Ryk silników, pot i walka o mistrzostwo. Ruszają Driftingowe Mistrzostwa Polski! Dlaczego te zawody budzą tyle emocji?

Cel jest jeden: Tytuł Mistrza Polski
Inauguracja sezonu w Warszawie i Nadarzynie gromadzi na starcie absolutną czołówkę kraju. Zawodnicy nie ukrywają, że poprzeczka w tym roku wisi niezwykle wysoko, a presja na wynik jest ogromna od pierwszych metrów toru.
Oczekiwania? Na pewno jako zespół walczyć będziemy i chcemy walczyć o Mistrza Polski. To jest cel. A jak wyjdzie? No to oczywiście sport – problemy, rywalizacja, to już będzie wszystko w emocjach” – mówi Kuba Przygoński, jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców.
W podobnym tonie wypowiada się Ola Fijał, która nie ukrywa swoich ambitnych planów na ten weekend:
Na pewno spodziewam się sporych emocji, fajnych emocji. Bardzo mocno spodziewam się wyjścia na podium. Wiadomo, że tutaj przyjeżdżamy po wygraną, ale też chciałabym się po prostu bardzo dobrze bawić i czerpać radość z tego jedzenia i z driftu” – podkreśla zawodniczka.
Piekielne warunki. Sport bez klimatyzacji
Kibice planujący wizytę na rundzie w Nadarzynie muszą przygotować się na prawdziwy żar z nieba. Jeśli jednak dla fanów na trybunach słońce jest wyzwaniem, dla kierowców staje się ono testem czystej wytrzymałości fizycznej.
Warto pamiętać, że profesjonalne samochody driftingowe są całkowicie pozbawione klimatyzacji. Zamiast standardowych szyb montuje się w nich lekkie płyty z plexi, których nie można swobodnie otworzyć podczas wyścigu. Zawodnicy spędzają długie godziny w szczelnie zamkniętych kokpitach, ubrani w wielowarstwowe, niepalne kombinezony, buty, rękawice oraz pełne kaski. To tytaniczny wysiłek, w którym temperatura wewnątrz auta potrafi drastycznie przekroczyć tę panującą na zewnątrz.
-
Apel do kibiców: Wybierając się na zawody, koniecznie zabierzcie ze sobą nakrycia głowy, okulary przeciwsłoneczne, wachlarze lub przenośne wiatraczki oraz duże zapasy wody!
„Piłowanie pod Lidlem to nie drift”. Środowisko odpowiada na nowe przepisy
Wokół motorsportu w Polsce narosło wiele stereotypów, które potęgują nowe, bardzo rygorystyczne i często niejasne przepisy ruchu drogowego. Środowisko profesjonalistów czuje potrzebę głośnego i wyraźnego oddzielenia sportu od drogowej chuliganerii.
Kuba Przygoński zwraca uwagę na to, że prawdziwy drifting przyciąga tysiące fanów, co idealnie pokazały chociażby legendarne już edycje Drift Masters na Stadionie Narodowym. Zaznacza też, jak kluczowe jest zachowanie kierowców poza torem:
W życiu codziennym, na ulicach, no to jeździmy spokojnie, szanujemy przepisy, szanujemy innych uczestników ruchu. I jeżeli tak będziemy jeździli, no to możemy się wyszaleć na zawodach. Możemy przyjść, przyjechać na tor, pojeździć na różnego rodzaju jazdy swoim nawet prywatnym samochodem na torze, gdzie możemy dodawać do woli gazu i wtedy pokazać, czy jesteśmy tacy szybcy” – tłumaczy Przygoński.
Ola Fijał przyznaje, że wrzucanie profesjonalnych sportowców do jednego worka z osobami łamiącymi prawo na publicznych drogach bywa dla zawodników krzywdzące i uciążliwe:
Jest to troszeczkę niewygodne [...] Walczyło się z tym, co jest określane driftem czy nawet rajdami, bo zawsze jakieś wykroczenia na ulicach były podpisywane tym, że ktoś urządził sobie rajd albo właśnie driftował” – mówi Ola Fijał.
Zawodniczka wspomina również, że z takimi stereotypami musiała mierzyć się nawet na uczelni, gdy prosiła o zwolnienia z zajęć na Mistrzostwa Polski:
Były pytania, czy ja jeżdżę pod Tesco czy pod Lidlem i dlaczego nie mogę być na zajęciach, skoro przecież my jeździmy tylko godzinę i czekamy, aż policja przyjedzie. Mam nadzieję, że takie zawody [...] pokażą, że to nie jest właśnie palenie na ręcznym na parkingu, tylko faktycznie zawody, w którym ludzie poświęcają bardzo dużo, żeby stawać na podium i że jest to normalna dyscyplina motorsportowa, a nie głupoty na ulicy” – podsumowuje.
Przed nami weekend pełen kontrolowanych poślizgów, zapachu palonej gumy i sportowych emocji na najwyższym, bezpiecznym poziomie. Kolejne rundy Driftingowych Mistrzostw Polski zawitają m.in. do Katowic, prosto do ścisłego centrum miasta, udowadniając, że profesjonalny drift to dyscyplina, która zasługuje na pełne uznanie.
źr. wPolsce24











