowe gniazdo grozy

Zlikwidowane gniazdo było dość duże, mieściło około tysiąca robotnic oraz kilkadziesiąt samców i samic. Młode samice zdążyły je jednak opuścić, aby po przezimowaniu założyć nowe gniazda w przyszłym sezonie – relacjonuje prof. Paweł Migdał.

Skala zagrożenia poraża. Podczas gdy rodzimy szerszeń europejski wypuszcza w świat około 50 młodych królowych, azjatycki potwór produkuje ich średnio 150, a w sprzyjających warunkach nawet do 500. Każda samica, która zdoła przetrwać zimę, na wiosnę stanie się matką nowego roju. Oznacza to potężną, wykładniczą ekspansję, której zatrzymanie graniczy z cudem.

Ciepła, przedłużająca się jesień to dla najeźdźców wymarzone warunki. Zamiast ginąć od pierwszych mrozów, dziesiątki, a może setki zapłodnionych samic zaszyły się już w kryjówkach.

Śpią w naszych domach, poddaszach i pod ziemią

Gdzie podziały się zabójcze owady? Ukryły się wokół nas. Zanim uderzą z pełną mocą w kolejnym sezonie, hibernują w szczelinach, na strychach, w poddaszach, drewutniach, stertach desek oraz płytko pod ziemią. Szukają miejsc osłoniętych przed deszczem i mrozem.

Gdy tylko wiosną temperatury wzrosną, każda z nich wybudzi się z zimowego letargu i przystąpi do budowy gniazda pierwotnego. W przeciwieństwie do szerszenia europejskiego, obcy gatunek nie potrzebuje zamkniętych szop czy dziupli – buduje potężne, niezwykle wytrzymałe gniazda w koronach wysokich drzew. Przez całe lato są one całkowicie niewidoczne z ziemi, ukryte w gęstwinie liści. Zauważamy je dopiero jesienią, kiedy jest już po wszystkim – tak, jak stało się to pod Krakowem.

Zagłada dla pszczół. Polskie pasieki bezbronne wobec rzezi

Dla polskich pszczół miodnych oraz rodzimych zapylaczy inwazja szerszenia żółtonogiego oznacza wyrok. Szerszeń ten wyspecjalizował się w bezwzględnym polowaniu na robotnice wracające do uli.

Polska pszczoła potrafi w pewnym stopniu koegzystować z szerszeniem europejskim, jednak wobec azjatyckiego agresora jest całkowicie bezradna. Jak podkreślają badacze, sam widok wiszących przed ulem drapieżników paraliżuje pszczele rodziny strachem. Owady przestają wylatywać po nektar, pasieki obumierają, a cały ekosystem ulega załamaniu.

To dopiero początek. Setki niewidocznych gniazd w całej Polsce?

Naukowiec z wrocławskiej uczelni nie ma złudzeń: gniazdo spod Krakowa najpewniej nie było jedyne. Jeżeli inwazja przyszła do nas naturalnym szlakiem z Czech lub Słowacji, pas przygraniczny oraz południowa Polska mogą być usiane kolejnymi koloniami, których do tej pory nikt nie zauważył.

Likwidacja jednego gniazda przyniosła jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa. Zegar biologiczny tyka: w ukryciu przed ludzkim wzrokiem, tuż pod dachami i w ściółce, zimują setki owadów, które w 2027 roku mogą zgotować polskiej przyrodzie prawdziwy pogrom.

źr. wPolsce24 za rmf24, PAP

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Zdrowie

Wstrząsające dane. Większość polskich mężczyzn nie dożywa emerytury!

opublikowano:
Polacy nie dożywają emerytury
Polacy nie dożywają emerytury (fot. shutterstock)
Polska stoi w obliczu cichej, ignorowanej przez liberalno-lewicowe elity katastrofy demograficzno-społecznej. Najnowsze dane dotyczące długości życia Polaków bezlitośnie obnażają patologię obecnego państwa: polski mężczyzna umiera średnio aż o 7 lat wcześniej niż kobieta, a ponad połowa pracujących mężczyzn może w ogóle nie doczekać wypłaty choćby jednej emerytury. Płacą haracz przez dekady, by spocząć na cmentarzu, zanim zobaczą z powrotem choćby grosz ze swoich składek.
Zdrowie

Pilne ostrzeżenie GIS! Te żelki zawierają substancje odurzające, pod żadnym pozorem ich nie jedz

opublikowano:
żelki
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie publiczne dotyczące żywności. W wyniku kontroli urzędowej przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Sanitarną w partii żelek konopnych wykryto obecność substancji psychoaktywnej – tetrahydrokannabinolu (THC). Eksperci ostrzegają, że spożycie wskazanego produktu stwarza zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
Zdrowie

Święte krowy w białych kitlach leczą do grobowej deski, a pacjenci umierają

opublikowano:
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (fot. zdjęcie wygenerowane przez AI)
Miliardy pompowane w państwowy moloch, roszczeniowe strajki, a w gabinetach… standardy z głębokiego PRL-u i brak jakiejkolwiek kontroli. Choć w teorii powierzamy im własne zdrowie i życie, w praktyce nikt nie sprawdza, czy polski lekarz w ogóle nadaje się jeszcze do leczenia. Czy nad polskim systemem zdrowia wisi widmo bezkarności medycznej kasty?
Zdrowie

Rząd zamyka szpitale urzędniczym dekretem! Lekarze ostrzegają przed katastrofą: „Pacjenci zostaną bez pomocy”

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nowe przepisy miały uzdrowić finanse placówek medycznych, a mogą doprowadzić do paraliżu powiatowej Polski i masowego odpływu kadry medycznej do sektora prywatnego. Naczelna Rada Lekarska bije na alarm po sejmowym głosowaniu: administracyjny przymus zatrudnienia i zakazy pracy uderzą wprost w najsłabszych: chorych czekających na pilną pomoc.
Zdrowie

Polacy płacą krocie u dentysty. Koszty rosną z miesiąca na miesiąc

opublikowano:
Wizyty u dentysty coraz droższe
Wizyty u dentysty coraz droższe (fot. shutterstock)
Kolejny cios w portfele polskich rodzin. Podczas gdy unijna średnia podwyżek wyhamowuje, w polskich gabinetach stomatologicznych trwa nieprzerwany drenaż kieszeni pacjentów. Jak wynika z danych Eurostatu opublikowanych przez branżowy portal infodent24.pl, koszty leczenia stomatologicznego w Polsce rosną w alarmującym tempie, znacząco wyprzedzając wskaźniki z reszty Europy oraz ogólną inflację.
Zdrowie

Pierwszy taki zabieg w Polsce! To może być przełom w leczeniu Alzheimera

opublikowano:
Operacja w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku
Operacja w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku (fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku)
To może być punkt zwrotny w walce z chorobą, która bezlitośnie odbiera tożsamość i niszczy polskie rodziny. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku przeprowadzono bezprecedensowy, pierwszy w historii naszego kraju zabieg mikrochirurgiczny mający na celu spowolnienie postępów choroby Alzheimera. Sukces ten po raz kolejny udowadnia, że mimo gigantycznych problemów strukturalnych w polskiej ochronie zdrowia, nasi specjaliści należą do światowej czołówki i nie ustają w walce o godność każdego pacjenta.