Świat

Lekarz stwierdził zgon 18-miesięcznego malucha. W kostnicy stało się coś niewiarygodnego

opublikowano:
Dziecięca ręka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
To miała być rutynowa akcja ratunkowa po nieszczęśliwym wypadku w przydomowym basenie. Zamiast walczyć o życie 18-miesięcznego Vincenta, lekarz stwierdził zgon i kazał zaprzestać resuscytacji, tłumacząc cichy oddech dziecka "odruchem agonalnym". Maluch spędził ponad pięć godzin w szpitalnej chłodni, zanim pracownicy zorientowali się, że chłopczyk nadal żyje.

Do tragicznego zdarzenia doszło w amerykańskim mieście Gilbert w stanie Arizona. Rodzice chłopca, Alexus i Angelo Fiordilino, odnaleźli swojego 18-miesięcznego synka Vincenta twarzą w dół w przydomowym basenie. Z ustaleń śledczych wynika, że dziecko przebywało pod wodą przez około pięć minut.

Rodzice niezwłocznie rozpoczęli reanimację i wezwali służby ratunkowe. Maluch trafił do szpitala Mercy Gilbert Medical Center, gdzie walkę o jego życie podjął zespół medyczny pod kierunkiem dr. Aryana Toosiego. Matka chłopca wierzyła, że w placówce uzyska niezbędną pomoc.

Zamiast walki o życie dziecka rodzina usłyszała jednak tragiczną wiadomość o jego śmierci. Lekarz podjął decyzję o zakończeniu resuscytacji, argumentując to ciężkim zakwaszeniem organizmu oraz przekonaniem, że nawet gdyby udało się przywrócić czynności życiowe, dziecko mocno by cierpiało.

"Słychać było oddech". Personel zignorował ostrzeżenia rodziny

Według relacji matki, w trakcie ogłaszania zgonu teściowa kobiety zwróciła uwagę na dźwięki przypominające oddech chłopca. Personel medyczny zbagatelizował jednak te sygnały, tłumacząc je tzw. oddechem agonalnym. To pojęcie oznaczające mimowolne, pojedyncze westchnienia występujące przy skrajnym niedotlenieniu.

Ciało Vincenta zostało przewiezione do szpitalnej kostnicy. Dziecko leżało tam w samotności przez ponad pięć i pół godziny. Dopiero pracownicy, którzy przybyli odebrać ciało, ze zdumieniem zauważyli, że 18-miesięczny chłopczyk żyje.

- Był sam. Był sam przez pięć i pół godziny. Jak można zrobić coś takiego dziecku? – mówiła wstrząśnięta matka.

Rozległe uszkodzenia mózgu i nieodwracalne skutki

Po natychmiastowym zabraniu chłopca z kostnicy, został on przetransportowany do specjalistycznego Phoenix Children's Hospital. Badanie rezonansem magnetycznym ujawniło u dziecka rozległe uszkodzenia mózgu wywołane długotrwałym niedotlenieniem.

Dziś wiadomo, że mały Vincent będzie wymagał specjalistycznej, całodobowej opieki do końca swojego życia.

Poważne wątpliwości wokół dokumentacji medycznej

Sprawą zajął się Urząd Prokuratora Generalnego Arizony. Prawnik reprezentujący rodzinę, John Brewer, wskazuje na rażące rozbieżności w dokumentacji szpitalnej.

Lekarz orzekł zgon chłopca o godzinie 18:20, powołując się na badanie gazometrii. Tymczasem oficjalne wyniki tego badania były dostępne w systemie dopiero o 18:38. Z dokumentacji medycznej wynika również, że u dziecka nie zmierzono temperatury głębokiej ani nie podjęto próby jego ogrzania po wyjęciu z zimnej wody.

