Rozrywka

Antonio Banderas spojrzał śmierci w oczy. Poważne kłopoty zdrowotne aktora i niezwykłe wyznanie

opublikowano:
Antonio Banderas po zawale serca – nowa droga życia".
(fot. Pedro J Pacheco/Wikimedia Commons)
Antonio Banderas miał wszystko: sławę, miliony na koncie i status jednego z najprzystojniejszych aktorów świata. Jednak w 2017 roku jego życie zatrzymało się w ułamku sekundy. Zawał serca, który przeraża każdego, dla filmowego Zorro stał się... największym błogosławieństwem. Dziś aktor wyznaje, dlaczego musiał uciec z fabryki snów i co się stało z jego ogromnym majątkiem.

Chwila, która zmieniła wszystko

W styczniu 2017 roku świat obiegła dramatyczna wiadomość: Antonio Banderas trafił do szpitala z silnym bólem w klatce piersiowej. Diagnoza była bezlitosna – zawał serca. Choć aktor szybko wrócił do sprawności fizycznej, jego psychika przeszła całkowitą metamorfozę.

– To była jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły mi się w życiu – wyznał niespodziewanie w jednym z ostatnich wywiadów. Jak to możliwe? Banderas tłumaczy, że otarcie się o śmierć pozwoliło mu dostrzec „pył”, którym otaczał się przez lata w Hollywood. Rzeczy, które wcześniej wydawały się kluczowe – prestiżowe nagrody, luksusowe auta czy kolejne kontrakty – nagle straciły jakiekolwiek znaczenie.

Wielka wyprzedaż i ucieczka z „fabryki snów”

Gwiazdor nie poprzestał na filozoficznych przemyśleniach, a za słowami poszły radykalne czyny. Banderas postanowił drastycznie uprościć swoje życie. Jedną z najgłośniejszych decyzji była sprzedaż jego luksusowej rezydencji w Surrey w Anglii (wartej ok. 3 mln funtów) oraz pozbycie się części udziałów w biznesach, które wymagały od niego ciągłej obecności w USA.

Aktor spakował walizki i wrócił do korzeni, do swojej rodzinnej Malagi w Hiszpanii. To tam odnalazł spokój, którego próżno szukać na czerwonych dywanach Los Angeles czy w nieustannie śledzonej przez paparazzi, ociekającej bogactwem angielskiej willi. 

Nowe życie w Maladze

Dziś Antonio Banderas rzadko gości na hollywoodzkich bankietach. Zamiast gonić za kolejnym Oscarem, zainwestował swój czas i pieniądze w... teatr. W Maladze otworzył Teatro del Soho CaixaBank, gdzie nie tylko reżyseruje, ale i sam występuje na scenie, ciesząc się bezpośrednim kontaktem z publicznością.

– Przestałem martwić się o pieniądze i karierę. Teraz liczy się tylko to, co sprawia, że rano chcę wstać z łóżka – mówi aktor.

Jego dni wypełnia praca nad sztukami, spotkania z rodziną i spokój, którego nie kupiłby za żaden gażę w Hollywood. Ta historia to coś więcej niż plotka z życia gwiazd. To przypomnienie, że często potrzebujemy "wstrząsu", by zrozumieć, co jest w życiu naprawdę ważne. Aktor udowodnił, że nigdy nie jest za późno, by nacisnąć przycisk „reset” i zacząć żyć na własnych zasadach, z dala od blasku fleszy, za to w zgodzie z własnym sercem.

źr. zdjęcia wikimedia commons, Pedro J Pacheco

źr. wPolsce24 

 

Rozrywka

Oglądalność telewizji wPolsce24 rośnie z tygodnia na tydzień. Mamy nowy rekord

opublikowano:
oglądalność
Oglądalność naszej telewizji nieprzerwanie rośnie. Dobitnie pokazują to badania pracowni Nielsen. Ostatni rekord zanotowaliśmy w poniedziałek 9 marca ok. godz. 20.28 w czasie emisji reportażu „Wszystkie domy i działki ministra Żurka”, kiedy naszą stację oglądało ponad 650 tys. osób.
Rozrywka

Zapraszamy na piękny film o potędze modlitwy. Już w Wielki Piątek na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci"
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci" (fot. wPolsce24)
„Teraz i w godzinę śmierci”, którego twórcami są Mariusz Pilis oraz Dariusz Walusiak to epicka produkcja, która poświęcona jest   potędze modlitwy różańcowej i jej wpływie na losy ludzi na całym świecie. Film będzie można obejrzeć na antenie telewizji wPolsce24 w Wielki Piątek o 20:05.
Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?