Polska

Wdowa po gangsterze jak Trzaskowski. Edyta Skotarczak atakuje Karola Nawrockiego za książkę o „Nikosiu”

opublikowano:
spowiedź nikosia zza grobu
Karol Nawrocki napisał książkę o "Nikosiu". Na dodatek pod pseudonimem! (Fot. screen YT/wPolsce24)
Wdowa po gangsterze Nikodemie Skotarczaku zaatakowała Karola Nawrockiego za jego – wydaną pod pseudonimem – książkę odbrązawiającą postać „Nikosia”. Do sprawy odniósł się dziś także Rafał Trzaskowski.

Książka Karola Nawrockiego „Spowiedź Nikosia zza grobu" staje się powoli główną osią ataków na kandydata obywatelskiego popieranego przez PiS. Od kilku dni ze stron głównych portali nie schodzi "afera", polegająca na tym, że kilka lat temu dzisiejszy kandydat na prezydenta opublikował pod pseudonimem książkę o jednym z najbardziej znanych polskich gangsterów.

Trzaskowski kąsa, jego ludzie się oburzają

We wtorek, promując swoją książkę „Rafał” kandydat PO Rafał Trzaskowski ukąsił Nawrockiego, mówiąc, że on przynajmniej pisze po własnym nazwiskiem. Niektórzy politycy obozu rządzącego sugerują, że korzystanie z pseudonimu to jakieś oszustwo, a prezes IPN używa "podwójnej tożsamości". Ten odbija piłeczkę, przypominając o wielowiekowej tradycji pseudonimu literackiego. Jan Brzechwa, Jan Lechoń, Mark Twain czy Bolesław Prus to nie były prawdziwe nazwiska, tylko pseudonimy, pod którymi publikowali wybitni autorzy.

Edyta Skotarczak zarzuca szkalowanie męża

O to samo, co rządzący, oskarża Nawrockiego Edyta Skotarczak, ostatnia żona „Nikosia”. Jej zdaniem „krycie się za fałszywym nazwiskiem” dyskredytuje kandydata obywatelskiego popieranego przez PiS. Jak twierdzi, publikacja ta zawierała liczne nieprawdziwe i zniesławiające informacje – zarówno na jej temat, jak i na temat jej zmarłego męża. „Nie kontaktował się ze mną ani razu, a opisał mnie i Nikosia, jakby znał nas osobiście. To było nierzetelne i niehonorowe działanie” – pisze w oświadczeniu wdowa po „Nikosiu”. Jej zdaniem książka była pisana „na zlecenie” i miała konkretny cel: zdyskredytować ją oraz zmarłego męża.

 

Nawrocki gloryfikował, czy demitologizował?

Karol Nawrocki jest specjalistą od przestępczości zorganizowanej w czasach PRL. Poświęcił tej tematyce doktorat. Niejako odpryskiem tej działalności jest książka „Spowiedź Nikosia zza grobu”, którą opublikował pod pseudonimem Tadeusz Batyr. W przeciwieństwie do poważnych opracowań naukowych, tutaj mamy lżejszą, bardziej przystępną formę potoczystej opowieści o kryminalnym półświatku lat 70., 80. i początku 90.

Wbrew temu, co mówią krytycy Nawrockiego (na przykład prof. Antoni Dudek) w „Spowiedzi” nie ma żadnego gloryfikowania „Nikosia”. Przeciwnie – zamiast wszechpotężnego gangstera, prowadzącego malownicze życie pełne przepychu, na jakiego kreowały Skotarczaka media i przemysł filmowy, mamy tutaj  prostego złodzieja, może i sprytnego, ale niezbyt inteligentnego, który długo nie dawał się złapać tylko dlatego, że był nad nim parasol ochronny milicji.

Drobny złodziej

Tą samą tezę autor książki stawiał w wywiadach ją promujących. Przykład? Rozmowa z lokalnym portalem Gdańsk Strefa Prestiżu, gdzie Nawrocki/Batyr odnosi się do tandemu Edwin Myszk-Nikodem Skotarczak.

