Weszli na wykopaliska i odjęło im mowę. Polscy naukowcy dokonali niemożliwego!

W stacjonującym w Novae I Legionie Italskim – prestiżowej formacji rekrutowanej wyłącznie spośród rodowitych mieszkańców Półwyspu Apenińskiego – służyli najwyżsi rangą dowódcy czuwający nad bezpieczeństwem północnych granic cesarstwa. Polacy krok po kroku odsłonili pałac, który służył samemu generałowi (legatowi) lub jego zastępcy – młodemu senatorowi rozpoczynającemu błyskotliwą karierę.
Łaźnie, malowidła i prywatny luksus dowódców
Skala i bogactwo odkrytej rezydencji (praetorium) wprawiły badaczy w oszołomienie. Wewnątrz kompleksu naukowcy natrafili m.in. na prywatny, rozbudowany zespół łaźni, co na rzymskich krańcach świata było szczytem cywilizacyjnego komfortu, ale także na misternie zdobione malowidła ścienne, posadzki i aplikacje z brązu stanowiące elementy luksusowych mebli. Odkryto też unikalne figurki bogów (m.in. Mitry, Izydy i Erosa), ukazujące prywatną pobożność rzymskich elit.
Unikalny portret cesarzowej?
Największą sensacją archeologiczną może okazać się odnaleziony fragment marmurowego portretu kobiety. Rzymskie obozy wojskowe rzadko kryją wizerunki osób świeckich. Profesor Piotr Dyczek przypuszcza, że misternie rzeźbiona głowa mogła przedstawiać samą Faustynę Młodszą – żonę cesarza Marka Aureliusza, noszącą wyjątkowy tytuł mater castrorum („matki obozów”).
Sukces polskich badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego pokazuje po raz kolejny, że w dziedzinie badań nad antykiem polska nauka plasuje się w ścisłej światowej czołówce.
źr. wPolsce24 za National Geographic Polska









