Messi "załatwił" Marciniaka. Finał mundialu posędziuje arbiter znienawidzony przez polskich kibiców

Największe kontrowersje z udziałem Vincicia dotyczą meczu barażowego Polska – Szwecja, który zdecydował o braku awansu Polaków na mundial. Wtedy — zdaniem ekspertów i kibiców — arbiter popełnił serię poważnych błędów.
Były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski mówił wprost o „sędziowskiej katastrofie”. Wśród zarzutów pojawiały się min. brak podyktowania rzutu karnego za faul na Jakubie Kamińskim czy absurdalna decyzja w końcówce spotkania, w której żółtą kartką ukarany został Krzysztof Piątek, choć nie popełnił żadnego przewinienia.
Dla wielu kibiców to właśnie ten mecz sprawił, że Vincić na stałe zapisał się negatywnie w polskiej pamięci.
Zabawa z prostytutkami
Kontrowersje wokół Vincicia nie ograniczają się jednak do boiska. W 2020 roku został zatrzymany podczas policyjnego nalotu na prywatną willę w Bośni i Hercegowinie. W domu, gdzie odbywała się impreza, policja znalazła broń, narkotyki i gotówkę, a także ujawniła działalność związaną z prostytucją.
Zatrzymano kilkadziesiąt osób. Część z nich usłyszała później zarzuty dotyczące działalności przestępczej, w tym handlu bronią i sutenerstwa. Slavko Vincić został zwolniony po przesłuchaniu i utrzymywał, że znalazł się tam przypadkowo. Sam mówił później, że przyjęcie zaproszenia na tę imprezę było „największym błędem w jego życiu”.
Marciniak poza mundialem. Jeden moment mógł wszystko zmienić
Drugim bohaterem tej historii jest Szymon Marciniak. Jeden z najlepszych arbitrów świata nie tylko nie poprowadzi finału, ale w ogóle nie dostał żadnego meczu w fazie pucharowej turnieju. Zdaniem byłego sędziego finału Ligi Mistrzów, Ľubosa Michela ze Słowacji, kluczowy był jeden konkretny moment — brak reakcji Marciniaka na faul Lionela Messi'ego w meczu Argentyny z Algierią.
Marciniak nie pokazał gwiazdorowi z Argentyny nawet żółtej kartki, co — według Micheľa — mogło przesądzić o jego dalszym losie na turnieju.
– Gdyby pokazał czerwoną kartkę Messiemu, udowodniłby, że nie boi się największych gwiazd – ocenił były arbiter. – To mogło zaważyć nawet w 80 procentach - powiedział Michel w rozmowie z portalem Meczyki.pl.
Rzeczywiście FIFA pewnie nie mogła pozwolić sobie na to, by arbiter, który tak pobłażliwie potraktował Messi'ego prowadził jego najważniejszy mecz na tym mundialu. Z drugiej strony dziwi wybór Vincicia, który nie cieszy się opinią wybitnie uzdolnionego arbitra.
źr. wPolsce24 za przegladsportowy.pl/meczyki.pl











