Świat

Wielkie zwycięstwo Trumpa. Republikanie pokonali bunt w partii i przyjęli ważną ustawę

opublikowano:
mid-epa12023133
Spiker Johnson dal radę przekonać większość opornych (fot. ilustracyjna Pixabay)
Republikanom z Izby Reprezentantów udało się przyjąć ramową ustawę budżetową. To bardzo ważny akt prawny dla Donalda Trumpa, gdyż umożliwi mu realizację programu wyborczego – ale do samego końca nie było pewne, czy wystarczy głosów.

Ta ustawa to pierwszy, ale kluczowy krok w przyjęciu nowego budżetu. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson nie ukrywał, że Republikanie chcą przyjąć taką ustawę budżetową, która umożliwi Trumpowi realizację jego obietnic wyborczych. Chcą m.in., by dostał pieniądze na zabezpieczenie granic i deportacje czy dodatkowe pieniądze dla Pentagonu.

Niższe podatki, większe oszczędności 

Chcą także podnieść limit zadłużenia państwa. Równocześnie Republikanie chcą tą ustawą wprowadzić daleko idące oszczędności, np. w wydatkach na walkę z klimatem. Chcą zaoszczędzić aż 1,5 biliona dolarów. Towarzyszący Johnsonowi lider senackiej większości John Thune powiedział, że dla wielu senatorów ta kwota to minimum. W przyjętym jednak wcześniej przez Senat projekcie przewidziano jednak oszczędności w wysokości zaledwie 4 miliardów dolarów.

Przede wszystkim jednak Republikanie chcą, by ta ustawa pomogła Trumpowi w obniżeniu podatków, co było jedną z jego głównych obietnic wyborczych. Prawica chce zarówno przedłużyć ulgi podatkowe, które Trump wprowadził w 2017 roku, i które kończą się pod koniec 2025, jak i dodać nowe – np. rezygnację z pobierania podatku od napiwków, nadgodzin czy emerytur. 

Udało mu się ich przekonać 

Wiele jednak wskazywało, że ta ustawa będzie miała problem z przejściem przez Izbę. Dla wszystkich od początku było jasne, że nie poprą jej Demokraci. Ponad tuzin republikańskich kongresmanów stwierdziło jednak, że również jej nie poprze – co oznaczało, że Johnsonowi zabraknie głosów. Większość z nich to tzw. fiskalne jastrzębie, którzy uważali, że oszczędności są za małe, a limit zadłużenia nie powinien być zwiększany.

Spiker zdecydował się więc anulować zaplanowane na środowy wieczór głosowanie. Zamiast tego zaprosił buntowników do jednej z sal, gdzie za zamkniętymi drzwiami przekonywał ich do zmiany zdania. Negocjacje potrwały wiele godzin. Niektórzy Republikanie nie ukrywają, że mają żal do Johnsona, że musieli czekać aż 80 minut zanim im powiedział, że głosowania w środę nie będzie.

Jego wysiłki przyniosły jednak skutek. Według świadków w tych negocjacjach wzięło udział ok. 20 kongresmanów. Kiedy w czwartek rano w końcu doszło do głosowania, tylko dwójka nie poparła tej ustawy. Zgodnie z przewidywaniami nie poparł jej też ani jeden Demokrata. Mimo tego udało się ją przyjąć dwoma głosami – 216 do 214.

Nie pozwolą lewicy na jej zablokowanie 

Teraz identyczną ustawę ramową musi przyjąć Senat. Ta, która została przyjęta wcześniej, różni się głównie dużo mniejszymi planowanymi oszczędnościami. Liderzy senackich Republikanów mieli jednak zapewnić kongresmanów, że popierają plan ich zwiększenia do 1,5 biliona, a może nawet więcej. Ralph Norman – jeden z kongresmanów, którzy w ostatniej chwili zmienili zdanie – obiecał, że Kongres wkrótce opublikuje dokument, w którym wyjaśni na czym będą polegać te oszczędności.

Przyjęcie przez Senat identycznej ustawy jest bardzo ważne, bowiem Republikanie chcą przyjąć budżet przy pomocy tzw. rekoncyliacji, czyli procedury, która ułatwia przyjmowanie ustaw budżetowych. Dla Izby, gdzie ustawy są przyjmowane zwykłą większością, ta procedura nie ma znaczenia – ale w Senacie to być albo nie być ustawy budżetowej. Normalnie by ustawa została skierowana pod głosowanie potrzeba bowiem aż 60 głosów – co oznacza, że musiałoby się na to zgodzić aż siedmiu Demokratów, co raczej się nie zdarzy. Dzięki rekoncyliacji ustawę budżetową można jednak przyjąć zwykłą większością. Oznacza to, że republikańskim senatorom wystarczy głosów nawet, jeśli trzech z nich jej nie poprze.

Republikanie nie mogą sobie pozwolić na opóźnienia. Stworzenie ostatecznej wersji ustawy budżetowej nie będzie łatwym i szybkim procesem. Równocześnie jednak Biały Dom ostrzega, że jeśli limit zadłużenia nie zostanie podniesiony, to już latem skończą mu się pieniądze. W takiej sytuacji rząd USA byłby zmuszony do ogłoszenia niewypłacalności. Taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca – a o ile ekonomiści nie są zgodni co do tego, co by się wtedy stało, o tyle są zgodni, że we współczesnym, zglobalizowanym świecie efekty tego byłyby odczuwalne nie tylko w USA.

źr. wPolsce24 za Fox News, NPR

Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.