Zero spełnionych konkretów w ochronie zdrowia. Arłukowicz w TVN24 reaguje... śmiechem

Wśród tzw. „100 konkretów”, z którymi Platforma Obywatelska szła do wyborów, znalazło się pięć kluczowych deklaracji dla polskiej ochrony zdrowia. Chodziło m.in. o utworzenie powiatowych centrów diagnostyki, zniesienie limitów NFZ w lecznictwie szpitalnym, bon stomatologiczny dla dzieci i młodzieży oraz wprowadzenie prostego systemu powiadomień i rezerwacji wizyt (SMS i e-mail).
Zero, null, cero
Ile z tych zapowiedzi udało się spełnić rządzącej koalicji? Odpowiedź jest krótka: ani jednej. W sieci nie brakuje złośliwych komentarzy, że zamiast tego sprawnie zadbano o saloniki VIP dla polityków KO – jak choćby w warszawskim Szpitalu Południowym czy w placówce w Piasecznie. O te kwestie dziennikarz TVN24 zapytał bezpośrednio Bartosza Arłukowicza. Reakcja polityka wprawiła wielu w osłupienie – eurodeputowany sprawiał wrażenie, jakby za chwilę miał wybuchnąć gromkim śmiechem.
A wracając jeszcze do tych odbijających się czkawką obietnic wyborczych. Miał pan okazję ostatnio spojrzeć w deklaracje Koalicji Obywatelskiej w obszarze zdrowia? – zapytał prowadzący.
Tak. Przypomnieli mi to pewnie dziennikarze z takiego programu w konkurencyjnej telewizji – rzucił były minister zdrowia.
I jak? Pięć obietnic – żadna niezrealizowana – wypunktował dziennikarz.
Obiecywałem m.in. zniesienie limitów... – odpowiedział polityk KO z szerokim uśmiechem. – I ja dalej uważam, że to jest możliwe. Proszę się nie śmiać! – mówił rozbawiony Arłukowicz.
Polityk próbował ratować sytuację, odwołując się do swojej przeszłości w rządzie:
Jako pierwszy w historii minister zdrowia w Polsce zniosłem limity na onkologię. Wprowadziłem pakiet onkologiczny, tzw. szybką ścieżkę onkologiczną – zieloną kartę. Pacjenci z nowotworem to wiedzą, mają prawo do tzw. fast tracka, czyli szybszego potraktowania przez system – przekonywał eurodeputowany.
Stawką jest życie pacjentów...
Zero spełnionych obietnic na pięć złożonych – taki jest bilans Koalicji Obywatelskiej w kluczowych kwestiach ochrony zdrowia. Zamiast wstydu, przeprosin czy konkretnych wyjaśnień, na antenie TVN24 widzowie zobaczyli jednak Bartosza Arłukowicza zanoszącego się śmiechem. Porażka własnego rządu wyraźnie bawi byłego ministra, który z uśmiechem od ucha do ucha przekonuje, że wszystko „nadal jest możliwe”, a kompromitujący brak efektów próbuje zagłuszać żartami i przechwałkami o swoich dawnych decyzjach sprzed lat.
źr. wPolsce24 za TVN24/X









