Świat

Trzy świnki uszły z życiem. 10-latka powstrzymała szokującą wystawę

opublikowano:
piglet-3386356_1280
Dziewczynkę wzruszył los tych zwierząt (fot. ilustracyjna Pixabay)
Artysta planował zagłodzić w galerii trzy małe świnki. Przeszkodziła mu w tym 10-letnia córka jego kolegi.

Szokujące zdarzenie miało miejsce w Danii. W niedzielę pochodzący z Chile artysta Marco Evaristti miał otworzyć wystawę pod tytułem „A teraz się przejmujesz?”. Jej centralnym punktem była wykonana z wózków sklepowych klatka z trzema małymi świnkami.

Artysta chciał przy ich pomocy zwrócić uwagę Duńczyków na okrucieństwo przemysłu mięsnego. W tym celu planował, że je zagłodzi na oczach widzów. Nie podano im nie tylko jedzenia, ale także wody.

Poprosiła ojca o pomoc

Los zwierząt wzruszył 10-letnią córkę jego kolegi, Caspara Steffensena. W rozmowie z agencją AP Steffensen powiedział, że córka prosiła go, by nie pozwolił, żeby świnki zmarły. Wzruszony Steffensen zgodził się na współpracę z prozwierzęcymi aktywistami, gdy się do niego zgłosili. 

Wystawa Evarissttiego od dawna budziła wśród nich kontrowersje – dominowała opinia, że jej przesłanie jest słuszne, ale męczenie w tym celu zwierząt jest niedopuszczalne.

Steffensen w sobotę wpuścił do galerii działaczy z organizacji De Glemte Danske, którzy uwolnili świnie i zabrali je w bezpieczne miejsce. Steffensen początkowo nie planował mówić koledze o tym, co zrobił, ale kiedy organizacja pochwaliła się akcją w internecie – ujawniając, że pomógł im w tym kolega artysty - zrozumiał, że nie ma wyjścia.

Przynajmniej będą szczęśliwe 

Evaristti, który wcześniej powiadomił o kradzieży policję, przyznał, że był zdziwiony i rozczarowany tym, że w akcji pomógł jego kolega. Po wielogodzinnym namyśle doszedł jednak do wniosku, że przynajmniej jego niedoszłe ofiary będą miały szczęśliwe życie. Co ciekawe, sami aktywiści nagrali kradzież i też powiadomili o niej policję. Chcieli pokazać, że w jej trakcie nie dokonali żadnych zniszczeń ani żadnych innych przestępstw.

Jak donosi AP, artysta myśli nad wznowieniem wystawy. Tym razem nie będzie już jednak głodził zwierząt. Zamiast tego rozważa wykradzenie z rzeźni świń, które już zostały ubite. Rozważa także kupno trzech kolejnych – ale tym razem wystawi je na aukcję i sprzeda osobie, która obieca, że zapewni im szczęśliwy dom. 

źr. wPolsce24 za AP, NYPost

Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.