„Myszk, gdy współpracuje z Nikosiem, jest już doświadczonym konfidentem. Między nimi jest intelektualna, operacyjna i organizacyjna przepaść. Mamy tu styczność z konfidentem naprawdę najwyższej klasy. A z drugiej strony – z drobnym złodziejem, który potrafi kraść samochody, potrafi obracać się w półświatku – na bramkach w dyskotekach. No, ale nie ma tego poziomu inteligencji, przebiegłości, który ma Myszk” – mówił autor książki o gangsterze.

 

Polska

Napadał na seniorki i kradł im torebki. Policjanci zatrzymali recydywistę, grozi mu długoletnie więzienia

opublikowano:
Zatrzymany przez warszawskich policjantów 45-letni mężczyzna. Napadał na seniorki i kradł im torebki
Szarpnął tak, że seniorka przewróciła się na ziemię (fot. Policja,gov)
Warszawscy policjanci zatrzymali złodzieja, który wyrwał seniorce torebkę. Okazało się, że to nie było pierwsze takie przestępstwo w jego wykonaniu.
Polska

Koniec ustępstw. "Wspieramy, ale wymagamy". Nawrocki stawia warunki Zełenskiemu przed spotkaniem w Warszawie

opublikowano:
nawrocki ukraina
Dotychczasowe relacje polsko-ukraińskie wchodzą w nową fazę. Cztery dni przed wizytą Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie, prezydent Karol Nawrocki stawia sprawę jasno: „Wspieramy, ale wymagamy”.
Polska

„Mój paszport nadal jest ważny”. Zbigniew Ziobro kpi z decyzji władz

opublikowano:
Zbigniew Ziobro reaguje na decyzję Wojewody Mazowieckiego dotyczącą paszportu
Decyzja Wojewody Mazowieckiego o unieważnieniu paszportu Zbigniewa Ziobry wywołała burzę. Były minister sprawiedliwości i poseł PiS odniósł się do sprawy w programie Bez Pardonu. - Prawo w Polsce jasno mówi, że decyzja administracyjna nabiera mocy dopiero po doręczeniu. Do tego momentu paszport jest ważny – przekonywał gość telewizji wPolsce24.
Polska

Ujawniamy kulisy napięć w PiS. Ważny telefon Jarosława Kaczyńskiego, Kurski podjął decyzję w sprawie głośnego wpisu

opublikowano:
napięcia w PiS
Telewizja wPolsce24 informuje o kulisach napięć w Prawie i Sprawiedliwości (Fot. wPolsce24)
Jak ustaliła telewizja w Polsce24, doszło do telefonicznej rozmowy między Mateuszem Morawieckim a Jarosławem Kaczyńskim w sprawie ostatnich napięć w PiS. Jednocześnie polityk tej partii Jacek Kurski skasował wpis, w którym ostro krytykował byłego premiera.
Polska

Senator Grzegorz Bierecki w walce o pamięć zamordowanych robotników: pamiętajmy, kto ich mordował!

opublikowano:
Senator Grzegorz Bierecki przemawia w Senacie i mówi o zbrodni na Wybrzeżu
Senator Grzegorz Bierecki o zbrodni na Wybrzeżu (fot. wPolsce24)
To już równo 55 lat, od dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce na Wybrzeżu. 17 grudnia 1970 wojsko i milicja otworzyły ogień do strajkujących gdyńskich robotników. Dziś Senat postanowił uczcić pamięć o zamordowanych specjalną uchwałą. Senator Grzegorz Bierecki chciał, by wybrzmiała ona głośno i wyraźnie.
Polska

Przemoc w kaszubskim przedszkolu! Dzieci zamykane w szatni i bez dostępu do toalety! Rodzice przerażeni!

opublikowano:
Dzieci w pomorskim przedszkolu miały być dręczone przez opiekunki. Redaktor Rafał Jarząbek przed budynkiem przedszkola i szkoły w Gołubiu w gminie Stężca
Dzieci w pomorskim przedszkolu miały być dręczone przez opiekunki (fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 dotarła do szokującego procederu, który miał mieć miejsce w przedszkolu w kaszubskim Gołubiu w gminie Stężyca. Świadkowie mówią o przemocy - opiekunki miały stosować nieadekwatne i surowe kary wobec dzieci. Rodzice informują, że dzieci były zamykane w szatniach lub klasach, czasami pozbawione dostępu do toalety, co prowadziło do załatwiania potrzeb fizjologicznych pod siebie.