Nawet Skandynawia ma dość terroru w klasach. Decyzja rządu rozwścieczy obrońców „bezstresowego wychowania”

W czwartek, 8 października, koalicyjny rząd w Kopenhadze, na którego czele stoi premier Mette Frederiksen, przedstawił projekt reformy, która ma szansę zakończyć trwający od dekad paraliż duńskich szkół. Zgodnie z nowymi przepisami, które mają wejść w życie w sierpniu 2027 roku, pedagodzy ponownie otrzymają realne narzędzia do utrzymania porządku w klasie.
60 lat iluzji
W 1967 roku Dania z dumą ogłaszała zniesienie kar cielesnych i drastyczne ograniczenie możliwości dotykania uczniów przez kadrę pedagogiczną. Przez niemal sześć dekad nauczyciel mógł fizycznie powstrzymać ucznia wyłącznie w sytuacjach skrajnych – gdy istniało bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia lub niszczenia mienia.
W praktyce doprowadziło to do sytuacji absurdalnej: agresywny, wulgarny lub po prostu złośliwy nastolatek mógł bezkarnie paraliżować lekcję, a bezradny pedagog mógł jedynie bezskutecznie prosić go o opuszczenie sali. Każda bardziej zdecydowana reakcja groziła nauczycielowi oskarżeniami, utratą pracy i linczem medialnym.
O zmianę tego stanu rzeczy od dawna apelował duński związek nauczycieli (Danmarks Lærerforening). Pedagodzy wprost wskazywali, że praca w warunkach całkowitego braku dyscypliny stała się koszmarem, a postępująca demoralizacja części młodzieży uniemożliwia normalną naukę tym, którzy do szkoły przychodzą zdobywać wiedzę.
Koniec z terrorem w klasach
Nowe prawo jasno definiuje sytuacje, w których pedagog ma prawo zareagować siłą. Jeśli uczeń obraża innych, zastrasza rówieśników lub w rażący sposób zakłóca przebieg lekcji i ignoruje polecenia, nauczyciel będzie mógł:
-
przytrzymać go,
-
unieruchomić na miejscu,
-
wyprowadzić go wbrew jego woli do innego pomieszczenia.
W oficjalnych uzasadnieniach projektu rząd wskazuje na codzienne sceny z duńskich szkół: rzucanie jedzeniem, puszczanie głośnej muzyki w trakcie zajęć czy ostentacyjne odmawianie wyjścia z klasy na polecenie pedagoga. Do tej pory szkoła była wobec takich zachowań bezbronna.
Gorzka lekcja dla piewców bezstresowości
Wydarzenia w Danii to kolejny dowód na bankructwo utopijnych teorii pedagogicznych, które przez ostatnie dekady forsowały środowiska lewicowo-liberalne. Odrzucenie tradycyjnej hierarchii, odebranie autorytetu nauczycielom i zastąpienie odpowiedzialności „samorealizacją” doprowadziły do chaosu, w którym ofiarami padają zarówno bezbronni nauczyciele, jak i posłuszni uczniowie.
Choć projekt spotka się z pewnością ze wściekłym oporem środowisk obrońców „praw dziecka” w oderwaniu od obowiązków, decyzja Kopenhagi pokazuje jedno: powrót do elementarnej dyscypliny i hierarchii nie jest kwestią wyboru, lecz warunkiem przetrwania systemu edukacji. Co na to nasza minister edukacji Barbara Nowacka? Dalej będzie lansować trendy ze Skandynawii?
źr. wPolsce24 za lemonde.fr
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









