Rozrywka

Zakonnice-kibicki podbijają internet. Amerykanie oszaleli na ich punkcie

opublikowano:
Zakonnice z Teksasu podbiły serca kibiców koszykówki
Zakonnice z Teksasu podbiły serca kibiców koszykówki (fot. x.com)
Kiedy współczesny, postępowy świat próbuje nam wmówić, że Kościół katolicki to ponura, oderwana od rzeczywistości instytucja, a zakonnice spędzają całe dnie zamknięte w ciemnych celach, rzeczywistość po raz kolejny brutalnie weryfikuje te lewicowe mity. I robi to w iście mistrzowskim stylu.

W mediach społecznościowych prawdziwym hitem stało się nagranie z udziałem sióstr salezjanek z Teksasu. Pobożne kobiety, ubrane w koszykarskie koszulki naciągnięte bezpośrednio na habity, skradły serca kibiców na całym świecie. Powód? Od ponad 20 lat wiernie i z ogromną pasją dopingują drużynę NBA – San Antonio Spurs. Koszykarze nie kryją radości z tego wsparcia i nie wyobrażają sobie, by mogło go zabraknąć. 

Na opublikowanych materiałach wideo widać, jak te uśmiechnięte kobiety witają się z potężnymi, mierzącymi często ponad dwa metry koszykarzami, przybijając z nimi „żółwiki” i uściski dłoni przed wejściem na parkiet. Mało tego – siostry same potrafią rzucać do kosza, a przed jednym z kluczowych meczów półfinałowych z Oklahoma City Thunder udzieliły specjalnego błogosławieństwa zawodnikowi Spurs, Luke'owi Kornetowi.

Sport jako narzędzie wychowania, a nie ideologii

Podczas gdy liberalne elity próbują zaprzęgać sport do promowania tęczowych ideologii, niszcząc tradycyjną rywalizację, siostry salezjanki (Córki Maryi Wspomożycielki) pokazują, jakie są jego prawdziwe, chrześcijańskie korzenie. Dla nich koszykówka to nie tylko bezmyślna rozrywka. Jak same tłumaczą, sport buduje idealną płaszczyznę porozumienia z młodzieżą, uczy dyscypliny, pracy zespołowej i pielęgnowania cnót charakteru.

Nasza wiara to nie magia ani przesąd; to życie w Chrystusie. Wzywa nas do radosnej służby Panu we wszystkim, kim jesteśmy i co robimy – nawet kibicując Spurs” – podkreślają zakonnice. To piękny przykład ewangelizacji przez obecność tam, gdzie bije serce lokalnej społeczności.

Modlitwa, ale bez fanatyzmu

Co ciekawe, choć zakonnice kibicują z całego serca, zachowują przy tym godną podziwu klasę i chrześcijański porządek wartości. Zapytane o swoje intencje modlitewne przyznały, że wcale nie modlą się ślepo o miażdżące zwycięstwo swojej drużyny. Ich modlitwa skupia się na tym, aby nikt na boisku nie doznał kontuzji, aby zawodnicy grali uczciwie i na miarę swoich talentów oraz – przede wszystkim – aby wypełniła się wola Boża.

Podczas gdy lewicowe media zachwycają się kolejnymi „woke” aktywistami demolującymi tradycyjne wartości, miliony internautów na całym świecie wolą oglądać autentyczną, zaraźliwą radość teksańskich sióstr. To doskonały dowód na to, że normalność, tradycja i zdrowa, czysta pasja zawsze obronią się same. Szacunek, drogie Siostry! I powodzenia dla Spurs!

źr. wPolsce24 za nbcnes.com

 

Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?
Rozrywka

Kim Kardashian dostała odszkodowanie za brutalny napad. Kwota szokuje

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-16 132723
(fot. The Heart Truth, domena publiczna)
Kim Kardashian padła w Paryżu ofiarą brutalnego napadu. Teraz francuski sąd przyznał jej za to odszkodowanie – 1 euro.
Rozrywka

Z czerwonego dywanu prosto do... pośredniaka! Niezwykła historia najlepszej aktorki z Wenecji

opublikowano:
Wzruszona duńska aktorka Mathilde Arcel w białej sukience, z uśmiechem trzymająca w obu dłoniach wzniesiony złoty puchar Volpiego dla najlepszej aktorki na scenie Festiwalu Filmowego w Wenecji. W tle widać rozmyte, ozdobne kuliste lampy.
Wzruszona Mathilde Arcel trzyma prestiżowy Puchar Volpiego za najlepszą rolę kobiecą w filmie Woman Unknown podczas ceremonii zamknięcia 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. (fot. PAP/EPA)
Czerwony dywan, blask fleszy, światowe kino i... obowiązkowa wizyta w urzędzie pracy. Życie potrafi pisać najlepsze komediodramaty, o czym na własnej skórze przekonała się 30-letnia Dunka, Mathilde Arcel, świeżo upieczona laureatka tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Rozrywka

Doda wyszła na scenę i zaśpiewała Rotę. Publiczność w szoku

opublikowano:
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę (PAP/Piotr Polak)
W czasach, gdy w przestrzeni publicznej i mediach głównego nurtu nierzadko próbuje się unikać podniosłych narodowych symboli, ze sceny w Kielcach popłynął jasny przekaz.
Rozrywka

Szczyt hipokryzji? Atakowali Skolima za koncert u prezydenta. Teraz artystę zaprosił rząd

opublikowano:
Skolim wystąpił na Dożynkach Polskich w Spale po wcześniejszej krytyce jego koncertu podczas wydarzenia z parą prezydencką w Juracie.
Skolim / autor: YouTube/Daniel Nawrocki
Skolim jeszcze kilka tygodni temu był atakowany przez media prorządowe za swój występ w rezydencji prezydenta RP w Juracie. Teraz te same media milczą nt. koncertu tego artysty na dożynkach organizowanych przez obecny rząd.
Rozrywka

Festiwal rozrzutności za publiczne pieniądze. Samorządy płacą artystom krocie, a kontrola umów to fikcja pod okiem władzy

opublikowano:
Koncert w Łodzi
Koncert w Łodzi (fot. zdj. ilustracyjne shutterstock)
Podczas gdy Polacy mierzą się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, w wielu polskich miastach trwa w najlepsze festiwal drenowania lokalnych budżetów na cele rozrywkowe. Dziesiątki, a nierzadko setki tysięcy złotych – tyle z kieszeni podatników trafia na konta celebrytów i muzyków za kilkudziesięciominutowe występy na miejskich scenach. Uruchomiony Centralny Rejestr Umów miał obnażyć skalę transferów publicznego grosza, lecz mechanizmy kontroli obywatelskiej okazują się podwójną pułapką.