Zełenski ostrzega linie lotnicze: „Rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne”. Putin oskarża o „terroryzm państwowy”

Chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela, wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne" – powiedział Zełenski.
Jak podkreślił ukraiński przywódca, jego kraj nie zagraża cywilnemu lotnictwu jako takiemu – „żadnemu cywilnemu samolotowi”.
Po prostu w rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to wziąć pod uwagę" – dodał.
Ostrzeżenie skierowane jest przede wszystkim do przewoźników obsługujących loty na rosyjskie lotniska, zwłaszcza w takich miastach jak Petersburg czy Moskwa.
Putin: „Z terrorystami się nie negocjuje”
Na słowa Zełenskiego błyskawicznie zareagował Władimir Putin. Rosyjski prezydent, przebywający na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Kirgistanie, określił wypowiedź swojego ukraińskiego odpowiednika mianem „deklaracji terroryzmu państwowego”.
Proszą nas o wznowienie negocjacji… ale z terrorystami się nie negocjuje" – powiedział Putin, odnosząc się do ewentualnych rozmów pokojowych.
Rosyjski przywódca przyznał jednak, że ukraińskie ataki spowodowały uszkodzenia infrastruktury wewnątrz Rosji, choć – jak zapewnił – „do naprawy pozostało tylko 10 proc.” rafinerii ropy naftowej. Zapowiedział jednocześnie kontynuację rosyjskich ataków na Ukrainę, w tym przygotowania do „masowych” uderzeń na ukraińskie elektrownie.
Kto nadal lata nad Rosją?
Większość zachodnich linii lotniczych od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku zaprzestała lotów nad terytorium Rosji. Sytuacja wygląda jednak inaczej w przypadku przewoźników z Chin, Turcji czy państw Zatoki Perskiej, którzy nadal korzystają z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, oszczędzając w ten sposób czas i paliwo na trasach między Azją a Europą.
Firma doradcza Osprey Flight Solutions ostrzegła swoich klientów, że choć większość ukraińskich ataków dronami i rakietami prawdopodobnie będzie miała miejsce w promieniu 300 km od granicy, to codzienne uderzenia w głąb terytorium Rosji niemal na pewno będą kontynuowane w tym roku.
"Istnieje również realna możliwość, że częstotliwość ukraińskich uderzeń w głąb terytorium Rosji wzrośnie w krótkim okresie" – dodano w komunikacie. Eksperci oceniają, że „błędna ocena i/lub błędna identyfikacja jest prawdopodobna w obszarach związanych z konfliktem na Ukrainie”.
Tragiczny precedens
Ostrzeżenie Zełenskiego przywołuje tragiczne wspomnienia zestrzelenia malezyjskiego Boeinga MH17 nad wschodnią Ukrainą w lipcu 2014 roku, gdy zginęło 298 osób. W zeszłym roku agencja ONZ ds. lotnictwa uznała Rosję za odpowiedzialną za tę katastrofę. Kreml konsekwentnie odrzucał jakąkolwiek odpowiedzialność. W 2024 roku Putin przeprosił prezydenta Azerbejdżanu za zestrzelenie samolotu pasażerskiego w rosyjskiej przestrzeni powietrznej, w którym zginęło 38 osób. Wyjaśnił wówczas, że do „tragicznego incydentu” doszło, gdy rosyjskie systemy obrony powietrznej odpierały ukraińskie drony.
Ukraina zamyka niebo nad Rosją
Ukraina zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla ruchu cywilnego od samego początku wojny. Teraz - jak zapowiedział Zełenski - nadchodzi czas, by to niebo nad Rosją stało się strefą, której cywilne samoloty powinny bezwzględnie unikać.
Wojna rozpoczęta przez Rosję zamyka jej niebo" – podsumował ukraiński prezydent.
źr. wPolsce24 za BBC











