Polska

Superbohaterka lewicy ma nową pracę. Znana aborcjonistka z Oleśnicy pokieruje oddziałem ginekologii w nowym szpitalu

opublikowano:
gizela
Gizela Jagielska (fot. wPolsce24.tv )
Mimo stanowczego sprzeciwu obrońców życia i wielotygodniowych protestów, klamka zapadła. Gizela Jagielska, o której usłyszała cała Polska po dokonaniu głośnej aborcji w 9. miesiącu ciąży, znajdzie zatrudnienie w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Głos obywateli ostrzegających przed nowym "centrum aborcyjnym" został zignorowany.

Kontrowersyjny awans w cieniu protestów

Jak poinformowało Radio Wrocław, dyrekcja placówki na wrocławskim Brochowie nie ugięła się pod presją obrońców życia. Od 1 października Gizela Jagielska ma oficjalnie objąć stanowisko kierownika oddziału ginekologii i patologii ciąży. Decyzja ta wywołuje ogromne oburzenie środowisk konserwatywnych, które od kilku tygodni protestowały pod budynkiem szpitala.

Przedstawiciele środowisk pro-life alarmowali w trakcie manifestacji, że wrocławski szpital może stać się "największym abortorium w Polsce". Niestety, przestrogi te nie wpłynęły na zmianę planów kadrowych placówki.

"Superbohaterka" lewicy

Gizela Jagielska to postać, która wielokrotnie gościła na łamach mediów. Zrobiło się o niej niezwykle głośno, gdy pracując w szpitalu w Oleśnicy, wstrzyknęła chlorek potasu w serce nienarodzonego dziecka w 9. miesiącu ciąży (małego Felka). Mimo że wrocławska prokuratura ostatecznie umorzyła postępowanie w tej sprawie, dla środowisk konserwatywnych i obrońców życia sprawa jest moralnie jednoznaczna.

Podobnie dla drugiej strony ideologicznej barykady. To dlatego w marcu 2026 r. Jagielska otrzymała tytuł „Superbohaterki 2025 roku” przyznawany przez czytelniczki i czytelników magazynu „Wysokie Obcasy” (dodatku do „Gazety Wyborczej”). Otrzymała również nagrodę finansową w wysokości 10 tysięcy złotych.

Dodatkowo, w maju 2026 roku została uhonorowana tytułem „Człowieka Roku 2026” według czytelników „Gazety Wyborczej”. Jak argumentowano przy wręczaniu nagród, Jagielska „daje nadzieję w trudnych dla kobiet czasach” i jest „doceniana za oficjalne pomaganie kobietom potrzebującym legalnej aborcji”. 

Z końcem ubiegłego roku Jagielska straciła pracę w oleśnickiej placówce, w której pracowała razem z mężem. Jak sama żaliła się w wywiadach: "Z premedytacją wysadzili nas w ten sposób ze stanowisk".

Kwalifikacje ponad moralność? Dyrekcja umywa ręce

Dyrektorka wrocławskiego szpitala na Brochowie, Magdalena Puziewicz-Karpiak, zdaje się całkowicie odcinać od etycznego i moralnego ciężaru całej sprawy. W rozmowach z mediami konsekwentnie broni swojej decyzji.

Według ustaleń Radia Wrocław, dyrektorka twierdzi, że Jagielska ma "absolutnie unikalne kompetencje dotyczące perinatologii, ginekologii i neonatologii". W odpowiedzi na pytania portalu wPolityce.pl na temat aborcyjnej przeszłości lekarki, dyrekcja dała do zrozumienia, że kieruje się wyłącznie tym, czy lekarz ma prawo wykonywania zawodu. 

Kwestie pozamerytoryczne i światopoglądowe – jak to określono – nie mają dla dyrekcji znaczenia.

Zatrudnienie osoby o tak kontrowersyjnej renomie na stanowisku kierowniczym w miejscu, które powinno służyć ratowaniu życia - zwłaszcza na oddziale patologii ciąży - rodzi oczywiście fundamentalne pytania o przyszłość opieki okołoporodowej na Dolnym Śląsku. Czas pokaże, czy decyzja ta nie wywoła jeszcze większej fali społecznego sprzeciwu. 

