Żołnierz WOT podpalił syna kolegi. Nie żyje 25-latek

Ta tragedia wstrząsnęła całym miastem. Pod koniec maja 2026 roku pod jeden z domów w miejscowości Podzamcze koło Łęcznej, gdzie przebywała ofiara wraz ze swoim kolegą Mateuszem R., podjechał ojciec drugiego z chłopaków – Czesław R., który był wyraźnie wzburzony. Mężczyzna miał pretensje do 25-latka, który rzekomo zniechęcał jego syna do dalszej nauki w szkole podoficerskiej. Złość napastnika była na tyle duża, że w końcu zdecydował się podejść do Jakuba W., który lekko wychylał się z naprawianego samochodu, oblać go benzyną, a następnie podpalić.
25-latek doznał rozległych oparzeń, obejmujących blisko 70 proc. powierzchni ciała, przez co trafił do najbliższego szpitala, gdzie przez kilka miesięcy walczył o życie. Niestety, oparzenia były na tyle rozległe, że ostatecznie nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł 29 września.
Sprawca czeka na dalszy tok postępowania
Sprawca całego zdarzenia zbiegł z miejsca, jednak chwilę później został ujęty przez Żandarmerię Wojskową. Podczas zatrzymania Czesław R. znajdował się pod wpływem alkoholu.
Obecnie przebywa on w areszcie, gdzie będzie czekał na swój proces. Prokuratura Rejonowa w Lublinie postawiła mu zarzut usiłowania zabójstwa, którego kwalifikacja prawna powinna zostać zmieniona w najbliższym czasie z powodu śmierci 25-latka. Sam zatrzymany nie przyznaje się do winy i pozostaje pod baczną obserwacją psychiatrów.
Źr.wPolsce24 za Fakt