Oświadczenia szpitala

Przedstawiciele szpitala określili sytuację jako rozdzierającą serce, tłumacząc brak szczegółowych komentarzy przepisami o ochronie prywatności pacjenta. Z kolei pełnomocnik lekarza, Scott Holden, przekazał, że jego klient jest myślami z rodziną Vincenta, jednak ze względu na toczący się proces sądowy nie może odnieść się do szczegółów udzielanej opieki.

Policja w Gilbert poinformowała, że dotychczas przeprowadzone czynności nie dały podstaw do postawienia zarzutów karnych.

źr. wPolsce24 za WP abcZdrowie

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Świat

Reporter wPolsce24 zapytał go o Banderę i Szuchewycza. Niewiarygodna odpowiedź Szeremety

opublikowano:
2500445_4
Reporter wPolsce24, Stanisław Pyrzanowski, ruszył w sam środek zachodniej Ukrainy, by zadać mieszkańcom i lokalnym władzom proste, lecz niezwykle niewygodne pytania o kult Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i zbrodniczą działalność UPA. Odpowiedzi, które otrzymał dziennikarz porażają.
Świat

Opublikowali to zdjęcie i wybuchł skandal! Zandberg bezlitośnie kpi z wizyty Donalda Tuska

opublikowano:
Premier Donald Tusk
Wizyta Donalda Tuska w Indiach wywołała lawinę komentarzy. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Miała być duma z międzynarodowego uznania dla szefa rządu, a skończyło się wizerunkową katastrofą. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska postanowiła pochwalić się w mediach społecznościowych indyjską prasą witającą Donalda Tuska. Zamiast braw pojawiły się jednak pytania o powiązania i gigantyczną hipokryzję. Jeden z logotypów na dole strony natychmiast przykuł uwagę komentatorów, w tym Adriana Zandberga, który wprost przypomniał, czym zajmuje się hojny sponsor.
Świat

Planujesz urlop na Bliskim Wschodzie? Przeczytaj alert MSZ, zanim spakujesz walizkę

opublikowano:
Samolot na tle zachodzącego słońca
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polski resort spraw zagranicznych wydał ostrzeżenie przed nagłymi zamknięciami korytarzy powietrznych i odwołaniami lotów. To reakcja na nową, groźną doktrynę militarną ogłoszoną przez Teheran oraz ewakuację części amerykańskiego personelu z regionu.
Świat

Wypuścili Syryjczyka z aresztu po 40 dniach. Trzy miesiące później zgwałcił kolejną kobietę

opublikowano:
cień kobiety
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Monachium toczy się proces 26-letniego Syryjczyka oraz dwóch obywateli Jemenu, oskarżonych o brutalny gwałt nad rzeką Izarą. Sprawa budzi duże emocje w Niemczech, ponieważ główny podejrzany trafił wcześniej do aresztu za gwałt na nastolatce, lecz wyszedł na wolność po 40 dniach i znów dopuścił się podobnego przestępstwa.
Świat

„Tak reagują na prawdę”. Inicjator roku UPA znów szokuje

opublikowano:
Mural ku czci bohaterow UPA
Swiatosław Szeremeta odpowiada polskim politykom. (fot Fratria/ Andrzej Skwarczynski)
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 Rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza, wywołała stanowczy sprzeciw polskich władz. Pomysłodawca uchwały, lwowski radny Swiatosław Szeremeta, nazywa reakcję Polski "co najmniej dziwną" i ocenia, że krok ten grozi utrudnieniem polsko-ukraińskich prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych.
Świat

Dziadkowie mają pytać wnuki o „zgodę” na przytulenie. Gdzie są granice tego szaleństwa?

opublikowano:
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą?
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą? (fot. shutterstock)
Państwowa inżynieria społeczna wkracza w najbardziej intymne relacje rodzinne. Jak informuje portal wPolityce.pl, irlandzkie władze poparły kontrowersyjną kampanię organizacji pozarządowej, w ramach której dziadkowie są zniechęcani do przytulania własnych wnuków bez wcześniejszego uzyskania od nich formalnej „zgody”. W sieci zawrzało.