źr, wPolsce24 za Radio Wrocław/wPolityce.pl

 

Polska

„Bardzo mądra decyzja sądu”. Koniec polowania na Romanowskiego?

opublikowano:
MK0_rombdr_2024_g_DSC01794.webp
Marcin Romanowski (fot. wPolsce24)
Sąd Okręgowy Warszawie wydał byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS Marcinowi Romanowskiemu, list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – poinformował mec. Bartosz Lewandowski. - Sąd uznał, że lepszą decyzją będzie wydanie listu żelaznego i wyjaśnienie sprawy niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach – stwierdziła rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, tłumacząc decyzję.
Polska

Alarm w Białymstoku! Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści

opublikowano:
mid-26930373
Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści, ewakuowano stację paliw (fot. PAP/Artur Reszko)
Postawione na nogi służby, ewakuacja pracowników i zablokowana kluczowa arteria miasta. W Białymstoku trwa pilna akcja służb po tym, jak funkcjonariusze SOK natrafili na podejrzany ładunek przymocowany do jednej z cystern kolejowych. Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników z oddziałów kontrterrorystycznych.
Polska

„Wtedy wybory się nie odbędą”. Czy wiceminister Tuska się wygadał?

opublikowano:
Ireneusz Raś był gościem Radia Wne
Ireneusz Raś był gościem Radia Wnet (fot. print screen YouTube)
Czyżby wiceminister w rządzie Donalda Tuska się wygadał i zdradził plany władzy na nadchodzące wybory parlamentarne? „Mało kto bierze pod uwagę to, że do wyborów może nie dojść z powodu eskalacji rosyjskiej agresji. Jeżeli będziemy mieć wojnę, to jak wynika z konstytucji, wybory się nie odbędą” – powiedział Ireneusz Raś.
Polska

Skandal w centrum Warszawy! Dziennikarz wPolsce24 zaatakowany, a minister Siemoniak: „Jestem prywatnie”

opublikowano:
Skandaliczne zachowanie ministra! Dziennikarz błagał o pomoc po ataku, Siemoniak kazał mu dzwonić na 112
Skandaliczne zachowanie ministra! Dziennikarz prosił o pomoc po ataku, Siemoniak kazał mu dzwonić na 112 (fot. wPolsce24)
Do bulwersującego incydentu doszło w centrum stolicy. Reporter telewizji wPolsce24, Piotr Czyżewski, został zaatakowany po tym, jak zwrócił uwagę na zbyt głośną muzykę dobiegającą z lokalu z kebabem. Padły wulgarne wyzwiska, groźby karalne oraz próby zniszczenia sprzętu. Gdy dziennikarz szukał ratunku u przypadkiem obecnego na miejscu ministra Tomasza Siemoniaka, usłyszał jedynie, by... sam zadzwonił na policję.
Polska

Furia w koalicji. Tomasz Trela traci panowanie nad sobą: „W Pałacu tymczasowo siedzi kibol!”

opublikowano:
Pieniactwo zamiast argumentów. Trela w furii atakuje prezydenta za... weryfikowanie ustaw rządu!
Pieniactwo zamiast argumentów. Trela w furii atakuje prezydenta za... weryfikowanie ustaw rządu! (fot. Fratria)
Politycy koalicji rządzącej coraz gorzej znoszą konstytucyjną rolę prezydenta. Znany z agresywnego języka i sejmowego pieniactwa Tomasz Trela znów przekroczył elementarne granice debaty publicznej. Podczas porannej rozmowy w Ekspresie Biedrzyckiej zaatakował głowę państwa stekiem wyzwisk. Padły oskarżenia o „uzurpację”, a prezydent Karol Nawrocki został wprost nazwany „kibolem”, a wszystko z powodu wierności konstytucji i weryfikowania ustaw forsowanych przez obóz Donalda Tuska.
Polska

Lech Wałęsa jako Zbawiciel na obrazie "Ostatniej Wieczerzy". O krok za daleko w kreowaniu legendy?

opublikowano:
Lech Wałęsa jako Zbawiciel na obrazie w jego biurze
(fot. screen za X)
Jak wszyscy wiedzą, politycy mają pewną skłonność do budowania pomników na swoją cześć, ale czasami granica między poczuciem własnej wartości a jaskrawą megalomanią bywa... bardzo cienka. Jak dowodzi obraz wiszący w biurze Lecha Wałęsy, mamy do czynienia z dziełem, które przesuwa tę granicę prosto w kosmos.