Świat

Dramat w cyrku. Artystka runęła w dół podczas występu. Zginęła na oczach dzieci

opublikowano:
Grupa akrobatów cyrkowych wykonuje ryzykowny pokaz na linach wysoko nad areną, balansując z tyczkami w świetle reflektorów pod kopułą cyrkowego namiotu
Akrobatka spadła podczas występu w cyrku (fot. Pixabay)
Podczas przedstawienia w cyrku w niemieckim Bautzen (Budziszyn) w Saksonii doszło do dramatycznego zdarzenia. 27-letnia akrobatka Marina B. spadła z dużej wysokości podczas wykonywania pokazu powietrznego. Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, życia artystki nie udało się uratować.

Do wypadku doszło w sobotę 27 września w cyrku w mieście Bautzen.

"Marina, doświadczona artystka i matka małego dziecka, wykonywała numer w powietrzu, gdy z nieznanych przyczyn straciła równowagę i spadła na arenę. Upadek z wysokości kilku metrów okazał się śmiertelny" - pisze niemiecki "Bild"

Według relacji świadków, tragedia wydarzyła się na oczach kilkudziesięciu widzów. Wiele osób w panice opuściło namiot cyrkowy jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Na miejscu natychmiast pojawiła się policja, pogotowie i psycholodzy oferujący pomoc osobom, które były świadkami zdarzenia.

Kim była Marina i co wiadomo o okolicznościach tragedii?

Marina B. była artystką cyrkową z wieloletnim doświadczeniem. Pochodziła z rodziny związanej z tradycjami cyrkowymi i od najmłodszych lat występowała na scenie. Występowała w różnych krajach Europy i była znana z odważnych, efektownych numerów akrobatycznych. Jak podaje niemiecki portal "Bild", prywatnie była matką i partnerką, kochającą życie w podróży, jakie niesie za sobą praca w cyrku.

Na ten moment nie jest jasne, co dokładnie spowodowało upadek - czy zawiódł sprzęt, czy też był to błąd ludzki lub nagły problem zdrowotny. Policja prowadzi śledztwo w kierunku wypadku przy pracy. Jak podkreślają przedstawiciele niemieckiego Związku Cyrkowców (VDCU), artystka była dobrze przygotowana, a sprzęt regularnie kontrolowany. Nie ma jednak jeszcze oficjalnych wyników ekspertyzy technicznej.

Według relacji ze sceny, Marina wykonywała numer bez zabezpieczenia w postaci siatki lub liny asekuracyjnej. Cyrk zapewnił jednak, że wszelkie przepisy bezpieczeństwa były przestrzegane.

Organizatorzy przedstawienia wyrazili głęboki żal i współczucie rodzinie zmarłej. Pokazy cyrku zostały wstrzymane do odwołania. Świadkom tragedii oferowana jest pomoc psychologiczna.

Tragedia wywołała debatę w Niemczech na temat bezpieczeństwa artystów scenicznych i cyrkowych. Choć wypadki tego typu są niezwykle rzadkie, przypominają, jak niebezpieczny bywa zawód artysty cyrkowego, zwłaszcza w pokazach powietrznych.


Bezpieczeństwo w cyrkach pod lupą

Po tragedii w Bautzen pojawiają się pytania:

  • Czy obecne przepisy i środki bezpieczeństwa są wystarczające?

  • Czy asekuracja powinna być obowiązkowa przy każdym numerze?

  • Jak wygląda kontrola sprzętu i warunków pracy artystów w Niemczech?

Eksperci przypominają, że choć cyrki działają w oparciu o ścisłe normy techniczne i zdrowotne, wiele zależy od organizatora, rodzaju występu oraz decyzji samego artysty.

źr. wPolsce24 za "Bild"

Świat

Niemcy już tęsknią za Rosją?! Spotkał się z Ławrowem, teraz mówi to

opublikowano:
mid-epa13264968
Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ (fot. PAP/EPA)
Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul, broniąc swojej decyzji o spotkaniu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, oświadczył w niedzielę w wywiadzie dla telewizji ARD, że jego zdaniem „nadszedł czas" na rozmowy z Rosją.
Świat

To nagranie zszokowało wielu internautów. Polska flaga na mundurach izraelskich żołnierzy?!

opublikowano:
Na nagraniu z ćwiczeń izraelskiej armii widać żołnierzy IDF, z których część ma na mundurach naszywki z biało-czerwoną flagą Polski.
Żołnierz IDF z biało-czerwoną naszywką (fot.Screenshot - X/@ABO_Watan9)
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z udziałem izraelskich żołnierzy, które może przykuć uwagę polskich internautów. Wszystko z powodu naszywek na mundurach wojskowych, na których widnieje... flaga Polski.
Tygodnik Sieci

Herrenvolk. "Niemiec żąda, aby pieniądze były w gotówce, czyli do jego kieszeni. Szantaż i łapówka"

opublikowano:
annros-football-1396740_1920
Rok 2025. Berlin. Wielki turniej piłkarski dla dzieci i nastolatków (od U-9 do U-15). Blisko 1,4 tys. uczestników z 8 krajów. Miejsce: obiekty klubu S.C. Berliner, ale organizatorem są Polacy. To firma, która od lat organizuje takie amatorskie zawody dzieciaków nie tylko w naszym kraju, lecz także na Węgrzech, w Czechach, Austrii, Słowenii, we Włoszech i Hiszpanii. Niemcy zgadzają się, aby ze względu na charakter imprezy – dla dzieci i młodzieży – udostępnić boiska za darmo. Przed samym turniejem zmieniają zdanie i każą Polakom sporo zapłacić.
Tygodnik Sieci

Reparacyjna sprawiedliwość po niemiecku. "Dziś Afryka to dla Niemców biznes – polityczny i gospodarczy. To by zatem tłumaczyło, dlaczego Niemcy mają w tej sprawie dwie twarze"

opublikowano:
analogicus-german-3504961_1920
Na marginesie ubiegłotygodniowego Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Ghana, Niemcy i Francja wspólnie zorganizowały debatę o sprawiedliwości reparacyjnej za historyczne krzywdy związane z handlem niewolnikami. Mowa o restytucji zagrabionych dóbr, formalnych przeprosinach, redukcji zadłużenia, a w dalszej perspektywie również o finansowej kompensacji.
Świat

Sceny we Francji zaskoczyły wszystkich. "Europa wcale nie umarła"

opublikowano:
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi (Fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI / POOL)
Wizyta Papieża we Francji i towarzyszące jej wielotysięczne zgromadzenia wiernych wywołały falę komentarzy w całej Europie. Do wydarzeń na portalach społecznościowych odniosła się europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik. W swoim wpisie zwróciła uwagę na obraz francuskiego społeczeństwa, który mocno odbiega od powszechnie powielanych w mediach schematów.
Świat

Armię dronów już mają, teraz tworzą armię robotów. Za pół roku mają już być na froncie

opublikowano:
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow zapowiedział stworzenie „Armii Robotów”, która ma stopniowo zastępować ukraińskich żołnierzy na polu walki.
Armia Robotów (fot.Screenshot - X/@WarNewsPL1)
Czy Ukraina będzie wkrótce posyłać przeciwko rosyjskim wojskom... roboty? Taki pomysł przedstawił podczas sobotniej konferencji IT we Lwowie były szef ukraińskiego MON Mychajło Fedorow, który ogłosił swoją najnowszą inicjatywę „Armia Robotów”.